Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Gentleman biznesu

Są takie rozmowy, które przeprowadza się z wielką przyjemnością, a rozmówcy można słuchać godzinami. Tym bardziej, jeżeli okazją do jej przeprowadzenia jest fantastyczny jubileusz. Z okazji 30-lecia działalności firmy INFO-EKSPERT wywiadu udzielił nam Ryszard Cota, jej prezes.

Tomasz Siwiński: Gratulacje, Panie Ryszardzie. Szczere gratulacje, bo to piękny jubileusz. Czego możemy Panu życzyć, żeby nie przestrzelić?

Ryszard Cota: Bardzo dziękuję w imieniu wszystkich pracowników naszej firmy. Zgadzam się z panem, że trzy dekady działalności firmy to piękny jubileusz, którym chcemy się cieszyć wspólnie z naszymi klientami. Proszę nam życzyć na kolejne lata wytrwałości i umiejętności w odczytywaniu potrzeb naszych klientów i tworzeniu dla nich produktów wspomagających procesy wyceny pojazdów w zmieniających się warunkach rynku motoryzacyjnego.

Panie Prezesie, pamięta Pan, jaki miał samochód 30 lat temu?
Tak, był to samochód bardzo nietypowy. Byłem wtedy posiadaczem 17-letniego Forda Granady produkcji amerykańskiej. Pięciometrowy sedan z niklowanymi zderzakami, napędzany benzynowym silnikiem z automatyczną skrzynią biegów – na tle rodzimych konstrukcji – małych i dużych Fiatów, zdecydowanie wyróżniał się na ulicy. Jeździłem nim przez 8 lat i wspominam go do dzisiaj.

Jakie były początki firmy? Była to chęć wypełnienia rynkowej niszy, czy może realizacja dojrzewającego w Panu marzenia?
Firma INFO-EKSPERT została założona w 1992 roku przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego oraz spółkę Rzeczoznawcy PZM SA, które są jedynymi udziałowcami spółki do dziś. Powstanie firmy było wypełnieniem rynkowej niszy, a jednocześnie realizacją potrzeb rynku motoryzacyjnego, w tym także rzeczoznawców samochodowych. Początek lat 90. obfitował w zmiany, które dotyczyły wielu aspektów otaczającej nas rzeczywistości i nie ominęły również motoryzacji. Był to okres, w jakim Polacy zaczęli masowo importować używane pojazdy z Europy Zachodniej, a także z USA. Wszystkie sprowadzone samochody podlegały opłatom celnym, podatkowym oraz musiały zostać ubezpieczone. W każdym z tych przypadków niezbędna była wiarygodna informacja o rzeczywistej wartości rynkowej pojazdu, a na rynku brakowało informacji i narzędzi niezbędnych do wykonywania usług związanych z ustalaniem wartości rynkowych pojazdów. Konieczne stało się stworzenie baz informacji dotyczących wartości tysięcy nowych modeli napływających do Polski oraz opracowanie i wdrożenie skutecznych metod badania rynku motoryzacyjnego i wycen sprowadzanych do Polski pojazdów.

 

Ryszard Cota
Absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. Prezes Zarządu INFO-EKSPERT sp. z o.o. Rzeczoznawca samochodowy Stowarzyszenia RTSiRD w Warszawie. Wykładowca na studiach podyplomowych organizowanych wspólnie przez Wojskową Akademię Techniczną, Politechnikę Warszawską, Stowarzyszenie Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego oraz Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie. Współautor koncepcji i założeń merytorycznych funkcjonowania aplikacji komputerowych służących do wycen pojazdów samochodowych. Współautor wytycznych i instrukcji wycen pojazdów publikowanych w kwartalniku „Rzeczoznawca Samochodowy”.



Przyznam, że, szykując się do rozmowy, zapytałem Pana pracowników o Pana i… same superlatywy, mimo że obiecywałem anonimowość. Uczciwy, otwarty, etyczny. Trochę nuda, bo to nie obraz współczesnego szefa. Skąd w Panu taka cierpliwość i pokora, bo motoryzacja potrafi dać w kość?
Szanuję pracowników naszej firmy między innymi za to, że nie pamiętają w rozmowie z dziennikarzem o słabościach i wadach swojego szefa, choć w rzeczywistości jak każdy na pewno je posiadam. Cecha cierpliwości i pokory rodzi się w każdym, kto zmaga się ze żmudną pracą polegającą na zbieraniu informacji i ich przetwarzaniu przez długie lata. Warto podkreślić, że INFO-EKSPERT różni się zdecydowanie od wielu dużych korporacji. U nas każdy pracownik staje się partnerem w dążeniu do wspólnego celu –rozwoju firmy i dostarczenia jak najlepszych produktów dla naszych klientów.

Ponadto pomimo pandemii zawsze byłem i jestem zwolennikiem pracy w biurze. Praca zespołowa, wzajemne kontakty, regularne spotkania czy niekończące się dyskusje pozwalają nam utrzymać dobre relacje w firmie, sprawniej rozwiązywać aktualne problemy i szybciej reagować na dynamiczne zmiany na rynku.

Proszę wybaczyć, ale Pana firma jest tak niemodna – kto zacznie tu pracę, zostaje. To mieszanka doświadczenia i młodości. Jaka jest recepta na to, żeby utrzymać rodzinną atmosferę, prosperującą firmę i jednocześnie pracowników, którzy coraz częściej zmieniają pracodawców?
W naszej firmie typowe jest to, że pracownicy mają staż pracy od kilku do prawie trzydziestu lat. Przyuczenie nowego pracownika do pracy w naszej firmie nie jest łatwe i trwa wiele miesięcy, dlatego zależy mi, aby przeszkolonego pracownika jak najdłużej zatrzymać w firmie. Jestem w stałym kontakcie ze wszystkimi pracownikami, znam ich problemy czy trudności, z jakimi się zmagają na co dzień. Sukcesy i zadowolenie z tego, co się robi, przychodzą po dłuższym czasie i pomagają w utrzymaniu koleżeńskiej atmosfery w firmie.
Doświadczony zespół to nasz ogromny atut. Większość naszych analityków miała już styczność z różnymi zmianami na rynku – nowymi regulacjami podatkowymi, wejściem Polski do Unii Europejskiej, dynamicznym wzrostem importu prywatnego czy dużymi wahaniami kursów walut, dlatego aktualnie lepiej i sprawniej potrafią reagować na pandemiczne zawirowania. Są również nieocenionym źródłem wiedzy i pomocą dla nowych pracowników, którzy zasilają szeregi naszej firmy. Również praktycznie zerowa rotacja w firmie jest dla mnie potwierdzeniem, że warunki pracy, atmosfera w biurze czy wynagrodzenia zapewniają pracownikom stabilną i przewidywalną przyszłość w firmie.

Info-Ekspert jest firmą skupioną tylko na rynku polskim, który często różni się od rynków europejskich. Czy takie mocne skupienie się na lokalnym biznesie pozwala lepiej go zrozumieć i dostarczać nie tylko te dane, jakie wynikają z cyfr?
Skoncentrowanie na polskim rynku pozwala nam precyzyjniej i szybciej reagować na zmieniającą się sytuację na rodzimym rynku. Wartości pojazdów w każdym europejskim kraju różnią się od siebie. Istotne jest postrzeganie marki czy konkretnego modelu na lokalnym rynku, preferencje klientów dotyczące rodzaju napędu lub nadwozia czy obowiązujące w danym państwie regulacje fiskalne. Nie można uśredniać wartości dla całej Europy. Nasi klienci doceniają właśnie to, że wartości prezentowane w aplikacjach INFO-EKSPERT odzwierciedlają realia polskiego rynku.

Jednocześnie w żaden sposób nie zwalnia nas to z obowiązku obserwacji europejskiego, a nawet szerzej globalnego rynku, którego zmiany w sposób mniej lub bardziej bezpośredni, z większym lub mniejszym opóźnieniem wpływają i wpływać będą na rynek w Polsce. Podsumowując, obserwujemy wszystko, analizujemy szeroko, ale koncentrujemy i  wypowiadamy się na temat naszego rynku.



Trudno chyba o bardziej burzliwy okres dla wycen samochodów niż obecnie? Pandemia, wojna, elektromobilność, braki nowych samochodów, szalejące ceny używanych. Szacowanie wartości to, z jednej strony, liczby, wyliczenia i analizy, a z drugiej, odrobina przewidywania, trochę szczęścia. Jak wg Pana układają się proporcje twardych danych, do pewnej biznesowej intuicji?
Rzeczywiście, ostatnie trzy lata to okres, który wymagał od nas wzmożonej pracy, analizy dynamicznie zmieniającej się sytuacji oraz szybkiej i trafnej reakcji. Tutaj na pewno ogromnym atutem jest nasz doświadczony zespół oraz własny rozbudowany dział IT, który umożliwia nam błyskawiczne aktualizowanie nieustannie zmieniających się cenników i modyfikowanie wartości tak, aby nadążały za zmianami na rynku. Pomocna była również wieloletnia współpraca z importerami, bankami, firmami ubezpieczeniowymi, podmiotami z sektora CFM czy RaC. Niezliczone spotkania, dziesiątki dyskusji, analiz czy mnóstwo danych, jakie otrzymujemy od firm współpracujących z nami, pomogły nam przejść przez ten trudny okres, a powiększający się portfel zadowolonych klientów świadczy o tym, że nasza praca w tym pandemicznym okresie została doceniona.

Są Państwo polską firmą, na pewno przez 30 lat zdarzały się sytuacje, że pojawiali się międzynarodowi gracze. Nie korciło Pana, żeby sprzedać firmę i zająć się czymś innym?
Pojawiało się kilka zapytań o możliwość zakupienia naszej firmy. Jak do tej chwili udziałowcy nigdy nie wyrazili zgody na pozbycie się aktywów. Dzięki temu możemy świętować piękny jubileusz. Dodatkowo niezależność, transparentność i wiarygodność to wartości, jakie towarzyszą nam od 30 lat. Obecni udziałowcy są dla nas gwarancją, że nadal możemy szczycić się i pielęgnować te wartości.

Jest Pan osobą pełną wigoru, biorącą udział w spotkaniach, zawsze uśmiechniętą. Jaki jest Ryszard Cota prywatnie, kiedy zdejmuje marynarkę? Wciąż w głowie jest praca, czy może kompletny relaks?
Oczywiście próbuję w wolnych chwilach wypoczywać i oderwać się od problemów firmowych. Zdaję sobie sprawę jak cenny jest wypoczynek dla zdrowia i jak trudno jest nadążać za młodym pokoleniem. Najlepiej wypoczywam, latem na Mazurach, a zimą na nartach w górach. Kompletny relaks jest trudno osiągalny, a kontakt z firmą jest niezbędny także na urlopie ale dwutygodniowy urlop pozwala zregenerować siły do pracy.

Przeczytaj również
Popularne