Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FED 2026

Grupa Renault idzie jak burza. W tym roku ma być jeszcze lepiej

Renault 5, Capture, Master i Dacia Bigster – to konie pociągowe Grupy Renault w Europie. Ale koncern działa w wielu regionach i niemal wszędzie z dobrymi wynikami. Boreal, Oroch i Kardian ciągną sprzedaż w Afryce, Azji i Ameryce Płd. A w Polsce?

W ubiegłym roku grupa Renault sprzedała 2 336 807 pojazdów na całym świecie. To wzrost o 3,2 proc., czyli więcej niż urósł cały rynek (1,6 proc.). Największy wzrost odnotowała marka Alpine (139,2 proc.), która po raz pierwszy przekroczyła 10 tys. rejestracji. Baza niewielka, ale wzrost imponujący. I to praktycznie zrobiony jednym modelem. Samo Renault na świecie też urosło o 3,2 proc. a Dacia o 3,1 proc.

 Ciekawostka: wyników grupy w dół nie ciągną Chiny ani Rosja. Bo Renault wycofało się z Chin w 2020 roku, a z Rosji w 2022. Miało nosa, by się stamtąd w porę wynieść.

Europa na plusie

W Europie wyniki też są na plusie. Sprzedaż większa o 0,6 proc. to w trudnych europejskich warunkach więcej niż powód do dumy. Jedynie segment samochodów dostawczych świeci się na czerwono i to Renault musiało zaboleć. W końcu Renault dostawczakami stoi. Spadek o 2,2 proc. to, jak twierdzi Agnieszka Łyżwińska Dyrektor Zarządzająca Grupy Renault w Polsce i obszarze East to wina rozkręcającej się dopiero sprzedaży Mastera, braku dostępności pełnej gamy tego modelu no i braku następcy Expressa.

Końmi pociągowymi są różne modele w różnych markach i różnych krajach, ale zawsze dla Renault ważne są samochody dostawcze. Bardzo dobrze daliśmy sobie radę, jeśli chodzi o samochody hybrydowe i zelektryfikowanych. Łącznie sprzedaliśmy ponad 200 tys. samochodów eklektycznych z czego ponad 100 to Renault 5. To olbrzymi sukces. Zarówno w marce Renault i Dacii świetnie radzi sobie także silnik hybrydowy 1.8 155 KM. Najpierw pojawił się w Bigsterze, później Dusterze a teraz Capturze i Symbiozie. Już niebawem będziemy wprowadzać ten napęd do kolejnych modeli – wyjaśnia Łyżwińska.

W Dacii nieustanie nr. 1 jest Duster, jeśli chodzi o wyniki europejskie to Sandero. Z kolei najlepiej sprzedającym się samochodem osobowym i dostawczym w Renault jest Clio (na niektórych rynkach Clio występuje w homologacji dostawczej - przyp. red.) - dodaje.

A w Polsce?

Grupa Renault zakończyła rok na 12. miejscu z wynikiem 55 549 samochodów. W porównaniu z ubiegłym rokiem to wynik lepszy o 1,4%. Rozbijając to jednak na atomy, samo Renault sprzedało 33 065 samochodów osobowych i dostawczych, zajmując 5. miejsce na rynku polskim.

W segmencie aut osobowych to już miejsce 10 z wynikiem 22 201 sprzedanych samochodów i wynik lepszy od ubiegłorocznego o 572 auta. 23% sprzedaży stanowiły samochody z napędem hybrydowym HEV, a w ciągu dziewięciu miesięcy od wprowadzenia na rynek sprzedano ponad 753 szt. elektrycznego Renault 5 – europejskiego hitu marki.

Wzrosła też sprzedaż Renault Captur (segment B SUV) +16,6%, który zajął 4. miejsce w tym segmencie (7 338 szt.). Ponad 12% sprzedaży tego modelu stanowiły samochody z napędem hybrydowym HEV. Co ciekawe Renault Captur był modelem chętnie wybieranym przez klienta indywidualnego (4 424 szt.), zajmując 3. miejsce w tym kanale sprzedaży (wzrost o 4% vs. 2024).

O 16% wzrosła sprzedaż Renault w segmencie C SUV (Renault Arkana, Austral, Symbioz). Jednocześnie zwiększył się udział wersji hybrydowych − modele z napędem HEV stanowiły ponad połowę ogólnego mixu sprzedaży w tym segmencie.

Nasza strategia jest dwutorowa i przynosi dobre rezultaty. Działamy z silnikami hybrydami i elektrycznymi i w tym obszarze nie zwalniamy, ale także rozwijamy ofertę silników napędzanych gazem LPG. Szczególnie to istotne z polskiego punktu widzenia, bo nasz rynek jest nr 1 pod tym względem w Europie – mówi Łyżwińska.

Bolesny segment

Na rynku samochodów dostawczych w Polsce Renault zamyka rok na 3. miejscu z udziałem 15,3% (10 864 sprzedane samochody dostawcze). Podium cieszy, ale trzecie miejsce oznacza spory spadek sprzedaży. Bolesny tym bardziej że od lat Master odnosi triumfy.


W 2025 nie udało się, ale Renault ma na to wyjaśnienie. To kompletnie nowa generacja auta (pojawiła się po 13 latach) z nowym silnikiem i od początku dostępne w ograniczonej gamie. Wyniki za drugie półrocze już były znacznie lepsze, co pokazuje, że potencjał jest olbrzymi. W tym roku pojawi się także nowy Trafic a w kolejnym nowy Estafett.

Dacia rosnie dwucyfrowo

W 2025 roku sprzedaż sięgnęła w Polsce 22 420 samochodów, co oznacza wzrost o 2 429 sztuk i dynamikę +12,2% rok do roku. Dzięki temu marka awansowała na 9. miejsce w rankingu sprzedaży samochodów osobowych, zwiększając swój udział w rynku do 3,75%.

Dacia była jednocześnie 5. najchętniej wybieraną marką przez klientów indywidualnych (11 proc. wzrostu). Najchętniej wybieranymi modelami w tym kanale były kolejno: Duster, Sandero i Bigster.

W Europie już tak różowo nie było. Sandero, Duster, Jogger i odnotowały spadki (odpowiednio o 7, 24 i 10 proc.).

Ambitne plany i awanse

Ten rok jednak zapowiada się jeszcze lepiej. Z jednej strony mamy odświeżoną gamę modelową a do salonów wjadą długo wyczekiwane budżetowe nowości: spalinowe Clio, elektryczne Twingo i nowe Megane. Będzie też mały nowy dostawczak Trafic i pełna gama Mastera.

Z kolei dla Dacii ten rok może okazać się przełomowy za sprawą nowego elektryka w segmencie A (ta sama platforma co Twingo) i spalinowo-hybrydowego kombi w segmencie C. Poza tym marka rozwija ofertę napędów zelektryfikowanych, w tym hybrid-G 150 4×4 w Dusterze i Bigsterze, którego benzynowa odmiana trafia na rynek w tym roku.

W tym roku Dacia wprowadzi też silnik hybrid 155 do modeli Sandero i Sandero Stepway oraz mild hybrid-G 140 z automatyczną skrzynią biegów do Bigstera. A jeśli ktoś czeka na Hipstera, będzie musiał uzbroić się w cierpliwość, bo to kwestia przyszłego roku. Wiadomo jednak już dzisiaj, że to auto będzie bardziej wyrobem samochodopodobnym (dokładnie pojazdem samochodowym innym niż lekkie) z homologacją L7.

Premier elektrycznych w tym roku będzie sporo, nie zwalniamy tempa. Najbardziej cieszymy się jednak, że nasze samochody są pożądane przez klientów. W Renault przoduje model 5 w Dacii mamy najprzystępniejszy cenowo samochód elektryczny na naszym rynku. A pojawi się niebawem kolejny. Cieszy też sukces Alpine, która odniosła życiowy sukces i to za sprawą także elektrycznego modelu A 290, choć warto podkreślić, że cały czas mamy w ofercie spalinowe A110 - dodaje Łyżwińska.

To wszystko pozwala myśleć nie tylko o wzroście sprzedaży, ale także o awansie o jedną pozycję w rankingu aut osobowych i aż trzy w sprzedaży indywidualnej w przypadku Dacii. Plany Renault są jeszcze ambitniejsze. Marka zakłada również awans o jedno oczko w przypadku sprzedaży samochodów osobowych, powrót na pozycję lidera w przypadku dostawczaków i wzrost sprzedaży elektryków aż o 150 proc.

Przeczytaj również
Popularne