
Globalny rynek logistyki kontraktowej w 2025 r. zanotował skok dynamiki, choć jeszcze w połowie roku zapowiadano jej spadek. Pomimo braku znaczącego wzrostu wolumenów i trudnej sytuacji w handlu międzynarodowym, sektor i tak znalazł sposób na zwiększenie przychodów. Podobnie ma być w roku bieżącym, kiedy rynek zyska 4,1%, osiągając wartość ponad 320 mld euro. Nie pomoże w tym narastająca niepewność i eskalacja napięć geopolitycznych oraz cła, ale są też czynniki sprzyjające i kategorie produktowe, które zapewnią rozwój.
Według najnowszych danych Transport Intelligence (Ti) wartość globalnego rynku kontraktowego w 2025 r. osiągnie ok. 307,5 mld euro, co oznacza wzrost o 4% względem 2024 r., kiedy pula przychodów przebiła 295,6 mld euro. Wg Ti wzrost ten odbiega nieco od standardowego scenariusza odzwierciedlającego osłabienie lub ożywienie cyklu gospodarczego i jest raczej efektem strukturalnych czynników, takich jak przybierający na sile trend outsourcingu usług magazynowania i realizacji zamówień. Jest to również rezultat postępującego skomplikowania operacyjnego w dystrybucji wielokanałowej i związanych z tym kosztów, rosnącego popytu na automatyzację oraz usługi o wartości dodanej, w tym zarządzanie zapasami oraz obsługę zwrotów w e-commerce.
Standardową charakterystyką zeszłorocznych wyników jest natomiast nierównomierny wzrost pomiędzy głównymi regionami i obsługiwanymi sektorami. Lepiej wypadły segmenty rynku powiązane z konsumentami i ochroną zdrowia, które stwarzały lepsze warunki niż sektor przemysłowy i dóbr uznaniowych np. artykułów luksusowych, na które popyt determinuje koniunktura gospodarcza.
Warto zaznaczyć, że nowe estymacje mówiące o wzroście sięgającym 4% w 2025 r. to wyniki lepsze niż te prognozowane w czerwcu, kiedy całoroczny rozwój rynku kontraktowego zakładano na poziomie 3,3%. Miała to być jednocześnie dynamika słabsza niż 3,6% w 2024 r., ale ostatecznie odnotowano wzrost.
Nie zmienił się natomiast regionalny układ sił na podium. Pierwsze miejsce wciąż należy do Azji i Pacyfiku, pozostającej także liderem wzrostu. W połowie roku skok przychodów na tym rynku szacowano na prawie 6%, czyli wyraźnie powyżej światowej średniej. W tych samych symulacjach Europa pozostawała w stagnacji, ze wzrostem nieznacznie przekraczającym 1%.
W całym 2025 r. niewiele zmienił się również rozkład przychodów w poszczególnych segmentach rynku kontraktowego. Największy udział, przekraczający połowę wartości sektora, należał do dystrybucji (59%), a w czerwcu 2025 r. jego wzrost szacowano go na 3,5% rdr. Nieco niżej pod względem tempa wzrostu uplasowało się magazynowanie (3,2%) oraz usługi o wartości dodanej (2,5%).
Najnowsza analiza Ti wskazuje, że 2026 r. ma przynieść wzrost wartości rynku kontraktowego na poziomie ok. 4,1% do ok. 320 mld euro. W dłuższej perspektywie, tj. do 2029 r. globalny rynek osiągnie przychody sięgające 362,6 mld euro, co oznacza średnioroczny wzrost w latach 2025–2029 na poziomie 4,2% (CAGR). Będzie to utrzymanie jednocyfrowego trendu wzrostowego wspieranego przez outsourcing usług, rekonfigurację światowych sieci logistycznych i zaopatrzeniowych oraz inwestycje w technologie wspierające procesy logistyczne.
Dane sugerują jednak, że mamy do czynienia z coraz dojrzalszym środowiskiem rynkowym, a wzrost w kolejnych latach będzie wynikał raczej z rozwoju usług, czynników konsolidacyjnych, inwestycji zwiększających wydajność, a nie bezpośrednio ze wzrostu wolumenów.
Operatorzy, szczególnie na rynkach rozwiniętych pozostających w stagnacji, wciąż będą mierzyli się z dyscypliną cenową i wysokimi kosztami, które będą wywierały presję na marże.
Globalna prognoza na 2026 r. (4,1%) oraz średnioroczny wzrost do 2029 r. (4,2% CAGR) to wynik wyprzedający wzrost światowego PKB, ale jednocześnie rozwój nieco słabszy niż w latach 2020–2024, kiedy notowano skumulowane średnie tempo wynoszące 4,6%.
Nie ma wątpliwości, że rynek kontraktowy powrócił już do ustawień fabrycznych po mocnym pandemicznym odbiciu. Bieżące okoliczności rynkowe sprawiają jednak, że pojawiają się nowe czynniki umożliwiające rozwój, także w Europie. W opinii ekspertów szansę dla Starego Kontynentu stworzy geopolityka, postępująca ewolucja w globalnych przepływach handlowych, trendy na rynku kontraktowym oraz umiejętność skalowania i multiplikowania zdolności operacyjnych.
– Pod względem geograficznym rynek logistyczny w Europie ma naturalnie mniejszy potencjał wzrostu, ponieważ jego gospodarka rozwija się wolniej, a rynek logistyki kontraktowej jest już bardziej dojrzały niż w innych regionach świata.
Chociaż potencjał wzrostu europejskiej logistyki kontraktowej jest niższy niż w innych regionach, nadal pozostaje perspektywiczny, ponieważ długoterminowe trendy (outsourcing, modernizacja i reorganizacja łańcucha dostaw) będą nadal aktywne. Uważamy również, że zmiany geopolityczne doprowadzą do nowych potrzeb i możliwości w zakresie logistyki kontraktowej. Na przykład chińscy detaliści prawdopodobnie uruchomią bardzo duże magazyny w Europie – a w szczególności w Polsce – aby dostosować się do nowych ograniczeń i obowiązków dotyczących importowanych towarów.
Szanse do rozwoju obecne są również na innych rynkach poza Europą, ale wymagają odpowiedniej strategii. W przypadku ID Logistics kluczowym jej elementem jest bliskość naszych globalnych klientów i zapewnienie im rozwiązań opartych na „core model”, które można łatwo powielać, dostosowywać do każdego kraju i monitorować w skali globalnej. Mam tu na myśli międzynarodowych klientów, z którymi rozpoczęliśmy współpracę w jednym kraju, którzy są zadowoleni z naszych usług i współpracy, a następnie chętni do otwarcia nowych operacji z ID Logistics w innych krajach, ograniczając ten sposób ryzyko i czerpiąc korzyści z kapitalizowanych dobrych praktyk.
Ponadto od kilku lat rozwijamy nasze usługi transportowe, dystrybucyjne i usługi o wartości dodanej jako samodzielną lub uzupełniającą ofertę dla naszych klientów, aby zapewnić im kompleksowe rozwiązania. Chociaż takie usługi nadal stanowią mniejszą część naszej sprzedaży, dostrzegamy w nich wartość dla kontrahentów i znaczny potencjał dalszego rozwoju.
W Grupie ID Logistics, naszą podstawową działalnością wciąż pozostaje zarządzanie magazynami i zapasami, gdzie nadal widzimy duży potencjał rozwoju. Jest to rynek jeszcze daleki od nasycenia, na którym innowacyjne podejście i bliskie relacje z klientami pozwalają zdobywać udziały w każdym obszarze geograficznym. Ten segment pozostaje także dość rozdrobniony, dlatego wciąż aktywnie rozglądamy się za potencjalnymi akwizycjami, które mogłyby przyspieszyć nasz rozwój i zwiększyć wartość naszej oferty – mówi Yann Belgy, dyrektor zarządzający w spółce ID Logistics Polska, świadczącej kompleksowe rozwiązania logistyczne i transportowe.
Analitycy z Transport Inteligent również zwracają uwagę, że rynek kontraktowy jest dość wyraźnie podzielony na dojrzałe regiony o niskim wzroście oraz rynki wschodzące, które charakteryzuje strukturalnie szybsza dynamika. Spośród kluczowych obszarów, tj. Azji i Pacyfiku, Ameryki Płn. oraz Europy, to niestety Stary Kontynent od kilku lat notuje najsłabsze wyniki, co wynika nie tylko z dojrzałego segmentu kontraktowego, ale także z przeciągających się problemów makroekonomicznych głównych gospodarek. Rezultatem tego jest niski wzrost, zasilany przede wszystkim przez odnowienia umów, automatyzację oraz usługi o wartości dodanej, a nie bezpośredni wzrost wolumenu.
Lepiej pod tym względem wypada Ameryka Płn., której umiarkowany profil wzrostowy wspiera większa strukturalna odporność. Pomaga jej również wzrost gospodarczy oraz wsparcie płynące z sektora handlu internetowego. Według analiz Forrester udział e-commerce w całym handlu detalicznym w USA w 2030 r. sięgnie 29%, co będzie odpowiadało wpływom wynoszącym 1,8 bln dol. Prognozy dotyczące 2025 r. wskazują na udział 24% i wartość sprzedaży e-handlu na poziomie 1,2 bln dol.
To z pewnością ważny element układanki, który pomaga także w Europie, ale rynek kontraktowy w Ameryce Płn. będzie się mierzył również z pewnymi ograniczeniami, wynikającymi m.in. z podatności na cykliczność warunków makroekonomicznych i wysokiego poziomu penetracji outsourcingu operacji logistycznych, które zawężają możliwość dynamicznego rozwoju. Nie można także zapomnieć o nieprzewidywalności polityk celnych i handlowych.
Region Azji i Pacyfiku niezmiennie utrzymuje pozycję lidera i odgrywa rolę globalnego silnika wzrostu rynku kontraktowego, za czym przemawia dobry wzrost PKB, trend relokacji produkcji, niezłe wskaźniki konsumpcji oraz rozpędzony trend outsourcingu logistycznego. Czołowe pozycje w tej część świata zajmują Chiny oraz Indie, które napędzają zarówno wzrost regionalny, jak i globalny.
Znakiem szczególnym logistyki kontraktowej jest jej zależność od trendów makroekonomicznych, stąd umiarkowane tempo wzrostu światowego PKB i handlu, w obu przypadkach w okolicach 3%, wpływa na wolumeny w kluczowych dla branży sektorach, m.in. przemysłowym i dóbr konsumpcyjnych. Utrzymująca się słabsza dynamika będzie w dalszym ciągu moderować popyt na usługi logistyczne, rozwój nowych sieci dystrybucyjnych oraz usług o wartości dodanej. Ten wpływ będzie widoczny zwłaszcza w gospodarkach rozwiniętych.
Na horyzoncie pojawiają się jednak warunki sprzyjające wzrostowi PKB, a więc także logistyce kontraktowej, w tym topniejąca inflacja i obniżki stóp procentowych, które łagodzą koszty operacyjne, promując przy okazji inwestycje m.in. w automatyzację i cyfryzację procesów.
Zależność branży kontraktowej od PKB i handlu dobrze odzwierciedla klimat makroekonomiczny zapowiadany przez najważniejsze międzynarodowe instytucje. Styczniowa prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zakłada wzrost globalnego PKB na poziomie 3,3% w 2025 r. oraz 2026 r., a rok później na 3,2%. To wyniki nieco lepsze niż dane z października, kiedy dynamikę w 2026 r. szacowano na 3,1%. Wśród kluczowych czynników pozytywnych napędzających wzrost Fundusz wymienia m.in. potencjalne korzyści wynikające z inwestycji w AI i lepszą dostępność finansowania. To częściowo bilansuje negatywnie oddziałującą eskalację napięć handlowych i geopolitycznych, które według licznych analiz stanowią główną barierę wzrostową w całym łańcuchu dostaw.
Dynamikę na rynkach regionalnych dobrze odzwierciedlają m.in. dane MFW dla Chin, które przez następne dwa lata mają rozwijać się w tempie 4,5% oraz 4%. Indie mają utrzymać tempo sięgające 6,4%. W obu przypadkach są to motory wzrostu na rynku logistyki kontraktowej nie tylko w Azji, ale również w ujęciu globalnym. Po drugiej stronie Pacyfiku wzrost w USA oszacowano na 2,4% oraz 2%, co także widać w prognozach dla logistyki kontraktowej. W strefie euro nadal dominują problemy, co odzwierciedla wzrost gospodarczy na poziomie 1,3% i 1,4%. Wyraźnie lepiej od strefy euro wypada za to Polska, której PKB ma rosnąć w tempie 3,5% w 2026 r. oraz 2,7% w 2027 r. Dla bieżącego roku to szacunki o 0,4% pp. lepsze niż założenia z października, jednak przyszły rok to wg MFW lekki spadek o 0,2 pp.
Jak widać regionalny układ wskaźników niemal dokładnie odpowiada sytuacji w sektorze kontraktowym. Najszybciej rozwijają się gospodarki położone w Azji, następnie w Ameryce Płn. i Europie. Przy obecnej nieprzewidywalności warunków geopolitycznych sytuacja w nadchodzących latach może się jeszcze diametralnie zmienić, ale póki co, uwzględniając wysokie prawdopodobieństwo nagłych zwrotów akcji na arenie międzynarodowej, całkiem nieźle w prognozie MFW prezentuje się kondycja w globalnym handlu. Jego wzrost szacuje się na 2,6% w 2026 r. oraz 3,1% w 2027 r. Gospodarki rozwinięte będą rosły w tempie 1,9% oraz 2,4% i będzie to dynamika wyraźnie słabsza niż na rynkach wchodzących i wśród gospodarek rozwijających się, w których handel w tym roku ma zyskać 3,6% oraz 4,4% w 2027 r.
W styczniu swoje dane dotyczące handlu opublikował także Bank Światowy, według którego w latach 2026–2027 ma on rosnąć w tempie odpowiednio 2,2% oraz 2,7%, co jest wyraźnym spowolnieniem z 2025 r., kiedy handel zyskał 3,4%. Bank zwraca jednak uwagę na PKB, którego tegoroczny wzrost założono na 2,6% oraz 2,7% w 2027 r., podkreślając, że jeśli taka prognoza się utrzyma, to obecna dekada ma być najsłabsza od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Według analiz Banku Światowego o ile w 2025 r. globalna gospodarka była napędzana zwyżkami w handlu wynikającymi ze strachu przed wprowadzaniem ceł oraz rekonfiguracji globalnych łańcuchów zaopatrzenia, to ten mechanizm raczej nie wystąpi w 2026 r., kiedy ma spowolnić zarówno handel, jak i popyt krajowy.
Obawy dotyczące warunków gospodarczych ma także Konferencja Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD), według której globalny wzrost pozostanie ospały, co wywoła spowolnienie perspektyw handlowych i przepływów inwestycyjnych. UNCTAD szacuje, że światowe PKB utrzyma na poziomie 2,6% w 2025 i 2026 r., pomimo potencjalnych korzyści napływających ze strony AI. Organizacja martwi się o rosnący protekcjonizm, wyliczając, że średnia ważona stawka celna w 2025 r. w przemyśle wytwórczym wzrosła o 4,7%, a rządy, w tym zwłaszcza USA, nadal będą stosować bariery celne jako narzędzie realizacji celów przemysłowych i strategicznych. Tak znaczące zmiany w polityce handlowej wywołają lawinę niekorzystnych zjawisk, zwiększając niepewność, zniechęcając do inwestowania i zakłócając funkcjonowanie łańcuchów zaopatrzenia, co z pewnością odczuje logistyka kontraktowa.
Krzysztof Oflakowski