Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Trends

Chińskie auta używane? Też już tu są i będzie ich coraz więcej

W ciągu roku sprzedaż samochodów osobowych chińskich marek podskoczyła w Polsce prawie 70-krotnie. Jak wynika z danych PZPM, Polacy kupili w 2024 roku więcej aut chińskich, niż Citroenów i Fiatów łącznie. W tym roku na polski rynek trafią też pierwsze używane chińskie samochody poleasingowe.

Według Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) w 2023 r. zarejestrowano w Polsce 168 nowych samochodów osobowych produkcji chińskiej, ale w 2024 r. już 10,7 tys., a tylko w styczniu tego roku już ponad 2 tys. W dwóch niepełnych miesiącach tego roku (dane styczeń-luty, ale do 20) udział chińskich marek w całym rynku wzrósł do 4,6 proc.

Jak się okazuje, zdecydowana większość samochodów pochodzi z rynku polskiego. Tylko 18 proc. używanych chińskich aut pochodzi z importu. Skąd ta popularność? To porównywalna jakość, atrakcyjny design i niższa cena. Jak obliczyła firma Carfax, chińskie auta są tańsze od europejskich nawet o 30 proc.

Z importu?

Samochody chińskich marek to jak na razie, niewielki odsetek polskiego rynku pojazdów używanych. CARFAX, firma dostarczająca użytkownikom raporty o historii używanych samochodów z wiarygodnych oraz certyfikowanych źródeł, przeanalizowała 7,4 tys. aut chińskich producentów w ramach swojej bazy obejmującej 23 mln używanych aut w Polsce.

Tylko 18 proc. używanych aut chińskiej produkcji w Polsce pochodzi z importu – wśród wszystkich używanych samochodów ten odsetek wynosi 59 proc. Aż 80 proc. używanych chińskich samochodów stanowią modele marki MG.

Kolejne miejsca zajmują BAIC, BYD, Maxus i GWM. Zdecydowana większość, bo aż 83 proc., to pojazdy z napędem benzynowym. Chińscy producenci stawiają na hybrydy i silniki spalinowe, ponieważ nie podlegają one takim cłom (nawet 35 proc.) jak auta elektryczne.

Spalinowe, nie elektryki

Samochody MG w tym zestawieniu stanowią aż 80 proc. używanych aut chińskich firm w Polsce, a ich przeciętny wiek wynosi pięć lat. Następne w kolejności są:

  • BAIC – 15 proc., średni wiek: poniżej roku;
  • BYD – 2 proc., średni wiek: poniżej roku;
  • Maxus – 1 proc., średni wiek: cztery lata;
  • GWM – 1 proc., średni wiek: b.d.

Wśród używanych samochodów chińskiej produkcji 83 proc. stanowią pojazdy z napędem benzynowym, elektryczne – 9 proc., a diesle i hybrydy – po 4 proc.

Dlaczego Polacy wybierają chińskie auta? Przede wszystkim ze względu na cenę – są tańsze nawet o 30 proc. od europejskich odpowiedników. Do tego dochodzą bogate wyposażenie, długie gwarancje i coraz lepiej rozwinięta sieć salonów. MG planuje otworzyć aż 40 punktów sprzedaży w Polsce do końca 2025 roku. Chińskie marki mocno inwestują też w elektromobilność, ale pojawiły się przeszkody – unijne cła powodują podnoszenie cen.

Od października 2024 r. nałożono dodatkowe opłaty sięgające nawet 35 proc., co mocno odbiło się na sprzedaży, np. model MG4 stracił dużą część klientów. W odpowiedzi chińscy producenci stawiają na hybrydy i silniki spalinowe, które nie podlegają cłom. Nie powinniśmy jednak interpretować kwestii ceł jako jedynego czynnika wpływającego na sprzedaż w latach 2024 / 2025 – mówi Robert Lewandowski, Business Development Manager CARFAX Polska.

8 proc. to niewiele

Jak wynika z danych Carfax, mniej niż ⅕ używanych chińskich aut w Polsce pochodzi z importu. W przypadku zaledwie 8 proc. używanych aut chińskich producentów w Polsce odnotowano jakieś uszkodzenia (w porównaniu do 38 proc. używanych samochodów ogółem), a 22 proc. jest obarczonych różnego rodzaju ryzykami, na które warto zwrócić szczególną uwagę przed zakupem danego pojazdu (w porównaniu do 77 proc. ogółem). Mogą to być zarówno wcześniejsze szkody, jak i niejasności w historii, np. nietypowy przebieg, mogący sugerować, że ktoś błędnie podał wskazania licznika lub w nie ingerował.

Tylko 18 proc. używanych aut chińskiej produkcji w Polsce pochodzi z importu – wśród wszystkich używanych samochodów ten odsetek wynosi 59 proc. Nieco ponad ¼ tych importowanych aut chińskich marek miała jakieś uszkodzenia (w porównaniu do 36 proc. ogółem), natomiast w przypadku 5 proc. odnotowano nietypowe odczyty przebiegu – w przypadku ogółu używanych samochodów ten odsetek wynosi 4 proc.

Kluczowe pytanie brzmi: jak chińscy producenci poradzą sobie z rosnącą konkurencją, szczególnie z innymi markami z Chin, jak odpowiedzą na to producenci europejscy i co dalej z regulacjami unijnymi dotyczącymi aut elektrycznych? – podsumowuje Lewandowski.

Przeczytaj również
Popularne