Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Alphabet - 1

Ford pokazał nowego e-Transita. To pierwszy chiński Ford dla Europy

Udostępnij

Jeśli nie możesz wroga pokonać, przyłącz się do niego. Z tego założenia wyszedł szef Forda Jim Farley i postanowił wspólnie z Chińczykami zbudować nowego Forda Transita. Dostawcza legenda w wersji „E” to nic innego jak chiński JMC Touring.

Auto nie jest jakimś tam egzotykiem, tylko samochodem ostatniej mili skonstruowanym specjalnie dla Europy pod europejskie gusta. I choć Ford ma już jednego Transita w Europie (to duży Transit, czyli Custom), niebawem dołączy do niego cała rodzina nowszych aut, czyli Transit City.

To nic innego jak konstrukcja JMC Touring, zbudowana przez partnera joint venture Forda Jiangling Motors Corporation (JMC) w fabryce w Nanchang. Dzięki temu Ford zyskał nie tylko kompletnie nowy i wydajniejszy model, ale także auto, które można zaoferować w Europie w znacznie niższej cenie. Jak to możliwe? Brak dodatków na liście wyposażenia i bogaty standard m.in. 12,3-calowy ekran dotykowy, klimatyzacja, podgrzewane fotele kierowcy, kamera i bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto.

Ostatnia mila, czyli 240 km

Ford do budowy nowego e-Transita wykorzystał nie tylko platformę, ale także całe nadwozie. Na pierwszy rzut oka inne są jedynie reflektory i przedni grill z błękitnym owalem. Ford jednak twierdzi, że inny jest też sinik (mocniejszy) i bateria (mniejsza pojemność). Wszystko by zaoferować lepszy stosunek masy/ładowności i ceny.

I choć na razie nie ma dokładnych europejskich specyfikacji, pojawiły się informacje o silniku o mocy 148 KM, baterii 56 kWh (LFP), czyli mniejszej niż w Customie (71 kWh) i ładowności 1085 kg dla krótkiego rozstawu osi oraz 1275 kg dla długiego rozstawu osi. Ładowanie? Maksymalnie DC 87kW, co przekłada się na 33 minuty w zakresie od 10 do 80 procent akumulatora trakcyjnego.

Może zaskakiwać nieduży zasięg ok. 240 km, jednak trzeba pamiętać, że e-Transit City to auto do transportu ostatniej mili. Kiedy pojawi się w sprzedaży? Tego jeszcze nie wiadomo.

Dotąd było odwrotnie

Wydaje się wam, że ogarniacie chińską motoryzacją? No to patrzcie na to. Czy współpraca Forda z JMC może dziwić? Niekoniecznie, wystarczy pojechać do Chin, by zobaczyć, że na tamtejszych ulicach starych Fordów Transitów do dzisiaj jeździ całe mnóstwo.

Od 2007 roku jest tam produkowany Transit drugiej generacji, który w Europie swoje lata świetności przeżywał od 1997 roku. Licencyjna produkcja z silnikami diesla od Mitsubishi lub Isuzu doprowadziła do ponad 70 ulepszeń, a także opracowania wersji elektrycznej. Tak w 2017 roku powstał JMC Teshun Touring EV, który jest niczym innym jak Transitem czwartej generacji z elektrycznym napędem i zmienionym przodem.

Współpraca z Fordem zaowocowała także innymi modelami, w tym pikapem JMC Grand Avenue i Dadao Mohe (oddzielnej marki JMC) stworzonej o dość podobnych do Rangera kształtach, ale jednak stworzonym oddzielnie. W aucie wykorzystano jednak silnik Forda 2.3 l., R4 EcoBoost.

Teraz jest odwrotnie, to Ford bazuje na chińskiej technologii i zdaje się, że do chińskiego auta przykleił swoje logo. 

Przeczytaj również
Popularne