Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Niezawodność w kolorze Soul Red

Chwilę to trwało, ale Jakub Jaczewski uległ naszej nieustającej presji i zdecydował się na rozmowę. To oczywiście żart, bo z nowym szefem sprzedaży flotowej Mazdy umówiliśmy na rozmowę na koniec roku, oto jej rozmowy.

Tomasz Siwiński: Jak oceniasz swoje pierwsze miesiące w japońskiej firmie? Faktycznie specyfika pracy jest inna?
Jakub Jaczewski: Moje pierwsze tygodnie pracy były bardzo intensywne oraz interesujące – to czas wielu spotkań wewnętrznych, aby poznać i zrozumieć procesy oraz strategie Mazdy na rynku polskim, to czas spotkań z dedykowaną siecią dealerów Mazda Biznes (aktualnie mamy siedmiu wyspecjalizowanych dealerów flotowych oraz doświadczonych key account managerów, którzy obsługują klientów na terenie całego kraju), gdzie rozmawialiśmy o naszych doświadczeniach oraz pomysłach na przyszłość. Dodatkowo, co mnie szczególnie cieszy, to czas spotkań z klientami oraz partnerami biznesowymi, podczas których każdy docenia dotychczasową współpracę i widzi dalszy potencjał do jej rozwoju.

Czy specyfika pracy jest inna? Jeśli spojrzymy, jak dużą wagę przykładamy w Mazdzie do budowania pozytywnych doświadczeń marki w oczach klientów (również tych flotowych) oraz dbamy o jakość współpracy z klientami i dealerami, to na pewno jest to unikalne na naszym rynku.

Zasady funkcjonowania rynku flotowego są dla wszystkich takie same, wygrywa ten, kto potrafi się szybko dostosować do zmieniającego otoczenia i z tej perspektywy specyfika jest podobna.

Obejmujesz stanowisko szefa sprzedaży flotowej marki, która nie jest uznawana za „flotową”. Czy to duże wyzwanie?
W filozofii Mazdy sprzedaż flotowa to nie tylko transakcje wysoko wolumenowe, ale również klienci MŚP czy działalności gospodarcze i tutaj radzimy sobie bardzo dobrze.
Nie będę ukrywać że mamy swoje ambicje i cele na przyszłość, gdzie sprzedaż flotowa jest jednym z kluczowych elementów rozwoju sprzedaży w Polsce. Na pewno wyzwaniem będzie zwiększenie świadomości, że mamy rozwiązania specjalnie przygotowane dla rynku flotowego oraz pojawienie się w procesach zakupowych (jeśli to się zadzieje, to dalej jestem spokojny).

Jeśli połączymy nasze dotychczasowe doświadczenia, obecną sytuację rynkową oraz znakomitą gamę modelową, to jestem pewien, że z roku na rok będziemy coraz bardziej istotnym uczestnikiem rynku flotowego.

Jakub Jaczewski dołączył od początku października do zespołu działu handlowego Mazda Motor Poland i objął stanowisko Managera ds. Sprzedaży Flotowej i Samochodów Używanych. Jakub Jaczewski jest absolwentem Politechniki Warszawskiej na Wydziale Transportu. Od początku swojej kariery związany jest mocno z branżą motoryzacyjną. Swoją pracę zawodową rozpoczynał 15 lat temu w zespole sprzedaży firmy Carsed i zajmował się obsługą klientów flotowych. Następnie, w latach 2013–2016, realizował politykę flotową Hyundai Motor Poland, a potem od 2016 do 2018 roku był odpowiedzialny za obsługę klientów flotowych marki Opel w General Motors Poland. Ostatnie dwa lata, do września bieżącego roku, Jakub Jaczewski odpowiadał za obsługę handlową i flotową marek Opel, Peugeot, Citroën i DS w polskim przedstawicielstwie Stellantis na stanowisku Head of Key Account/Rental/CFM. Zarządzał sprzedażą korporacyjną, sprzedażą do firm wynajmu krótkoterminowego oraz współpracą z firmami wynajmu długoterminowego. W strukturach Mazda Motor Poland Jakub Jaczewski obejmuje stanowisko Managera ds. Sprzedaży Flotowej i Samochodów Używanych w zespole Działu Sprzedaży. Do jego zadań będzie należeć obsługa klientów biznesowych oraz ścisła współpraca z przedstawicielami działów sprzedaży flotowej i sprzedaży samochodów używanych w sieci dealerskiej. „Moim celem jest umocnienie marki Mazda na rynku flotowym, rozwój programu samochodów używanych oraz wsparcie sieci dealerskiej w celu zapewnienia naszym klientom kompleksowej oferty” – zapowiada Jaczewski. Jakub Jaczewski jest żonaty i ma dwoje dzieci, a wolne chwile spędza na podróżowaniu z rodziną oraz poszerzaniu swoich zainteresowań w dziedzinie budownictwa.


Motoryzacja jest w interesującym momencie; są klienci, ale nie ma samochodów. Jak to wygląda z Twojej perspektywy?
Jeśli zorganizować konkurs na motoryzacyjne słowo roku, to myślę że „dostępność” walczyłoby do końca z „elektromobilnością” o wygraną. Monitorujemy na bieżąco sytuację rynkową oraz jak każdy zmagamy się z trudnościami w obszarze łańcucha dostaw.
Z jednej strony cieszy fakt rosnącego banku zamówień, z drugiej, musimy odpowiednio zarządzić produkcją, aby nasi klienci dostali jak najszybciej zamówione auta.
Nasza sytuacja produkcyjna na tle rynku wygląda naprawdę dobrze i wszystkie nasze auta jesteśmy w stanie dostarczyć do sierpnia 2022, a niektóre modele, np. elektryczna MX-30 lub Mazda 6, jeszcze na początku wakacji.
Dostępność aut zaczyna być jednym z ważniejszych kryteriów zakupu i na pewno jesteśmy przygotowani, aby spełnić oczekiwania klientów.

Każda marka ma swoją przewagę konkurencyjną. Co wymieniłbyś jako największy atut Mazdy?
Wielu osobom, gdy myślą o naszych samochodach, przychodzi do głowy nasz wyjątkowy design czy unikalny lakier metalizowany Soul Red Crystal, a to zdecydowanie nie koniec. Z perspektywy klienta flotowego to przede wszystkim niezawodność naszych aut, gdzie od lat Mazda znajduje się w czołówkach rankingów najbardziej niezawodnych samochodów na świecie.

Dalej to rozbudowane systemy bezpieczeństwa już od podstawowych wersji wyposażenia, gdzie nie tylko dbamy o kierowcę, ale również o jego pasażerów. Ponadto innowacyjna technologia z gamą silników e-Skyactiv X na czele, gdzie zapewniamy najlepsze połączenie pomiędzy mocą silnika i dynamiką jazdy a spalaniem. Na pewno możemy się pochwalić dużą stabilnością współpracy w obszarze oferty i nasi klienci nie są negatywnie zaskakiwani ciągłymi podwyżkami cen czy zmianą warunków oferty, a nic tak nie cieszy osoby decydującej i zarządzanej flotą jak przewidywalność kosztów.

Macie samochody z innowacyjnym silnikiem spalinowym, macie pełnego elektryka, a na horyzoncie czeka CX-60, czyli model plug-in. Będziecie mieli już wtedy kompletną gamę?
Rok 2022 jest dla nas bardzo istotny, bo produktowo będzie się naprawdę dużo działo: do salonów przyjadą pierwsze CX-5 po zmianach modelowych na 2022 r., pojawi się nowa Mazda 2 Hybrid, wprowadzimy MX-30 z range extenderem (czyli silnikiem spalinowym opartym o technologię Wankla, który będzie pełnił rolę generatora energii elektrycznej i znacząco wydłuży zasięg naszego pierwszego samochodu elektrycznego) oraz właśnie nowego, dużego SUV-a – CX-60, który, jestem pewien, sporo namiesza u flotowego user-choosera.

Już teraz jak spojrzeć na naszą gamę, to mamy pokrycie w segmencie B, C w nadwoziu hatchback, sedan i SUV oraz nadal oferujemy klasyczny segment D, a przecież po wprowadzeniu CX-60, który będzie SUV-em segmentu D, planujemy dołączenie do oferty jego jeszcze większej odmiany, CX-80 w wersji trzyrzędowej. Myślę jednak, że oprócz gamy modelowej warto zwrócić uwagę na dodatkowy aspekt – naszą różnorodną technologię napędów. W przyszłym roku nasi klienci będą mieli do wyboru aż 9 różnych rozwiązań silnikowych: benzynowe Skyactiv G i e-Skyactiv-X, miękką hybrydę 24V, napęd w pełni hybrydowy, hybrydę typu plug-in, samochód czysto elektryczny, a do tego dojdzie hybryda szeregowa (range extender), silnik Diesla nowej generacji oraz napędy z miękką hybrydą 48V

Oferujecie gamę samochodów SUV, ale macie w ofercie także klasyczne auta osobowe, które przez lata dominowały w firmach. Czy zauważasz tendencję, że klienci korporacyjni przychylniej patrzą na samochody z podwyższonymi nadwoziami?
W rejestracjach aut osobowych na firmę już teraz samochody SUV stanowią ponad 40% sprzedaży na rynku i co roku wyraźnie widać trend wzrostowy. U nas ten współczynnik jest sporo wyższy i wynosi ponad 70%, a ranking sprzedaży otwiera CX-30 oraz CX-5.
Myślę, że wpływa na to nie tylko aspekt wizualny czy chwilowej mody, ale coraz bardziej uniwersalny charakter samochodów: duży bagażnik, wysoki prześwit, coraz niższe spalanie i bardziej precyzyjne koszty serwisowe.

Nie możemy też zapominać o produktach finansowych opartych na wartości rezydualnej, które sprawiają, że samochody z tego segmentu kosztują nieznacznie więcej lub tyle samo co auta z tradycyjnych segmentów. Widzę tutaj nadal potencjał do wzrostów i właśnie budowany w dużej mierze przez klientów korporacyjnych.

Zdradź naszym czytelnikom, jaki masz samochód służbowy?
Wpisuje się idealnie w trend z pytania powyżej i na co dzień użytkuję czarną Mazdę CX-5, którą właśnie cenię za jej uniwersalny charakter.

Przeczytaj również
Popularne