.jpg)
To ostatnia szansa na olbrzymiego i luksusowego SUV-a Volkswagena. Touareg w wersji Final Edition jest jeszcze bardziej wyjątkowy i… tańszy. Auto produkowane od 2002 roku odchodzi właśnie do historii.
Touareg FE to może być dobry materiał na klasyka. Za 30-40 lat Volkswagen, który korzysta z technologii Porsche, może okazać się niezłą lokatą kapitału. Jak dzisiaj produkcyjna wersja Volkswagena T3, ale w odmianie B32 z 204-konną jednostkę z Carrery SC. Cena? Ponad 140 tys. euro, jeśli tylko pojawi się jakaś sztuka na sprzedaż. Bo takie ogłoszenia zdarzają się niezwykle rzadko.
Touareg zaprojektowany w 2002 roku od samego początku korzystał z technologii Porsche. Ta sama platforma, te same silniki, to samo zawieszenie, ale jednak z logo VW, czyli znacznie, znacznie taniej. Auto było jednym z trojaczków koncernu, bo zostało wspólnie zaprojektowane dla trzech marek Porsche, Audi i VW.
To duży plus, ale i przekleństwo tego modelu, a także kolejna próba stworzenia z Volkswagena (auto dla ludu przyp. red.) samochodu luksusowego. Pamiętacie Pheatona? To samo. Mimo niesamowitej technologii, silników V6, V8, V10 (te same co w Touaregu), a nawet W12, wizerunkowo zawsze bliżej mu było do Passata niż Bentleya, z którym dzielił technologię. Przygoda skończyła się więc bardzo szybko. Przynajmniej w Europie, bo VW próbował sprzedawać auto w Chinach pod nazwą Phideon.
Volkswagen Touareg w swojej historii także miał pod maską silnniki W12 i V10. Final Edition pod tym względem jest znacznie skromniejsze, bo bazuje na benzynowej odmianie R, czyli 3.0 l. V6 eHybrid 4Motion o mocy 462 KM lub R-Line z niesmiertlenym TDI również 3.0 l. V6 4 Motion o mocy 231 KM.
Auto rozpieszcza jednak bogatym wyposażeniem seryjnym obejmującym m.in. ekskluzywne detale, systemy komfortu i zaawansowane technologie. A co najważniejsze ceną. Specjalna pożegnalna wersja mimo wyposażenia może być tańsza nawet 59 060 zł dla wersji R-Line Final Edition.
Nikt nie będie miał wątpliwości, że to ostatnia edycja auta. Oznaczenia Final Edition są tu laserowo grawerowane na ramkach szyb tylnych drzwi oraz wytłoczone na skórzanym mieszku dźwigni zmiany biegów. Oznaczenie pojawia się również w podświetlanym panelu deski rozdzielczej oraz na nakładkach progowych.
Do tego sporo elementów normalnie dostępnych z listy dodatkowego wyposażenia mn.im. lakier metaliczny, panoramiczny szklany dach, elektrycznie rozkładany i składany hak holowniczy z systemem Trailer Assist, czarne 20-calowe obręcze aluminiowe Nevada, pakiet stylistyczny R-Line Exterieur Black Style, pakiet Park Assist Plus z systemem Area View, pakiet Pamięć Premium, wyświetlacz Head-up Display, skórzana tapicerka Varenna, aktywnie wentylowane fotele przednie, system Easy Open i Easy Close, elektryczne domykanie drzwi, przyciemniane szyby tylne oraz powiększony, 90-litrowy zbiornik paliwa.
Dopłata względem wersji R-Line wynosi 20 tys. zł, podczas gdy łączna wartość wyposażenia oferowanego w standardzie wersji Finadl Edition to 79 060 zł, co przekłada się na korzyść dla klienta na poziomie 59 060 zł.
Touareg R Final Edition to z kolei propozycja dla klientów oczekujących najwyższych osiągów i sportowego charakteru, połączonych z najbogatszym wyposażeniem. W standardzie wersji Final Edition, oprócz elementów z odmiany R-Line, znalazły się m.in. 21-calowe czarne obręcze aluminiowe Leeds o aerodynamicznej konstrukcji, pakiet Zawieszenie, pakiet Światło, skórzana tapicerka Puglia, elektryczne domykanie drzwi oraz dodatkowe poduszki powietrzne dla drugiego rzędu siedzeń.
W przypadku tej wersji dopłata względem Touarega R wynosi 22 000 zł, przy wartości wyposażenia standardowego na poziomie 72 980 zł, co oznacza korzyść dla klienta w wysokości 50 980 zł.