Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Chińczycy uniezależnią Europę od... chińskich dostawców baterii

Udostępnij

Volkswagen i chiński producent baterii Gotion High-tech zainwestują około 3,22 mld euro w trzy fabryki produkcją baterii. Ma to uniezależnić marki Grupy VW od chińskich dostawców i stworzyć europejski łańcuch produkcji baterii.

Największym projektem będzie fabryka w Walencji, gdzie zakład PowerCo, spółki Volkswagena odpowiedzialnej za baterie, ma zostać przekształcony we wspólne przedsięwzięcie. Gotion zainwestuje około 1,1 mld euro, obejmując 49 proc. udziałów. Volkswagen zachowa 51 proc. i kontrolę nad zakładem. Docelowa zdolność produkcyjna ma wynosić 29,1 GWh rocznie, a zakład będzie wytwarzał ogniwa LFP, czyli litowo-żelazowo-fosforanowe na potrzeby marek grupy VW

Drugi projekt powstanie w słowackim Šurany. Tutaj to Gotion będzie posiadał 51 proc. udziałów, a PowerCo 49 proc. Zakład ma produkować 8,4 GWh ogniw rocznie. Trzeci projekt to fabryka materiałów katodowych LFP w marokańskiej Kenitrze, również z większościowym udziałem Gotion. Łącznie trzy przedsięwzięcia mają stworzyć zdolność produkcji około 37,5 GWh baterii rocznie oraz 100 tys. ton materiałów katodowych.

Europejskie baterie, ale z chińczykami

Gotion High-Tech jest obecnie piątym największym producentem baterii do samochodów elektrycznych na świecie. Według danych SNE Research za cały 2025 r. Gotion miał 4,5 proc. światowego rynku, dostarczając baterie o łącznej pojemności 53,5 GWh.

Wyprzedzały go:

  1. CATL – 39,2 proc.
  2. BYD – 16,4 proc.
  3. LG Energy Solution – 9,2 proc.
  4. CALB – 5,3 proc.
  5. Gotion High-Tech – 4,5 proc.

Do jakich modeli?

Volkswagen nie podaje listy modeli i wersji baterii wyposażonych w ogniwa Gotion, ale w 2020 roku, rozpoczynając współpracę przyznał, że Gotion miał zostać certyfikowanym dostawcą baterii dla lokalnych modeli MEB w Chinach. Można zatem przypuszczać, że w wielu autach opartych na tej platformie są baterie LFP Gotion, a teraz ta lista będzie się wydłużać.

Skala współpracy pokazuje problem, z którym mierzy się europejski przemysł motoryzacyjny. Europa praktycznie nie ma dziś istotnych własnych mocy produkcyjnych ogniw LFP, podczas gdy w Chinach technologia ta została już rozwinięta na masową skalę. Volkswagen przewiduje, że udział LFP w światowym rynku baterii samochodowych wzrośnie z około 10 proc. obecnie do 40–60 proc. w 2030 r.

Dlatego współpraca z Gotion ma dla Volkswagena znaczenie nie tylko produkcyjne, ale również technologiczne. Chiński partner wnosi doświadczenie w produkcji ogniw LFP i budowaniu ich łańcucha dostaw, natomiast Volkswagen zapewnia kapitał, dostęp do europejskiego rynku i własne kompetencje przemysłowe.

VW nadal ma większość

Paradoksalnie współpraca z chińskim potentatem może uniezależnić VW od... chińskich dostawców baterii. A przynajmniej VW będzie miał ich na oku. W przypadku fabryki w Walencji Volkswagen zachowa 51 proc. udziałów, a więc kontrolę nad przedsięwzięciem. Produkcja będzie odbywać się w Europie, co ograniczy potrzebę importowania gotowych ogniw z Chin.

Gotion z kolei będzie większościowym udziałowcem projektów na Słowacji i w Maroku, a chińska firma dostarczy technologię oraz doświadczenie potrzebne do uruchomienia produkcji LFP.

Co więcej, Volkswagen od 2020 r. jest już strategicznym inwestorem Gotion i pozostaje jego znaczącym akcjonariuszem, posiadając 26 proc. akcji, które kupił za około 1 mld euro. Nie zmieni tego deklaracja VW o sprzedaży 5,3 proc. akcji inwestorowi związanemu z państwowymi aktywami Hefei. VW po tej transakcji nadal będzie większościowym udziałowce Gotin.

Współpraca jest próbą stworzenia europejskiego rynku baterii, ale obnaża problem europejskiej transformacji energetycznej. Europa chce przenieść produkcję baterii do siebie, ale aby zrobić to szybko i konkurencyjnie, musi korzystać z technologii i doświadczenia chińskich producentów. Zależność od importu gotowych baterii może się dzięki temu zmniejszyć, ale część zależności technologicznej i surowcowej pozostaje.

Przeczytaj również
Popularne