Choć w kalendarzu już kwiecień w salonach samochodowych nadal zostało co najmniej 12 tysięcy niesprzedanych aut z rocznika 2024. To idealny czas na zakupy? Jak policzyli eksperci Superauto.pl rabat na „dzień dobry” to średnio 15%, a może być więcej.
Do końca marca rabat można zwiększyć. Skąd tak hojne obniżki? Z uwagi na kończący się kwartał i presję na poprawę statystyk dilerskich, do końca marca można wynegocjować nawet 25% opustu, co w przypadku marek premium może oznaczać oszczędność rzędu 80-100 tys. zł na jednym samochodzie.
W zeszłym roku o tej porze aut z wyprzedaży rocznika praktycznie nie było już na rynku. Oferty wyprzedażowe rozeszły się bardzo szybko. W tym roku sytuacja jest inna: na stokach dilerskich jest jeszcze sporo samochodów z rocznika 2024. Dotyczy to w szczególności marek premium. Dużo ciekawych ofert wyprzedażowych znajdziemy też w internecie – mówi Bartosz Chojnacki, wiceprezes Superauto.pl.
Jego zdaniem, obecna sytuacja jest wynikiem umiarkowanego popytu na początku roku, a także dużej podaży aut chińskich, której nie było rok temu.
W całej Polsce na kupca czeka jeszcze co najmniej 12 tysięcy samochodów z wyprzedaży rocznika. Obserwując tempo rejestracji nowych aut w lutym i w marcu można szacować, że czyszczenie placów dilerskich może zająć jeszcze co najmniej 2 tygodnie – dodaje.
Według IBRM Samar w pierwszych 20 dniach marca zarejestrowano w Polsce prawie 32 tys. nowych samochodów osobowych, a w całym lutym takich rejestracji było 44 tysiące. Po 2-cyfrowym wzroście sprzedaży nowych aut w zeszłym roku, ten rok rozpoczął się dla branży z zerową dynamiką. Żeby poprawić wyniki sprzedaży, trzeba obniżać cenę.
Najbardziej intensywna walka o klienta miała miejsce do końca kwartału. Ze względu na słaby styczeń i luty, wielu dilerów jest jeszcze dalekich od realizacji swoich planów sprzedażowych, dlatego zdaniem Chojnackiego, w najbliższych dniach gotowość sprzedawców do udzielania ponadprzeciętnych rabatów będzie wyjątkowo duża.
Na „dzień dobry” na auto z wyprzedaży rocznika możemy dziś uzyskać średnio 15% względem ceny katalogowej. Są jednak oferty z upustami sięgającymi nawet 25%. W przypadku marek premium taka obniżka może oznaczać oszczędność nawet 80-100 tys. zł na jednym samochodzie. Dlatego warto się targować, zwłaszcza przed końcem marca – zauważa Bartosz Chojnacki.
Według danych Superauto.pl, ostatnie 2 lata przyniosły wzrost średnich rabatów na rynku. W lutym ceny ofertowe były niższe od cen katalogowych średnio o 33 tys., zł, co stanowiło 12,4% ceny wyjściowej. Dodatkowy upust można było uzyskać w wyniku indywidualnych negocjacji ze sprzedawcą.
Na jakie samochody z rocznika 2024 oferowane są obecnie największe rabaty? Analitycy Superauto.pl wytypowali 28 przykładowych pojazdów, z czego ponad połowa przypada na marki premium.
Zestawienie otwiera BMW Seria 5 M Sport z ceną ofertową wynoszącą 293,1 tys. zł brutto (rabat 92,5 tys. zł tj. 25%). Upusty przekraczające 70 tys. zł można na „dzień dobry” uzyskać też m.in. na BMW X5, Audi Q8, Q7 i A6. Średni rabat na pojazdy ujęte w zestawieniu wynosi niemal 40 tys. zł, przy średniej cenie katalogowej na poziomie 250 tys. zł.