Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
GEOTAB

Mój elektryk

12 lipca ruszył nowy program ,,Mój elektryk” przeznaczony dla klientów indywidualnych. Rząd przeznaczył na dopłaty 500 mln zł. W następnych krokach ma objąć dotacje dla przedsiębiorców, samorządów i firm leasingowych.

Za program odpowiada Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. – Dynamiczny rozwój technologii w tym sektorze sprzyja coraz szerszemu i powszechniejszemu wykorzystywaniu tych pojazdów nie tylko przez użytkowników indywidualnych, ale także przez biznes i administrację. Pozytywnym zmianom w transporcie będą sprzyjać nie tylko zmiany w prawie, ale przeznaczenie 500 mln zł na dopłaty w programie „Mój elektryk” – mówi minister Kurtyka.

Od 12 lipca wnioski o dotacje na zakup pojazdów mogą składać osoby fizyczne, a następnie – w ciągu kilku tygodni – taką możliwość otrzymają przedsiębiorcy, samorządy i inne instytucje. Równolegle będą uruchamiane dotacje do leasingu. Bez względu na formę finansowania pojazdu (zakup, leasing, najem) warunki wsparcia będą takie same. Wsparcie w przypadku osób prywatnych dotyczy tylko samochodów osobowych, a w przypadku przedsiębiorców czy instytucji także samochodów użytkowych i motorowerów.

Założenia dofinansowania dla osób prywatnych

Program przewiduje możliwość dofinansowania przedsięwzięć polegających na zakupie nowych pojazdów kategorii M1, wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania lub energię elektryczną wytworzoną z wodoru w zainstalowanych w nim ogniwach paliwowych albo wyłącznie silnik, którego cykl pracy nie prowadzi do emisji gazów cieplarnianych lub innych substancji objętych systemem zarządzania emisjami gazów cieplarnianych, o którym mowa w ustawie z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji (Dz. U. z 2020 r. poz. 1077).Przez nowy pojazd zeroemisyjny należy rozumieć pojazd kategorii M1, który jest fabrycznie nowy i nie był przed zakupem zarejestrowany lub pojazd, zakupiony i zarejestrowany przez dealera samochodowego, importera lub firmę leasingową, z przebiegiem kilometrowym nie wyższym niż 50 km

 

Limity nie dla wszystkich

Osoba prywatna będzie mogła się starać o zwrot (ponieważ dotacja będzie wypłacana po zakupie auta) 18 750 zł, natomiast osoby dysponujące Kartą Dużej Rodziny o 27 tysięcy. Zasady nie są jednak tak proste. Dofinansowanie będzie zależało także od rodzaju pojazdu oraz deklarowanego przebiegu. Będą także obowiązywały okresy, w których nie będzie można sprzedać samochodu, w przypadku osób fizycznych są to dwa lata, a maksymalna cena takiego pojazdu to 225 tysięcy złotych. Oczywiście w przypadku flot będzie można się ubiegać o dofinansowanie do więcej niż jednego pojazdu. Ministerstwo liczy, że pozwoli to na wymianę flot.

Założenia dotacji wydają się jednak proste. Przez stronę www załączamy w formularzu dowód zakupu, rejestracji i ubezpieczenia i podpisujemy wniosek o dotację. W przypadku leasingu to firmy leasingowe występują do odpowiednich banków, którym NFOŚiGW udostępni środki. Wtedy leasingobiorca, biorąc leasing, decyduje się na to, aby zawierał on dotację. Program przewidziany jest na pięć lat: 2021–2026 lub do wyczerpania środków. Należy mieć nadzieję, że środki skończą się znacznie wcześniej.

Banki od 2 sierpnia

Z 500 milionów zł przeznaczonych na dopłaty, aż 400 ma trafić do banków z przeznaczeniem na dofinansowanie leasingów. Jak podkreśla Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska, to właśnie dopłaty do leasingu są kluczowe, jeżeli chodzi o powodzenie programu „Mój elektryk”. Dopłaty, wraz z wchodzącą w styczniu ustawą o elektromobilności mają, zdaniem ministerstwa, potroić liczbę samochodów elektrycznych w Polsce, a to z kolei przełoży się bezpośrednio na rozwój infrastruktury. Drugiego sierpnia ruszył nabór wniosków od banków, które mogą zgłaszać chęć uczestnictwa w programie. Nabór potrwa cztery tygodnie. Banki będą zobowiązane do podjęcia współpracy z każdą zainteresowaną firmą leasingową, która zgłosi takie zainteresowanie na każdym etapie wdrażania programu „Mój elektryk”.

Artur Lorkowski, wiceprezes NFOŚiGW, wyjaśnia sposób dystrybucji dopłat do leasingu: – System dystrybucji dopłat będzie przyjazny dla przedsiębiorców, w pełni zintegrowany z biznesowym modelem finansowania aut przez leasing. Wnioski o dopłaty do leasingu aut zeroemisyjnych będą składane u pracownika firmy leasingowej, który będzie odpowiadał również za umowę leasingową. Banki będą podejmowały – w imieniu NFOŚiGW – decyzje o przyznaniu dotacji w ciągu 20 dni od przekazania wniosku do banku przez firmę leasingową. Tak prosty dostęp do dopłat na leasing aut elektrycznych jest możliwy tylko dzięki ścisłej współpracy NFOŚiGW z przedstawicielami sektora bankowego oraz leasingowego.
Ciekawostką jest, że pojazdy dofinansowane z programu będą musiały mieć specjalną naklejkę informującą o dotacji, jej wzór możliwy jest to pobrania ze strony www.gov.pl

 

Mateusz Kampa
Fleet Sales Manager, Ford Polska
Powiększony do 225 tys. złotych próg daje znacznie większe możliwości wyboru, więc wiążemy z tym programem duże nadzieje i już czekamy na klientów ze świetnymi ofertami. Dzięki niemu świetnie sprzedający się już teraz Mustang Mach-E ma szansę dotrzeć do kolejnych klientów. W związku z programem można bowiem nabyć w pełni wyposażony samochód w niższej cenie, co w naszej ocenie może spowodować jeszcze większe zainteresowanie tym modelem. Z naszej perspektywy ciekawie wygląda także sytuacja dotycząca aut dostawczych. Według pojawiających się informacji przy tych samochodach nie będzie obowiązywał górny limit cenowy, a dofinansowanie będzie mogło wynieść nawet 70 tys. złotych. To dla nas ważna informacja, ponieważ wkrótce wprowadzimy do sprzedaży elektrycznego Forda E-Transita, a wsparcie jego sprzedaży rozwiązaniami legislacyjnymi z pewnością przyczyni się środowisku i promocji elektrycznych samochodów dostawczych.


Łukasz Zadworny
dyrektor marki Volkswagen w Polsce
„Mój elektryk” może okazać się programem niezwykle istotnym dla rozwoju elektromobilności w Polsce, ale najistotniejsze będzie tempo uruchamiania poszczególnych rodzajów instrumentów wsparcia. Kluczowe dla rozwoju rynku jest wzięcie pud uwagę przedsiębiorców – to powinno być wdrożone jak najszybciej. Zdecydowaną większość pojazdów elektrycznych w Polsce nabywają firmy, tymczasem obecnie nie mogą oni uzyskać dopłaty w ramach programu. Cieszymy się, że obecnie oba nasze w pełni elektryczne modele: ID.3 i ID.4, dostępne będą na jeszcze atrakcyjniejszych warunkach.
Przeczytaj również
Popularne