Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
GEOTAB

Powrót do przyszłości - Hyundai Ioniq 5

Gdyby ktoś spytał, jakie są obecnie najciekawsze konstrukcyjnie samochody elektryczne na rynku, to bez wahania odpowiemy: Hyundai Ioniq 5, Kia EV6 oraz Porsche Taycan. Koniec kropka.  A dlaczego Hyundai? Przeczytajcie.

Hyundai dość ostrożnie przymierzał się do seryjnej produkcji pojazdów elektrycznych. I to mimo bogatych doświadczeń w budowie pojazdów z ogniwami paliwowymi. Fazą pośrednią było wdrożenie do oferty modeli, w których wykorzystywano różne rodzaje napędów, np. Hyundai Kona. Koreańczycy postanowili z przytupem zaistnieć w segmencie bezemisyjnych pojazdów dopiero w momencie wdrożenia platformy dedykowanej wyłącznie tego typu pojazdom. I trzeba przyznać, udało im się.

Brawo za odwagę

Ioniq 5 został zbudowany w oparciu o nową platformę Hyundai Electric-Global Modular Platform (E-GMP) dedykowaną pojazdom elektrycznym. Na tej samej platformie oparto bliźniaczy konstrukcyjnie, choć nie wizualnie, model Kia EV6. W ciągu najbliższych czterech lat Hyundai wprowadzi na jej bazie trzy kolejne elektryczne modele.

Jeśli dziś kręcono by film „Powrót do przyszłości”, to samochodem, którym Marty McFly i Dr Emmett Brown przenoszą się w czasie, byłby z dużym prawdopodobieństwem Hyundai Ioniq 5, a nie DeLorean. Koreańska nowość idealnie pasuje jako pojazd szalonego konstruktora-innowatora, choć w parku maszyn menedżera średniego szczebla sprawdzi się równie dobrze. Hatchback Hyundaia wygląda jak śmiały pojazd koncepcyjny, który przypadkiem znalazł się na ulicy. W dodatku stworzony przez markę znanej do niedawna z zachowawczości sylwetek swoich modeli. Ostro narysowane linie, nietuzinkowe wzory świateł i lamp LED tworzą bardzo odważny projekt, który budzi skrajne emocje. Większość stykających się z modelem Ioniq 5 osób jest zachwyconych, ale są i tacy uważający ten projekt za przekombinowany, który szybko się opatrzy. Ioniq 5 wygląda na pięciodrzwiowego kompaktowego hatchbacka, ale w rzeczywistości jest samochodem klasy średniej, o długości 463,5 cm i rekordowym w segmencie rozstawem osi trzech metrów. Jest to więc rywal takich modeli jak Škoda Enyaq lub Volkswagen ID.4. Choć Ioniq 5 nie jest SUV-em, to dysponuje względnie dużym prześwitem 16 cm.

Do wyboru, do koloru

Hyundai oferuje Ioniqa z napędem na tylną oś lub cztery koła. W każdym z tych napędów możemy wybierać między akumulatorami trakcyjnymi o pojemności 58 kWh netto lub 73 kWh netto. Warianty RWD z mniejszą baterią oferują moc 170 KM/350 Nm (cena podstawowej wersji Start wynosi 189 800 zł), a większą 218 KM/605 Nm (od 203 900 zł). Model z napędem na cztery koła dysponuje dodatkowym silnikiem elektrycznym umieszczonym z przodu, przez co zmniejsza się przedni bagażnik. Ioniq 5 AWD z akumulatorami 58 kWh ma już moc 235 KM/350 Nm (od 225 900 zł), a z zestawem 73 kWh – 305 KM/605 Nm (od 239 900 zł). Zależnie od wersji Ioniq 5 rozpędza się od 0 do 100 km/h w czasie od 5,1 do 8,5 sekundy. Dla wszystkich wersji prędkość maksymalna jest taka sama i wynosi 185 km/h. Hyundai z mocniejszym zestawem baterii, których masa wynosi 453 kg, i tylnym napędem pozwala na realne przejechanie 380–400 km na jednym ładowaniu.

 

Technologiczny nokaut

Ioniq 5 nie odbiega wyraźnie zasięgiem od wielu samochodów spalinowych. Głównym problemem dla właścicieli będzie ładowanie. Hyundai wprowadza więc przełomowe rozwiązanie w segmencie aut popularnych. To jeden z pierwszych pojazdów z instalacją elektryczną 800 V. Tę samą technologię znajdziemy jeszcze w Kii EV6 oraz Porsche Taycan i Audi e-tron GT. Zaletą tego rozwiązania jest zdolność do przyjęcia prądu z ładowarki CCS o mocy 350 kW, przy maksymalnej mocy ładowania dla Hyundaia wynoszącej 232 kW. Używając tej ładowarki, naładowanie pojazdu z akumulatorami trakcyjnymi 72,6 kWh od 10 do 80% potrwa zaledwie 18 minut. Wystarczy pięć minut ładowania, aby uzupełnić energię wystarczającą na przejechania 100 km. Gdy już ochłoniemy, to najdzie nas smutna konstatacja. Tak imponujących możliwości ładowania nie da się na razie skonsumować, i to nie tylko w polskich realiach. Po prostu samochód znacznie wyprzedził rozwiązaniami konstrukcyjnymi rzeczywistość i nie jesteśmy pewni, czy w czasie rynkowego życia tego produktu infrastruktura ładowania w Polsce nadgoni na tyle, aby móc skonsumować w pełni dobra, jakie oferuje ta konstrukcja. W realnej perspektywie czasowej pojawią się za to ładowarki o mocach 100 i 150 kW, na których naładujemy Ioniqa w czasie odpowiednio 36 min. i 26 min. Gdy uda się skorzystać z nielicznych punktów szybkiego ładowania CSS o mocy 50 kW, to potrwa ono 64 minuty. Większe są szanse na spotkanie miejskiej ładowarki o mocy 7,4 kW, ale przy niej nasz Hyundai będzie się ładować 11 godz. 45 min. Skorzystanie z najprostszego gniazdka 230V/10A wydłuży ten czas do ponad 37 godzin.

 

Przepastne wnętrze

Do wnętrza wsiadamy z łatwością. Kabina jest niezwykle przestronna, a efekt ten dodatkowo potęguje zupełnie płaska podłoga. Oszczędna w formie, pełna poziomych linii deska rozdzielcza, z dominującym panelem wyświetlaczy, okazuje się niezwykle ergonomiczna w obsłudze. Dźwignia zmiany kierunku jazdy pod kierownicą jest bardzo poręczna, mimo nowoczesności producent nie zdecydował się na obsługę wszystkich istotnych funkcji poprzez dotykowy ekran. Wokół nas znajdujemy mnóstwo praktycznych schowków, konsolę środkową między fotelami można przesuwać (od wersji Executive), ale jeszcze wygodniejszy okazuje się duży wysuwany schowek przed pasażerem z przodu. Wnęki schowków nie są, niestety, wyściełane materiałem, a więc umieszczone w nich twarde przedmioty będą wydawać dźwięki podczas jazdy na nierównościach. Mamy jeszcze możliwość przesuwania tylnej kanapy na długości 135 mm. Dobra widoczność zza kierownicy wynika ze sporej powierzchni przeszklonej oraz wąskich słupków. Aby nie zerkać ciągle na ekrany, możemy korzystać z z wyświetlacza head-up o dużej powierzchni projekcyjnej. Wisienką na torcie są bardzo wygodne fotele o szerokim zakresie regulacji.

Wiele elementów wnętrza: siedzenia, podsufitka, tapicerka drzwi, podłoga i podłokietnik, zbudowano z ekologicznych materiałów, jak przędze roślinne, naturalna wełna, lub powstały z recyklingu, np. tworzyw PET. To się chwali, choć na pewno efekt finalny w postaci twardych i szarych tworzyw nie dodaje wnętrzu przytulności. Drobnym mankamentem są tylne pasy bezpieczeństwa z luźno wiszącymi klamrami. W czasie jazdy uderzają one cały czas o twarde tworzywo boków nadwozia. Rozwiązaniem jest wpięcie ich w zamki pasów bezpieczeństwa.

Samochód daje możliwość ciągnięcia przyczepy hamowanej o masie 1600 kg. Warunkiem jest jednak poziom naładowania akumulatorów powyżej 35%.

Cała naprzód

Pojazd, mimo dwutonowej masy wraz z kierowcą, rozpędza się z niezwykłą lekkością i praktycznie w każdym trybie, poza Eco, oferuje zdumiewające osiągi, które świetnie sprawdzą się m.in. podczas manewrów wyprzedzania. Dzięki ponad 600 Nm dostępnym przy każdym naciśnięciu gazu z łatwością możemy na ułamek sekundy zerwać trakcję. Pod kierownicą odkryjemy łopatki, które nie służą do zmiany przełożeń, ale regulacji siły odzyskiwania energii. Rozwiązanie to działa bardzo sprawnie i przy odrobinie wprawy możemy przy spokojnej jeździe nie korzystać z pedału hamulca. A skoro o pedałach mowa. Ioniq 5 ma funkcję i-Pedal, dzięki której po odpuszczeniu pedału gazu samochód z czasem całkowicie się zatrzyma. Tym samym obsługa pojazdu może odbywać się z użyciem tylko jednego pedału.

Koreański pojazd prowadzi się w zakrętach bardzo stabilnie, ze słabo odczuwalną podsterownością. Obce jest mu zjawisko wychylania się nadwozia w zakrętach. Nieco bardziej precyzyjne mogłoby być działanie układu kierowniczego. Niby wszystko działa poprawnie, ale mamy odczucie pewnej sztuczności działania. Na asfalcie i pofałdowaniach dróg komfortowo zestrojone zawieszenie spisuje się znakomicie. Mimo kanciastej sylwetki Ioniq 5 jest jednym z najcichszych aut elektrycznych, z jakim mieliśmy do czynienia. Szumy z nadkoli wyciszono niemal wzorowo. Niestety, Hyundai nie zawsze idealnie radzi sobie z tłumieniem krótkich poprzecznych nierówności.

Autonomia 2.5

Jak przystało na nowoczesny pojazd, Ioniq 5 oferuje najważniejsze rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo. W skład standardowego wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa wchodzą asystent unikania kolizji czołowych z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystent utrzymywania pasa ruchu, monitorowanie uwagi kierowcy, asystent podążania na pasie ruchu, asystent ostrzegania o ograniczeniach prędkości, aktywny tempomat, system monitorowania tylnej kanapy oraz, co oczywiste, system ratunkowy eCall. Bardzo praktycznym rozwiązaniem, stosowanym przez producentów koreańskich, jest ostrzeganie o odjechaniu poprzedzającego pojazdu, przydatny podczas jazdy w korkach. W wyższej wersji Executive mamy na pokładzie dodatkowo asystenta monitorowania martwego pola, asystenta unikania kolizji podczas cofania. Nie mieliśmy okazji sprawdzić, ale Hyundai oferuje też system półautonomicznej jazdy 2.5 z asystentem zmiany pasa ruchu, który pozwala w sposób autonomiczny zjechać na sąsiedni wolny pas. Wystarczy dotknąć kierunkowskaz.
Z rozwiązań podnoszących komfort w wersji Executive pojawiają się skórzano-materiałowa tapicerka, podgrzewane tylne fotele i automatycznie wysuwane klamki. Opcjonalnych rozwiązań jest sporo. Oprócz tych podnoszących komfort jazdy, jak panoramiczny dach, podgrzewanie kierownicy lub foteli, są też istotne rozwiązania podnoszące użyteczność. Konstrukcja Ioniqa 5 obfituje w mnóstwo ciekawych usprawnień, jak choćby kamerki umieszczone w lusterkach, których obraz wyświetlany jest na ekranie multimedialnym w momencie włączenia kierunkowskazów. Opcjonalnie możemy doposażyć Ioniqa 5 w dach solarny, dodatkowo uzupełniający elektrony w akumulatorach trakcyjnych. Ciekawostką pojazdu jest technologia V2L (Vehicle-to-Load). Dzięki wtyczce 220 V wewnątrz lub na zewnątrz pojazdu może on zasilać dowolne urządzenie lub ładować sprzęt elektryczny o mocy do 3,6 kW, czyli np. rowery elektryczne lub sprzęt kempingowy. Ciekawą funkcjonalnością, nie uruchomioną w Polsce, jest możliwość nagrywania obrazu z poszczególnych kamer, jakie znajdują się na nadwoziu. W polskich realiach sprawdzi się system podgrzewania baterii, który zimą ochroni nas nieco przed  drastycznym obniżeniem zasięgu.

Hyundai z dopłatą

Jak wspomnieliśmy, aby wyjechać z salonu modelem Ioniq 5, wystarczy kwota 189 900 złotych. Wszystkie wersje wyposażono w system multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym, cyfrowe radio DAB, nawigację fabryczną z usługami Live, system Bluelink i Bluetooth z obsługą komend głosowych, wielofunkcyjną kierownicę oraz cyfrowe zegary z 12,3-calowym kolorowym wyświetlaczem. O komfort pasażerów i kierowcy dbają m.in. takie elementy wyposażenia: klimatyzacja automatyczna, bezkluczykowy dostęp, kamera cofania, przednie i tylne czujniki cofania czy też porty USB zlokalizowane z przodu i tyłu. Z zewnątrz samochód wyróżniają reflektory LED i tylne światła LED oraz 19-calowe felgi aluminiowe. Konkurencyjny Volkswagen ID.4 startuje z ceną prawie 20 tys. zł niższą, ale też jest nieco mniejszy, gorzej wyposażony i nie tak wyrafinowany technicznie. Jeśli będziemy mogli skorzystać z dopłaty rządowej w programie „Mój Elektryk” kwota na fakturze za Hyundaia obniży się do 162 900 zł. Najdroższy wariant z 305-konnym silnikiem, napędem na cztery koła Platinum to już koszt 260 900 zł.

Koreańczycy założyli, że kluczem do sukcesu rynkowego modelu Ioniq 5 jest oryginalność stylistyczna, praktyczność i zaawansowanie technicznie. I chyba mieli rację. Pierwszego dnia sprzedaży zebrano 12 tys. zamówień na ten model w Korei Południowej, a duże zainteresowanie i kolejki chętnych widać na całym świecie. Sukces handlowy jest więc niemal pewny.

 

Hyundai IONIQ 5

73kW RWD

73kWh AWD

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w cm

4635/1890/1605/3000

4635/1890/1605/3000

Masa własna/dopuszczalna w kg

1910/2430

2020/2540

Maksymalna moc silnika EV w kW

160

225

Maksymalny moment obrotowy w Nm

350

605

Pojemność akumulatorów w kWh netto/brutto

73/nd

73/nd

Zasięg EV w km wg WLTP

481

460

Maksymalna moc ładowania DC w kW

220

220

Czas ładowania w godz.

Szybka ładowarka CCS przy maksymalnej mocy kW

18 min

18 min

Szybka ładowarka CCS o mocy 50 kW (10-80%)

57 min

57 min

Ładowanie prądem zmiennym o mocy 11 kW

6 h 10 min

6 h 10 min

Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h

7,4

5,2

Prędkość maksymalna w km/h

185

185

Wartość RV wg Info-Ekspert (3 l/60 tys. km):

59,1%

Cena podstawowej wersji (58 kWh/RWD) w zł

189 900

189 900

Cena prezentowanej wersji w zł

239 900

265 400

Kto testował: Przeysław Dobrosławski

Co: Hyundai Ioniq 5

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 18-19.08.21

Ile: 450 km

5-letnia gwarancja, nowoczesność współgra z ergonomią i intuicyjnością obsługi, obszerne wnętrze, oryginalny wygląd, konkurencyjne ceny w porównaniu z innymi modelami EV.

Nieprzemyślana aranżacja bagażnika, jakość niektórych tworzyw w kabinie, duża średnica zawracania.

Przeczytaj również
Popularne