
Zasilenia programu NaszEauto dodatkowym budżetem 300 mln zł. z Krajowego Planu Odbudowy nie będzie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie pozostawia złudzeń.
Jak poinformował Samar, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Krzysztof Bolesta potwierdził, że Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej nie zgodziło się na przesunięcie 300 mln zł z Krajowego Planem Odbudowy na dopłaty do samochodów elektrycznych.
Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej odmówiło przesunięcia dodatkowych środków z Krajowego Planem Odbudowy, co definitywnie zamyka dyskusję o przedłużeniu dopłat do samochodów elektrycznych. Program „NaszEauto”, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się kandydatem do szybkiego zasilenia dodatkowymi środkami, ostatecznie nie otrzyma żadnego wsparcia.
To decyzja, która de facto zamyka temat zwiększenia budżetu programu, mimo że jeszcze na początku marca minister klimatu Paulina Hennig-Kloska w rozmowie z portalem WP.pl sugerowała, że rząd analizuje możliwość przesunięcia od 100 do 300 mln zł w ramach KPO.
Te środki miały pozwolić na obsłużenie części wniosków złożonych tuż przed wyczerpaniem puli lub nawet na ponowne uruchomienie naboru. Budżet programu „NaszEauto” wyczerpał się pod koniec stycznia, co potwierdził Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ.
W praktyce oznacza to, że rynek będzie musiał poradzić sobie bez wsparcia, które przez ostatnie lata stanowiło istotny impuls dla sprzedaży aut elektrycznych. Już dzisiaj widać jednak, że cześć importerów sama wzięła sprawy w swoje ręce i rozpoczęła walkę o klienta, obniżając ceny mniej więcej o równowartość dopłaty, czyli ok. 30 tys. zł.