Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Oszczędności bardzo pożądane

Navifleet zaprezentowało bardzo ciekawe case study pokazujące, jak można wygenerować oszczędności na paliwie. Wystarczy spojrzeć na cenę paliwa, żeby wiedzieć, że ekojazda to umiejętność niezwykle pożądana.

Patryk, to kierownik budowy obiektów handlowo-usługowych w województwie wielkopolskim. Jego praca polega na regularnych podróżach między biurem, podległymi mu budowami oraz partnerami i podwykonawcami. Średnio pokonuje około 600–700 km tygodniowo. Samochód służbowy, którym podróżuje, to Volkswagen Passat z 2020 roku, wyposażony w silnik benzynowy 1.5 o mocy 150 KM. Rzeczywiste zużycie paliwa na podstawie danych z komputera pokładowego na początku października wynosiło 6,6 l/100 km. Nie dało się ocenić, czy to dużo, czy mało i tłumaczono je głównie charakterystyką pracy i jazdą w obszarach miejskich. Trudno z tym dyskutować, samochód w mieście spala więcej i każdy to wie.

Analiza stylu jazdy

Nasza ocena sytuacji była inna – przyczyn takiego spalania należało szukać w tym, że Patryk za późno zdejmował nogę z gazu, hamował w ostatniej chwili, raczej nie pilnował ograniczeń prędkości i często niepotrzebnie przyspieszał. Na domiar złego pozwalał, by silnik pracował na postoju przez długi czas.

Patryk mógłby lepiej

Wyraźnie widać to w niskich ocenach za hamowanie, prędkość, gaz-hamulec oraz postoje. Widać to także w jego średniej spalania – 6,6 l/100 km, przy potencjalnych oszczędnościach na poziomie 1,1 l/100 km. Oznacza to, że Patryk mógłby obniżyć swoje spalanie o ponad 1 litr, gdyby wyeliminował swoje złe nawyki za kierownicą.

Samodoskonalenie

Najważniejsza jest chęć poprawy, która wynika z dostrzeżenia własnych błędów. Pomóc może w tym konfrontacja z twardymi danymi. Pierwszym krokiem było pobranie aplikacji Navifleet Driver, za pomocą której mógł sam śledzić swoje wyniki, analizować popełnione błędy oraz uczyć się je eliminować. Eliminacja złych nawyków nie przychodzi z dnia na dzień, wymaga wytrwałości i dużej siły charakteru.

Dzięki aplikacji Patryk mógł kontrolować realizację swoich celów, a sugestie, które dynamicznie są dostosowane do rodzaju i skali popełnianych błędów, pozwoliły mu dokładnie zrozumieć, nad czym powinien popracować.

Ocena stylu jazdy Patryka zaczęła stopniowo rosnąć z tygodnia na tydzień, a równo po miesiącu była już niemal o stopień większa niż na początku. Efekty można było zaobserwować także w średniej spalania.
W miesiąc spadła o 0,6 l/100 km, czyli o ok. 9%.

 

Oszczędności po dwóch miesiącach wzrosły do 12%!

W ciągu dwóch miesięcy Patryk istotnie poprawił swój styl jazdy i znalazł się w czołówce dobrych kierowców. Widać też, że w tym czasie poprawił oceny w kategoriach prędkość oraz postoje, co spowodowało istotny spadek zużycia paliwa. Na początku jego średnia wynosiła 6,6 l/100 km, a po dwóch miesiącach spadła do 5,8 l/100 km, czyli o około 12% mniej.

Jak dobrze widać na karcie szczegółów jego oceny, kierowca wciąż ma problem z przewidywaniem różnych sytuacji i bardzo często coś lub ktoś zmusza go do gwałtownego hamowania. Wyraźnie widać to w poprawionej, ale wciąż niskiej ocenie w kategorii hamowanie. O braku przewidywania świadczy też lekko poprawiona ocena w kategorii gaz–hamulec, która wskazuje na to, że pomimo dużego postępu Patryk wciąż niepotrzebnie rozpędza samochód. Wyeliminowanie tych błędów powinno z powodzeniem przełożyć się na redukcję spalania o pozostałe 0,4 l/100 km.

 

 

2900 zł zysku w skali roku

Sądząc po statystykach, Patryk w 2021 roku zrobił jakieś 34,5 tys. kilometrów. Jeśli wyeliminuje wszystkie swoje błędy za kierownicą, obniży spalanie o zakładane 1,1 l i w przyszłym roku pokona ten sam dystans, to zaoszczędzi dla swojej firmy ok. 3900 zł. Taka kwota wynika m.in. z wypracowanych oszczędności w spalaniu, które rocznie wyniosą 379,5 litra benzyny. Przy cenach na poziomie 6.00 zł za litr (optymistyczne założenia) oznacza to kwotę ok. 2300 zł brutto. Podobnych oszczędności należy szukać w kosztach wymiany hamulców. Szacunkowe dane na temat żywotności oraz kosztu wymiany hamulców tego modelu (VW Passat, 2020) w ASO wyglądają tak jak w tabeli 1.

Oznacza to, że pracodawca Patryka, przy jego rocznym przebiegu na poziomie 35 tys. km, zamiast wymieniać klocki każdego roku, będzie to robił w okresie dwukrotnie dłuższym, co daje średnią oszczędność w wysokości 950 zł rocznie. Jazda ekonomiczna również wydłuża żywotność tarcz hamulcowych i zamiast co dwa lata, Volkswagen może wymagać tej wymiany raz na cztery lata. Średnio tyle czasu potrzebuje, aby pokonać nim 120 000 km. Oznacza to, że zamiast przewidywać w budżecie połowę tej kwoty (przy wymianie co 2 lata) można uwzględnić zaledwie 1/4 jej wysokości (przy wymianie co cztery lata), a to generuje kolejne 625 zł oszczędności. Dokładne wyliczenia zostały przedstawione w tabeli 2.

Praca nad poprawą stylu jazdy jest nie tylko możliwa, ale także biznesowo opłacalna. Oprócz pokaźnych oszczędności, które po odliczeniu kosztów, dla Patryka wyniosły prawie 3000 zł rocznie, warto zwrócić uwagę na aspekt bezpieczeństwa. Należy pamiętać, że takie zachowania jak zbyt szybka jazda czy hamowanie w ostatniej chwili są nie tylko nieekonomiczne, ale przede wszystkim niebezpieczne. Nie bez powodu łamanie ograniczeń prędkości i niezachowanie odpowiedniego odstępu jest surowo karane przez Policję. To bardzo często główne przyczyny wypadków drogowych. Patryk udowodnił, że da się jeździć z głową, a przy okazji znacznie obniżyć koszty eksploatacyjne i zagrożenie spowodowania wypadku.

Opracował Tomasz Siwiński

Przeczytaj również
Popularne