Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Czy Ford Mondeo wróci do Europy. Legenda flot może dostać drugie życie

Udostępnij

Wszystko wskazuje na to, że po latach nieobecności Ford szykuje powrót Mondeo na europejski rynek. Filar segmentu D i ulubieniec klientów flotowych, może wrócić w nowej odsłonie opracowanej i produkowanej w Chinach.

Choć producent nie ujawnił jeszcze wszystkich szczegółów dotyczących europejskiej specyfikacji, coraz więcej sygnałów wskazuje, że Ford dostrzegł lukę pozostawioną po wycofaniu klasycznych samochodów osobowych ze swojej oferty. Szybkim sposobem na jej wypełnienie jest ściągnięcie wybranych modeli z innych rynków świata. To popularny ostatnio sposób wśród producentów. Przykład? Choćby ostatnia premiera Kii. K4 „Made in Mexico” wypełni lukę po wycofanym niedawno z Europy Ceedzie. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Nowe Mondeo nie jest całkowicie nową konstrukcją. Model zadebiutował w Chinach w 2022 roku jako efekt współpracy Forda z koncernem Changan Ford. To ten sam koncern, dzięki któremu Mazda ma elektryczną 6e, CX-6e a niebawem kolejne elektryczne modele.

Mondeo w 2025 roku przeszedł gruntowną modernizację obejmującą stylistykę, multimedia i wyposażenie. Teraz samochód ma blisko pięć metrów długości, rozstaw osi wynoszący 2930 mm oraz nowoczesne wnętrze z panoramicznym ekranem o przekątnej 27 cali. W gamie napędowej znajdują się silniki benzynowe EcoBoost z dwulitrowym, czterocylindrowym na czele oraz 1.5 l., a także odmiany hybrydowe.

Powrót do segmentu, który miał zniknąć

Decyzja Forda może wydawać się zaskakująca, ale też słuszna. W 2022 roku zakończono produkcję europejskiego Mondeo w hiszpańskiej fabryce w Walencji, tłumacząc to spadkiem zainteresowania sedanami i kombi na rzecz SUV-ów. Przez ostatnie lata producent wycofał z Europy także modele Fiesta i Focus, koncentrując się głównie na crossoverach oraz samochodach elektrycznych. One też mają wrócić.

Jednocześnie rynek pokazał, że segment dużych samochodów rodzinnych i biznesowych nie zniknął całkowicie. Sukcesy takich modeli jak Skoda Superb, Volkswagen Passat czy Toyota Camry dowodzą, że nadal istnieje grupa klientów oczekujących przestronnego, komfortowego auta do pokonywania długich tras. Dotyczy to zwłaszcza flot, dla których liczą się niskie koszty eksploatacji, wysoki komfort podróżowania i duża przestrzeń bagażowa.

Król flot wraca do gry

A przecież Mondeo przez lata był jednym z symboli europejskiego rynku flotowego. Szczególnie popularne były wersje kombi z silnikami wysokoprężnymi, które trafiały do przedstawicieli handlowych, menedżerów i firmowych parków samochodowych. W szczytowym okresie model należał do najważniejszych graczy segmentu D, konkurując z Volkswagenem Passatem, Oplem Insignią czy później ze Skodą Superb. Dzisiaj na rynku pozostał Passat, ale tylko w wersji kombi, wspomniana Skoda i Toyota.

Nowa generacja będzie jednak zupełnie innym samochodem niż Mondeo, które pamiętają europejscy kierowcy. Zamiast konserwatywnej limuzyny lub praktycznego kombi otrzymujemy nowoczesnego fastbacka o bardziej dynamicznej sylwetce. Mocny atletyczny design jest nowoczesny, ale nie przekombinowany. Ford liczy, że taka forma pozwoli połączyć oczekiwania klientów biznesowych z modą na bardziej efektowne nadwozia.

Z Chin do Europy

Powrót Mondeo wpisuje się w szerszą zmianę strategii Forda, czyli zapowiedź 5 nowych modeli do 2029 roku. I choć nikt oficjalnie nie przyznał, że chodzi m.in. o Mondeo, to wszystko na to właśnie wskazuje.

Jim Farley, szef Forda niejednokrotnie publicznie przyznawał, że trzeba gonić Chiny i z nimi współpracować. Zresztą Ford od dawna taką współpracę pielęgnuje, ale dotąd wyłącznie ograniczoną do chińskiego rynku. Przykład? JMC i budowa Transita, czyli JMC Touring. Teraz takie auto w wersji elektrycznej, w niemal niezmienionej formie trafi do Europy, w tym do Polski pod nazwą Transit City. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Ford przyznał także, że rozmawia z wieloma chińskimi koncernami o możliwości potencjalnej współpracy. Widać więc, że amerykanie szukają sposobu na odbudowę udziałów w rynku, które w ostatnich latach znacząco spadły. Wykorzystanie gotowej konstrukcji opracowanej dla rynku chińskiego pozwala znacząco ograniczyć koszty i skrócić czas wprowadzenia modelu do sprzedaży.

Przeczytaj również
Popularne