Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Mercedes GLC, BMW iX3, Audi Concept C i ID.Polo. Niemcy się zbroją. Targi IAA Monachium

Targi IAA w Monachium to okazja do demonstracji siły niemieckiej motoryzacji. Mercedes kusi olbrzymim ekranem i jeszcze większym grillem, BMW jednak woli wąskie nerki, Audi rysuje przed nami przyszłość, a Volkswagen ogłasza koniec ID. Choć nie tak do końca. A co z chińczykami?

Tych oczywiście nie brakuje. Jest m.in. Xpeng, Leapmotor, GAC, Omoda, Jeacoo i nieznane u nas jeszcze Aito czy Lucid. Jest też BYD, choć nie ma swojego stoiska. To jednak nie przeszkadza, by w nowej formule targów (stoiska i eventy rozsiane po całym mieście) zorganizować konferencję, przypomnieć Europejczykom, że to firma technologiczna, nie tylko producent samochodów no i popremierowo, bo oficjalnie auto jest już w sprzedaży także w Polsce, pokazać widzom pierwsze kombi w historii marki stworzone specjalnie dla Europy – Seal 6 DM-i.

Pierwsze skrzypce grają tu jednak niemieccy producenci.

Mercedes GLC

Największą gwiazdą Mercedesa jest nowy GLC. Auto występuje wyłącznie w wersji elektrycznej, choć nie zdradza tego ani nazwa, ani odważna stylistyka. Trudno się dziwić, ostatnio sam szef marki przyznał, że niektóre auta z rodziny EQ były zbyt odważne i wyprzedziły swoje czasu. Ola Källenius tak tłumaczył ich średnią sprzedaż. Mercedes robi więc krok w tył, rezygnuje z nazewnictwa EQ i elektryczne modele stawia obok tych spalinowych i hybrydowych zastępując SUV-y EQC i EQE.

Auto jest oczywiście większe i przestronniejsze. Ma 4,85 m długości a rozstaw osi to aż 2,97 m. Bagażnik pomieści 570 litrów, a frank dodatkowe 128 litry. Najważniejsze jest jednak wnętrze, czyli ekrany i platforma, na której powstał. To MB EA z architekturą 800 V. Ładowanie z mocą 330 KW pozwala teoretycznie uzupełnić zasięg 300 km w 10 minut. A cała bateria o pojemności 94,5 kWh gwarantować ma 713 km.

Na początek na rynek trafi wersja GLC 400e 4MATIC. Dwa silniki dają 490 KM, a dwubiegowa przekładania pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 4,3 sekundy i rozpędzić się do 210 km/h.

W standardzie jest ładowanie AC 11 kW, a opcjonalnie można dokupić ładowarkę pokładową obsługującą moc do 22 kW.

Wnętrze też zaskakuje, bo w nowym GLC nie wystarcza już MBUX Superscreen. Zestaw zegarów o przekątnej 10,3 oraz 14 cali dla niektórych jest za mały, dlatego przygotowano system MBUX Hyperscreen. Pod tą nazwą kryje się największy w historii marki wyświetlacz o przekątnej 39,1 cala z funkcją przyciemniania poszczególnych stref. Efekt jest taki, że ekran ciągnie się przez całą szerokość deski rozdzielczej i może być dowolnie konfigurowany.

Można nawet odnieść wrażenie, że wielkość ekranu nadąża za wielkością grilla, który także może być… czymś w rodzaju ekranu. Co prawda nie wyświetlimy tam ulubionego filmu, ale całość świeci i przypomina ogromny telewizor.

BMW iX3

Neue Klasse to próba zerwania z tym, co dotychczasowe. Podobnie jak na początku lat 70. To ucieczka do przodu. BMW wraca więc do wąskich i smukłych nerek (niestety świecących). Nowy jest też język stylistyczny. Proste płaszczyzny, smukłe reflektory, ostre spojrzenie. Cokolwiek to znaczy, nowe iX3 wygląd inaczej, świeżo i nowocześnie. Pewnie będziemy musieli się do niego przyzwyczaić, ale z technicznego punktu wodzenia „Neue Klasse" to także wszystko… stworzono od nowa, jak mówi Oliver Zipse, szef BMW.

Nowa platforma to nowy napęd. Oczywiście elektryczny. To eDrive szóstej generacji, czyli wydajne silniki, całkowicie nowe akumulatory wysokonapięciowe z ogniwami cylindrycznymi oraz technologię 800 V. Dzięki maksymalnej mocy ładowania 400 kW w 20 minut teoretycznie i zdaniem producenta będzie można uzupełnić energię na kolejne 372 km. To o 72 km lepiej niż Mercedes. Ładowanie baterii od 10 do 80 proc. ma trwać tylko 21 minut. To z kolei dłużej niż w nowych Xpengach.

Na początek pojawi się najmocniejsza wersja iX3 50 xDrive z napędem na cztery koła z dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 469 KM i 645 Nm momentu obrotowego. To parametry wystarczające, aby elektryczny SAV (Sports Activity Vehicle) przyspieszał od 0 do 100 km na godz. w 4,9 s i osiągał prędkość maksymalną 210 km na godz.

Kontrowersje może budzić za to wnętrze. To BMW Panoramic iDrive, czyli spory ekran centralny i wąski pasek w formie ekranu pod szybą. Pojeździmy, zobaczymy. Na razie wygląda dziwnie i śmiesznie. Czy funkcjonalnie?

ID. Polo

Najgorętszą premierą targów w Monachium jest Volkswagen ID. Polo i koncepcyjny ID. Cross. Jednak ciekawsze jest też to, że wraz z debiutem najmniejszego i najtańszego elektrycznego Volkswagena zmienia się cała misternie budowana nomenklatura marki. W miejsce modeli ID. 3, 4, 5 i 7 pojawią się stare, dobrze znane nazwy. I tak zamiast ID. 2all będzie ID. Polo. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ

Nie oznacza to jednak, że Polo spalinowe znika. Przynajmniej nie teraz. Elektryczne wersje legendarnych modeli nadal będą miały ID. Ale zamiast numerków wracają znane nazwy.

A samo elektryczne Polo? To na razie koncept. Do seryjnej produkcji auto wejdzie w przyszłym roku. A do tego czasu chińskie marki zaleją nas tanimi elektrycznymi elektrykami. 

Audi Concept C

To na razie tylko koncept, ale koncept, który pokazuje kierunek, w którym stylistycznie idzie Audi. Proste linie i proste formy, mało plastiku, dużo aluminium. Concept C budzi kontrowersje, a to akurat dobre. Polaryzuje i wywołuje dyskusje.

„Wygląda jak koncept z wczesnych lat 2000. Piękne i paskudne zarazem”

„Super, w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i wyrzucił plastiki oraz 27 tabletów na desce rozdzielczej. Taka przyszłość motoryzacji mi się podoba”

„Wygląda trochę jak ten ciepły jaguar”

To tylko kilka komentarzy pod pierwszymi publikacjami z Audi Concept C i nietrudno doszukać się w nim podobieństwa do wspomnianego Jaguara, który… wywołał skrajnie negatywne opinie. Czyżby tyle znaczyło samo logo?

Ciekawe, ile z koncepcyjnego C trafi do seryjnej produkcji.

Skoda Epic

Taniego elektryka ma też Skoda. To zapowiadany Epic, czyli brat bliźniak, ID. Polo i przyszłej Cupry Raval. Auto ma 4,1 m długości, rozstaw osi 2,6 m, bagażnik o pojemności 475 litrów i niesamowicie zabawkowy design.

Trochę jakby Czesi zapatrzyli się we Fiata Grande Panda. O napędach nadal wiadomo niewiele, bo produkcja ma ruszyć dopiero w przyszłym roku.

Renault Clio

Honoru Francji broni w Monachium Renault, które przywiozło do Niemiec nowe Clio. Od 35 lat to bestseller marki i numer 1 pod względem sprzedaży w Europie. Teraz doczekało się szóstej generacji i od razu trzeba powiedzieć, że wygląda, jakby to nie było Renault.

Gdzie się podziały linie Symbioza, gdzie elegancja Megane, gdzie nowoczesność Rafale? Tego wszystkiego w nowym Clio nie ma, są za to przedziwnie narysowane reflektory w czarnych tubach. Cały pas przedni jest kompletnie inny, a nowy grill wygląd ajak wyciągnięty z Forda. Inne proporcje, przetłoczenia i wloty powietrza. Do tego nietypowe są tylne światła z osobnymi elementami na tylnej klapie. Jakby ktoś zapomniał, że istnieją.

Wnętrze? To już bardziej przypomina Renault i szkoda, że nie zrezygnowano z trzech dźwigni po prawej strony kierownicy. Czyżby po raz kolejny zmiany przygotowane na siłę?

Przeczytaj również
Popularne