Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Szukamy możliwości i działamy niezwykle szybko

„Polska to nasz priorytet, ale BYD chce stać się kluczowym graczem w całej Europie” – mówi w wywiadzie dla Magazynu Fleet Maria Grazia Davino, Regionalna Dyrektor Zarządzająca BYD w Europie.

Juliusz Szalek: BYD to jedna z tych chińskich marek, która w Europie jest od dłuższego czasu. Mimo to głośniej jest o wielu innych chińskich producentach niż o Was, co potwierdzają także wyniki sprzedaży. Do podium w Polsce dotarliście dopiero niedawno. Dlaczego?

Maria Grazia Davino: Każdy rynek ma swoją dynamikę i specyfikę. Widać jednak, że chińska ekspansja globalnie zmienia oblicze motoryzacji. W wielu przypadkach tradycyjne marki oddają miejsce nowym graczom.
To trwa już od kilku lat. BYD idzie tutaj swoją drogą. Mamy świetne rozpoznanie różnych rynków, dzięki wspaniałemu zespołowi. We Włoszech skąd pochodzę i gdzie pracowałam przez długi czas, wyróżniamy się produktem, siecią dealerską i bardzo silnymi zespołami sprzedaży i marketingu. Podobnie w Hiszpanii, gdzie rynek jest inny. De facto nie ma tam krajowej marki i rodzimego producenta – otwierają go jednak zachęty i rośnie tam świadomość elektromobilności.
Z kolei w Wielkiej Brytanii jesteśmy marką dojrzalszą – od dawna obowiązuje tam parytet, czyli wymóg sprzedaży ponad 25% elektryków i to bez rodzimej marki konkurencyjnej. BYD jest też tam znany dzięki autobusom elektrycznym.

W Europie często wrzuca się wszystkie chińskie marki do jednego worka – jako „tanich producentów”. Na jednej z prezentacji Waszych modeli, bo jest ich w Polsce już kilka, usłyszałem, że nie chcecie grać ceną i nie chcecie być uznawani za tanią chińską markę. To nie Wasza strategia?
Strategia BYD opiera się na pojazdach elektrycznych i superhybrydach. Nie uczestniczymy w wyścigu segmentu tanich samochodów spalinowych, które rozwijają inni producenci – także chińscy. BYD jest globalną firmą technologiczną. Działamy w Ameryce Południowej, na Bliskim Wschodzie, w Azji Zachodniej – nie jesteśmy marką lokalną, lecz globalną. Co jednak najważniejsze, nie jesteśmy tylko i wyłącznie producentem samochodów. I z tego wynika nasza wizja oraz strategia pozycjonowania.

A jak wygląda sytuacja BYD w Niemczech na największym europejskim rynku? Lepszej akcji marketingowej jak strategiczne partnerstwo przy organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej nie można sobie wymyślić.
To dla nas cały czas nowy rynek. Spółka powstała niespełna rok temu – wcześniej działał tam importer. Warto pamiętać, że 12% przemysłu znajduje się tylko w ośmiu największych miastach Niemiec. Cała reszta to obszary wiejskie. Musisz więc podjąć wysiłki, aby penetrować rynki na obszarach wiejskich. I właśnie dlatego w Niemczech nie da się funkcjonować bez bardzo szerokiej sieci. Aby być istotnym graczem, trzeba mieć 400–500 punktów sprzedaży. W tym roku otworzymy w Niemczech 120 punktów sprzedaży. W przyszłym – będziemy mieć 300. I dopiero potem zacznie się budowanie pozycji rynkowej.

Polski rynek wydaje się wyjątkowy – ponad 25 nowych marek chińskich w ciągu roku. I udział w rynku ok. 10 proc. Dlaczego Polska jest tak ważna?
To ważne, że przytoczyłeś te dane. To podobna liczba jak w przypadku Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Ale nie liczby są najważniejsze, którymi żyją dziennikarze. Dla nas ważne jest budowanie świadomości marki.

Polski rynek jest duży i cały czas rośnie. Rocznie rejestruje się tu ponad 2,5 mln nowych i używanych samochodów. To także gospodarka o bardzo dobrych perspektywach makroekonomicznych, jedna z mocniejszych w całej Europie.

Polscy klienci lubią aspiracyjne, dobrze wyposażone samochody, ale jednocześnie przystępne cenowo i to w bardzo szerokim spektrum wyboru. BYD idealnie wpisuje się w ten profil.

Polska jest jednym z naszych priorytetów w Europie zaraz po głównych rynkach Europy Zachodniej.

Na polskim rynku BYD właśnie zbliżył się do podium marek chińskich. Jak wynika z danych PZPM 6852 sztuk to czwarte miejsce ze stratą 568 aut do trzeciego w rankingu Jaecoo. W segmencie NEV (BEV + PHEV) jesteście jednak liderem. Dolphin Surf 2 kolejne miesiące jest numerem 1 w segmencie BEV. Auta PHEV BYD są liderem segmentu. Mogłoby się jednak wydawać, że sprzedaż będzie lepsza. Jesteście tutaj już dość długo i macie szeroką ofertę mimo tego dopiero teraz dogoniliście młodszą konkurencję w postaci MG i Omody.

Z pokorą i szacunkiem podkreślam, nie porównujemy się z innymi markami, podążamy własną drogą. Odnotowujemy wysoki poziom zamówień i szybki wzrost. Konsekwentnie idziemy swoim tempem i zgodnie ze swoją strategię. Do końca roku będziemy mieć ponad 40 punktów sprzedaży, a w przyszłym dążymy do 60–80. Podobnie jak w Niemczech, chcemy zbudować mocną sieć, by móc oferować dobry produkt i usługi i to w całym kraju.

Równolegle budujemy sieć serwisową. Liczby są zachęcające, ale nieustannie pracujemy by stać się tutaj poważnym graczem.



Zaczęliście od elektryków, a w Polsce one bardzo powoli zdobywają chętnych. Szybko zatem wprowadziliście hybrydy i to od razu plug-in. To także nie jest najpopularniejszy typ napędu. Z kolei samochodów z napędem czysto spalinowym macie niewiele. Czym chcecie tutaj konkurować?
Chcemy konkurować i wzbogacać branżę. Takie jest moje stanowisko i podtrzymuję je, ponieważ jest to najbardziej pozytywne podejście. Wprowadzamy więc nowe produkty, które inspirują klientów do poszukiwania nowych rozwiązań, a konkurencja musi się rozwijać wraz z nami. Mam świadomość, że chińscy producenci z impetem wchodzą na europejski rynek. Ale dlaczego? Bo są niezwykle dynamiczni. Co to oznacza? Zdolność do adaptacji. Kiedy coś się zmienia, trzeba się dostosować. I marka BYD taka właśnie jest.

Chińskie samochody na początku były elektryczne, ale my w Europie nie lubimy elektrycznych tak bardzo, jak się spodziewano. Dlatego wprowadzamy teraz PHEV.

Na razie w Europie znacznie lepiej jest mieć napęd PHEV niż BEV. W Polsce sprzedaż BEV i PHEV rozkłada się niemal po równo – 50/50. Nasza technologia DM-i to produkt sprawdzony – sprzedaliśmy już na świecie prawie 7 mln takich napędów.
Konsekwentnie wprowadzamy to rozwiązanie w kolejnych modelach – dużych i małych jak choćby Atto 2 DM-i.

Przez ostatnie lata była Pani szefową koncernu Stellantis w Wielkiej Brytanii. Teraz nadzoruje Pani ekspansję BYD w Europie jako dyrektor zarządzający w Niemczech, Szwajcarii, Polsce, Austrii i Czechach w strategicznych obszarach. Biorąc pod uwagę to olbrzymie doświadczenie pracy na rynku europejskim, w europejskiej marce, kiedy „nasz” przemysł zdał sobie sprawę, że chińscy producenci to spora konkurencja i rośnie szybciej, niż się może wydawać?
Jestem Neapolitanką, ale wychowałam się w Europie, pracowałam w Niemczech, Wielkiej Brytanii, w całej Europie, Ameryce Północnej i Azji. Od lat obserwuję to, co dzieje się z europejską motoryzacją i nie jest ona z natury szybka w innowacjach. W BYD działamy inaczej – szybko, adaptacyjnie, blisko klienta.

Przykład? Nasze nowe kombi, czyli Seal 6 DM-i. Kombi? W Chinach taki segment praktycznie nie istnieje, ale europejski klient właśnie takie auta kocha i takich samochodów potrzebuje – więc je wprowadziliśmy. W niespełna pół roku stworzyliśmy samochód pod konkretne gusta europejskich klientów. Właśnie na tym polega nasza dynamika i umiejętności. Reagujemy natychmiast. To jest niesamowite.

Na razie chińskie marki wybierają klienci indywidualni. Wszyscy zastanawiają się, kiedy BYD wejdzie do flot, które stanowią 70% polskiego rynku. Zatem kiedy?
To już się dzieje. Mamy mocny zespół, Michał Bowsza i Blade Feng są świetnym managerami, budujemy sieć, rozwijamy współpracę z PKOL (PKO Leasing) i Arvalem. Nasze samochody zobaczycie we flotach szybciej niż się spodziewacie.

W BYD działamy inaczej – szybko, adaptacyjnie, blisko klienta. Przykład? Nasze nowe kombi, czyli Seal 6 DM-i. Kombi? W Chinach taki segment praktycznie nie istnieje, ale europejski klient właśnie takie auta kocha i takich samochodów potrzebuje – więc je wprowadziliśmy. W niespełna pół roku stworzyliśmy samochód pod konkretne gusta europejskich klientów. Właśnie na tym polega nasza dynamika i umiejętności. Reagujemy natychmiast. To jest niesamowite.

W BYD działamy inaczej – szybko, adaptacyjnie, blisko klienta. Przykład? Nasze nowe kombi, czyli Seal 6 DM-i. Kombi? W Chinach taki segment praktycznie nie istnieje, ale europejski klient właśnie takie auta kocha i takich samochodów potrzebuje – więc je wprowadziliśmy. W niespełna pół roku stworzyliśmy samochód pod konkretne gusta europejskich klientów. Właśnie na tym polega nasza dynamika i umiejętności. Reagujemy natychmiast. To jest niesamowite.



Będąc w Chinach, zawsze zastanawiam się czym jest BYD. Bo z jednej strony to masowe, popularne modele, często widziane na taksówkach i w usługach transportowych jak np. DiDi (to taki chiński Uber – przyp. red.), z drugiej to marki premium, których u nas jeszcze nie ma. Jak pozycjonuje się BYD w Europie?
Pozwolę sobie użyć innego słowa zamiast „popularna”. Nazwijmy ją mainstreamową, inkluzywną. Nasz klient może przyjść zarówno z segmentu premium, jak i z marek popularnych. Jest to więc bardzo otwarta marka.
Oferujemy różne poziomy wyposażenia i bardzo dobry stosunek jakości do ceny, to nas wyróżnia.

To zapytam inaczej, chcecie być marką mainstreamową, a BYD Tang kosztuje ponad 300 tys. zł. i raczej się nie sprzedaje. To drogo. Czy daje to nadzieje na wprowadzenie innych waszych marek: Denzy i Yangwanga?
To prawda, myślę, że to drogi samochód jak na polski rynek, ale to auto elektryczne i w stosunkowo mało popularnym segmencie. Nie osiągnęliśmy tutaj dużych wyników sprzedaży. Podobnie w Niemczech. Jednak dzięki promocji mamy na niego dobrą ofertę, szczególnie w leasingu. Nie jest to jednak produkt, który napędza sprzedaż w Polsce.

Co do Denzy, to już praktycznie jest – trwają ostatnie przygotowania. Nie wykluczamy również Yangwanga, choć to kompletnie inny samochód i inna marka. Obie mają jednak olbrzymi potencjał. Sieć będzie częściowo wspólna, częściowo dedykowana, bo to produkt, który wymaga kompletnie innej oprawy.

Gdyby miała Pani wybrać jeden model Waszej marki, to który?
Na dziś? Dolphin Surf do miasta, na krótkich dystansach. A na dłuższe rodzinne wypady BYD Seal 6 DM-i w wersji Touring plug-in. Ten samochód naprawdę mnie urzekł. Kombi to w Europie emocje i tradycja. Jest w tych samochodach pewien duch rodzinnych podróży. Ten model łączy wszystko to, co najlepsze: użyteczność i nowoczesność.

Na koniec chciałbym zapytać o konkurencję. Wiem, że macie swoją pozycję wśród chińskich marek, ale co z europejskimi konkurentami? Jakie marki są dla was zagrożeniem?
Na polskim rynku chcemy stać się marką znaczącą. Dlatego nie koncertujemy się na konkurencji, ale szukamy nowych możliwości. A one są nie tylko w rankingach sprzedaży. Kierujemy się poszukiwaniem nowych możliwości.

Przeczytaj również
Popularne