
Odebraliśmy kluczyki i od razu w drogę. Pierwsza trasa Warszawa-Poznań-Warszawa. Zaskoczenie? Z zapasem dojechaliśmy na jednym ładowaniu i to nie wlokąc się za „TIR-ami”. A wszystko w komforcie wygodzie. Tak rozpoczynamy kolejny DTF, tym razem z elektryczną Kia EV3 w roli głównej.
Kompaktowa Kia chwilę pojeździła u nas, ale gdy czytacie te słowa, już przechodzi przez ręce i nogi kilku kolejnych zaproszonych testerów. Jednak, mimo że to pierwszy elektryk w historii naszego długodystansowego testu to gwarantujemy, że nie ma mowy o jeździe wokół komina. Była Warszawa. Jest Szczecin, będzie Kraków. Jeśli ktoś miałby ochotę zabrać Kie EV3 w jeszcze dalszą podróż, prosimy o kontakt. Zobaczymy, co da się zrobić. Jak na razie jednak grafik mamy zapełniony po korek i samochód nie będzie stygł w garażu.
I dobrze, bo do elektromobilności przekonują się coraz częściej floty. To już nie przykry nakaz, fanaberia fleet manager, czy korporacyjny obowiązek a chęć i realna oszczędność. Jak duża? Sprawdzimy po zakończeniu testu, zbierając wszystkie dane o zużyciu energii i przejechanym dystansie. Na razie możemy zdradzić, że najniżej udało się zejść do 16 kWh, a na autostradzie przy przepisowej jeździe nie przekroczyliśmy 23.
Kia kontynuuje ofensywę w segmencie aut elektrycznych. EV3 będąc na pograniczu segmentu B i C uzupełnia gamę obok flagowej EV6, olbrzymiej EV9, kompaktowej EV4. A na tym nie koniec, bo rok 2026 upłynie w Kii pod hasłem jeszcze mniejszej Kii EV2 (produkcja na Słowacji) oraz dostawczaków PVB. Oprócz PV5, którą już widzieliśmy, pojawi się także kilka innych rozmiarów.
EV3 stanowi dla marki kluczowy produkt w segmencie kompaktowych SUV-ów z napędem BEV. Model powstał na dobrze znanej elektrycznej platformie E-GMP i czerpie wszystko to, co najlepsze ze swoich większych odpowiedników. Wygodne fotele, przestronne wnętrze, czytelna deska rozdzielcza i ergonomicznie rozplanowane urządzenia pokładowe to już znak rozpoznawczy aut Kii. Łatwo się w nich odnaleźć, choć trzeba się przyzwyczaić do ułożenia prawej nogi. Ciekawe, czy zaproszeni do testu managerowie floty odniosą podobne wrażenie. Brak tradycyjnego środkowego tunelu wymaga przyzwyczajenia. W EV3 została co prawda „deska do krojenia”, ale jest w takim miejscu, że kierowcy o wzroście średniej dla populacji będą mieli trudność, by wykorzystać ją za podpórkę pod prawe kolano. Trzeba mieć 198 cm wzrostu, by tak się stało. I wtedy jest wygodnie.
To, co jednak zrobiło na nas największe wrażenie to osiągi, a raczej możliwości tego niewielkiego elektrycznego auta. Duża bateria (do wyboru są dwie pojemności) to 81.4 kWh i w połączeniu z przednim napędem o mocy 204 KM gwarantuje spory zasięg. Jak twierdzi producent to aż 773 km. Oczywiście z cyklu miejskim, ale na trasie też wypada świetnie. Wystarczy nieco zwolnić, by spokojem przejechać nawet 600 km. Na autostradzie przy 100–120 zasięgu wystarczy na 400–450 km. Zweryfikujemy już niebawem nasze osiągnięcia z wynikami testerów. Już jednak wiemy, że przypadałoby się nieco mocniejsze ładowanie. 127,5 kWh w przypadku DC to trochę mało jak na dzisiejsze standardy. Dla mniejszej baterii to jeszcze mnie, bo 100 kW. A przecież Kia chwali się architekturą 800 V. Wszystko jak twierdzi producent, by przedłużyć żywotność baterii.
Auto w teście to wersja Busines Line. W cenniku została wyceniona na 189 400 zł, choć pierwotnie kosztowała aż 209 400 zł. Do tego wystarczy dołożyć dopłatę z programu „NaszEauto” i już robi się około 155 tys. zł. I to cena, która za samochód tych gabarytów i z takimi możliwościami podoba nam się najbardziej.
Kia dorzuciła do testowej EV3 pakiet CP1, czyli pakiet kolorystyczny. Trudno się dziwić, dla wersji Business Line jest bez dopłaty, a jak mówią darmo to dobra cena. Właśnie dlatego we wnętrzu mamy wegańską tapicerkę skórzaną, czyli coś w rodzaju skaju w kolorze grafitowo-jasnoszarym z pomarańczową wstawką w oparciu przednich foteli i tylnej kanapy oraz pomarańczowym wykończeniem wnętrza między kierowcą a pasażerem. Przyznajemy, że to znacznie ożywia wnętrze auta.
W wyposażeniu dodatkowym jest jednak coś znacznie lepszego. Niestety pakiet HP wymaga dopłaty 4 tys. zł, ale warto, bo to pompa ciepła. Wydajne i oszczędne ogrzewanie szczególnie w okresie zimowym to naszym zdaniem punkt obowiązkowy. Szkoda, że nie jest w standardzie.
Nowa Kia EV3 to pięciodrzwiowy kompaktowy crossover o długości 4,30 m z rozstawem osi 2 680 mm. Zapewnia to przestronne wnętrze dla pięciu pasażerów oraz praktyczny i duży, bo aż 460. litrowy bagażnik. Zdawać by się mogło, że to auto skrojone do jazdy miejskiej, ale w trasie też spisuje się świetnie. No, gdyby nie ta moc ładowania.
Uniwersalne? Z pewnością. Czy KiA EV3 przypadnie do gustu managerom flot i stanie się flotowym hitem? Dowiemy się już w kolejnym numerze. Bo na rynku musi rywalizować m.in. z doświadczonym, ale już nieco starym Volkswagenem ID.3 i ID.4, Renault Megane E-Tech Electric, koncernowym bliźniakiem Hyundaiem Koną, chińskimi produktami w postaci MG4 i BYD Atto 2.
Napęd: elektryczny silnik o mocy 204 KM i momencie 283 Nm.
Bateria: 81,4 kWh (wersja Long Range). Standardowo 58,3 kWh
Rozstaw osi/Wymiary: 2 680 mm; 4 300 mm.
Zasięg: cykl mieszany, 773–737, cykl miejski 605–563
Przyspieszenie/prędkość maksymalna: 0–100 km/h w ok. 7,5 s, prędkość maksymalna 170 km/h.
Układ napędowy: przedni napęd z przekładnią redukcyjną.
Ładowanie: AC – 10,5 kW, DC – 127,5 kW. Dla baterii 58,3 kWh – 100,5 kW.
Wersja wyposażenia: Business Pack, pakiet kolorystyczny, pompa ciepła
Cena: 189 400 zł. z dopłatą nawet 154 400 zł.