Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Rozk-ROK

Pełne koło naszej planety zatoczone wokół słońca to może nie najlepszy powód do refleksji, ale jakoś lepszego ludzkość nie znalazła. Więc zawsze w grudniu przychodzi czas refleksji słodkich, gorzkich, a czasami o smaku umami. Osobiście wielkim zwolennikiem ani podsumowań, ani noworocznych zobowiązań nie jestem, bo 31 grudnia od pierwszego stycznia naprawdę wiele się różnił nie będzie.

Osobiście wielkim ani podsumowań, ani noworocznych zobowiązań nie jestem, bo 31 grudnia od pierwszego stycznia naprawdę wiele się różnił nie będzie. Od Nowego Roku, to będę…oj jak będę i to bez względu na pogodę. Guzik. Jednak w motoryzacji, przynajmniej tej naszej europejskiej, zniewolonej łańcuchami przepisów i kratami legislacji coś się jednak w ciągu doby zmieni. W środę 31 grudnia auta PHEV będą oszczędne, ekologiczne, a kiedy wystrzelą korki od szampanów i w niebo polecą kretyńskie fajerwerki – przestana być ekologiczne. Wszystko przez zmianę sposobu pomiarów. Obecnie deklarowana emisja wynika z pomiaru na dystansie 800 km, od styczniowego poranka będzie to dystans 2200 km. W efekcie, papierowa emisyjność wzrośnie ponad dwukrotnie, klienci przestaną kupować gniazdkowe hybrydy i wszyscy przesiądziemy się w samochody elektryczne. Ten plan nie ma minusów. Niektórym może się wydawać, że skoro ktoś jeździł autem PHEV i ładował je z gniazdka, użytkował zgodnie z założeniami i miał niskie spalanie, to podobnie będzie także w 2026; a jeżeli ktoś traktował PHEV-a jako ciężką spalinówkę z małym bakiem i wysokim spalaniem, a na widok kabla do ładowarki bardzo się zdziwił – zapewne wciąż tak pozostanie.

Miałem podsumowywać, a już się zapędziłem w okolice stycznia. Wrzucam R i cofnę się na moment. Na pewno powinniśmy zapamiętać 25’ jako rok chińskiej motoryzacji. Proszę nie mylić z zapamiętaniem chińskich marek tworzących tę motoryzację. Takie ćwiczenie polecam tylko, jeżeli ktoś chce ćwiczyć pamięć. Marek wiele, modeli razy trzy względem tych marek. Czy to znaczy, że powstały dziesiątki a może i setki nowych salonów? No nie. Często zdejmowano po prostu oznaczenia Opla, czy Fiata a zakładano Omody, BYD-a bądź Chery. Naturalna kolej rzeczy, skoro były pryncypał koncernu Stellantis dilerów traktował nie jak partnerów, a jak wrogów, to wielkiego zdziwienia być nie powinno.

Na pewno nie polecałbym się przyzwyczajać do wszystkich marek z Kraju Środka, ale kilka z nich rozkokosiło się w Europie na poważnie i chyba nigdzie się nie zamierza ruszać. Mnie zmiany motoryzacyjnych wektorów cieszą z co najmniej dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że okazało się, ledwo wiążące koniec z końcem zasłużone marki europejskie i azjatyckie, widząc mijających ich salony klientów, zweryfikowały swoją politykę cenową i znalazły przestrzeń na dodatkowe promocje. Zrobiło się taniej, a to powinno cieszyć. Drugim powodem są personalne ruchy w branży motoryzacyjnej. Miło jest widzieć, że wchodzące firmy zagospodarowały managerów i teraz można oglądać w czasie rzeczywistym, jak będą kreować wizerunek nowych marek.

Warto wspomnieć o wielkiej literze E, która znajduje się w nazwie programu NaszEauto. Programu, który z założenia wykluczył tych, którzy byliby nim najbardziej zainteresowani. Elektryfikujmy! TAK! Kto kupuje ponad 75% nowych samochodów? Firmy! Kogo więc wykluczmy z programu? Firmy. Czego nie rozumiecie? Więc program jak fabryka Izery, trochę jest, a jakoby go nie było.

To też rok pożegnań, tych definitywnych i mniej. Pożegnaliśmy definitywnie jedną z flotowych ikon – Forda Focusa. Po 27 latach produkcji 14 listopada z taśmy zjechał ostatni Focus. Przyczyną jest oczywiście elektryfikacja i kurczący się – kosztem SUV-ów – rynek kompaktów. Szkoda i tyle. Pożegnaliśmy też dwie inne ikony, chociaż zdecydowanie mniej flotowe, mianowicie Porsche Boxtera i Caymana. To nie koniec pożegnań, bo wraz z takimi ruchami Porsche pożegnało także 99% zysku operacyjnego. Za dziewięć miesięcy 2025 roku zyska spadł z 4 miliardów do 40 milionów Euro.

Jeżeli chodzi o pożegnania mniej definitywne, to warto wspomnieć markę Audi. Ta, ustami swoich pryncypałów, najpierw zapowiedziała, że nie będzie czekała do 2035 roku z zaprzestaniem produkcji aut spalinowych i zrobi to wcześniej. Potem, że jednak nie będzie taka wyrywna skoro klienci chcą aut spalinowych. Kolejnym etapem była zapowiedź produkowania silników spalinowych do 2035 roku, a nawet dłużej. W tym kochanego przez nadwiślańskich klientów ikonicznego TDI.

Ale tego Focusa, to żal.

Dobrego roku.

 Tomasz Siwiński

Przeczytaj również
Popularne