
W mediach społecznościowych pojawiły się oficjalne przeprosiny marki Cupra. Ludzie się skarżą, Cupra przeprasza, ale od razu wyjaśnia, że nic z problemem nie zamierza robić. Bo rzekomo tak to działa.
Kierowcy skarżą się, na źle działające budziki, coraz dłuższe dojazdy do pracy, coraz bardziej kręte drogi i drastyczne pogorszenie jakości domowych zestawów audio. O co chodzi?
W komunikacie, który krąży w internecie, można przeczytać: "Z przykrością informujemy, że do naszego zespołu zaczęły docierać sygnały o pewnych nieoczekiwanych trudnościach, jakie pojawiły się w życiu nowych kierowców Cupry – zwłaszcza po odbiorze auta w salonie w Toruniu".
W zamieszczonej informacji dokładnie brzmi to tak:
Cupra oficjalnie przeprasza za niedogodności, ale jak tłumaczy w komunikacie, nic z tym nie zamierza robić. Dlaczego? Bo Cupra właśnie tak działa.
W czasie dość siermiężnych reklam samochodów i nachalnego product placementu wreszcie pojawiło się coś świeżego i nowego. Na razie w mikro skali.
Jak podoba się wam akcja marketingowa Cupra Studio Toruń?
W międzynarodowym świecie reklamy luźniejsze podejście jest znacznie częściej spotykane. Niektóre marki pogryzają nawet swoich konkurentów. Znana jest odwieczna wojna billboardowa między BMW i Audi.
Gdy na jednej z amerykańskich ulic pojawił się banner z napisem:
Gratulacje dla Audi za zdobycie tytułu Auta Roku 2006 w RPA składa zwycięzca światowego plebiscytu na Samochód Roku 2006.
![]()
Od razu pojawiła się odpowiedź:
Gratulacje dla BMW za zdobycie tytułu Samochodu Roku 2006 składa sześciokrotny zwycięzca 24-godzinnego wyścigu Le Mans w latach 2000-2006.
![]()
Do walki włączyło się bardzo mocne w Stanach Zjednoczonych Subaru publikujące w okolicy reklamę:
Brawa dla Audi i BMW za wygrane w konkursach piękności składa zwycięzca międzynarodowego plebiscytu na Najlepszy Silnik 2006 roku.
![]()
Innym przejawem ciekawych reklam samochodowych są internetowe spoty. Jeden zapisał się w pamięci fanów motoryzacji szczególnie. Słynny już przejazd Audi R8 przez Maranello, stolicę Ferrari z pewnością przejdzie do historii reklamy.