
Francuzi wracają do segmentu E i zapowiadają premierę „charyzmatycznego” i „przebojowego” SUV-a. Auto korzystać będzie z chińskiej technologii Geely, a produkowane będzie w Korei. Kiedy i czy w ogóle trafi do Europy?
Filante nie jest kolejnym kompaktowym, miejskim autem, jakich w Renault jest wiele. To olbrzymi, blisko pięciometrowy i co ważne luksusowy SUV klasy wyższej średniej. Reprezentant segmentu, który Renault po zakończeniu produkcji Vel Satisa w 2009 roku na własne życzenie odpuścił.
Nowy model Renault to także konsekwentna realizacja planu rozwoju o nazwie „International Game Plan 2027” skierowanego na rynki pozaeuropejskie. Tak, bo świat motoryzacji nie kończy się na Europie.
Renault od lat dość mocno działa w Ameryce Południowej i Azji, gdzie współpracuje m.in. z koreańskim Samsungiem czy chińskim Geely. Efektem tych prac są samochody sprzedawane m.in. w Korei i Chinach, ale także w Europie. To choćby Grand Koleos zwany tam Samsungiem QM5, sedna SM7, Fluence, czyli SM3 Z.E., a także Arkana albo dobrze znany u nas Spring – efekt współpracy Renault z chińskim Dongfengiem, tam sprzedawanym pod nazwą Renault City-KZE.
Francuzi, idąc za ciosem, rozwijają współpracę z Azjatami i zapowiadają kolejne modele. Niedawno pisaliśmy o całej nowej rodzinie średniej wielkości SUV-ów Renault tworzonych przy wykorzystaniu platformy Geely GEA (już powstają na niej modele Geely Galaxy A7 i E5).
Coraz bliższy sojusz Renault z Geely ma jednak znacznie większy zasięg i wylewa się poza Azję. Dla chińczyków kluczowy staje się rynek Ameryki Łacińskiej, współpraca z silną marką Renault to sposób na szybkie dotarczie do sieci sprzedaży i lokalnych fabryk.
Właśnie dlatego duże inwestycje chińczyków obejmują m.in. Brazylię. W ramach współpracy Geely nabyło w sierpniu 2025 mniejszościowy pakiet udziałów (26 proc.) w Renault Brazil. Efekt? Geely Galaxy E5 sprzedawany będzie w Brzylii pod marką Renault.
Innym wymiernym efektem współpracy chińsko-francuskiej jest założona w 2024 roku spółka joint-venture o nazwie Horse Powertrain. Geely i Renault (50/50) wspólnie budują silniki spalinowe i hybrydowe, a także wodorowe oraz przekładnie, dysponując niesamowitym potencjałem i... technologią. Bo to Chińczycy de facto dostali dostęp do wszystkich konstrukcji Renault a ich wspólne produkty trafiać mają już nie tylko do aut obu koncernów.
Portfolio jest olbrzymie od 3-cylindrowych silników litrowych, przez popularne 1.2l., 1.3 i 1.5, po nowe 1.6 i sławne 2.0 litra R4 (D20 spalinowe i B20 hyrbydowe) oraz konstrukcje spełniające Euro 7. Do tego 17 fabryk (w Chinach), 5 centrów R&D i 19 tys. pracowników.
Już teraz z silników "made in Horse", co oczywiste, korzystają Mitsubishi, Nissan, Renault i Dacia, ale także Mercedes (CLA). Mówi się, że niebawem silniki Horse pojawią się także w Volvo. Coraz chętniej korzystają z nich inni producenci, a Horse Powertrain ma ambicje stać się liderem w dostawach OEM (pierwszy montaż).
Co ciekawe Filante ma być pełnoprawnym autem segmentu premium. Będzie stanowił piątą z ośmiu premier zaplanowanych w ramach planu „International Game Plan 2027” a nazwę czerpie z europejskiej historii. Etoile Filante był jednomiejscowym bolidem zaprezentowanym w 1956 roku, bezpośrednio inspirowanego aeronautyką i zaprojektowanego do bicia rekordów prędkości. Wówczas jego opływowe kształty i rozwiązania techniczne umożliwiły osiągnięcie prędkości ponad 300 km/h.
A dlaczego do produkcji flagowe modelu marki zaangażowano Koreańczyków? Jak powiedział Nicolas Paris, dyrektor generalny Renault Korea dysponuje potężnym know-how w segmentach aut D i E, dlatego ten kraj jest tak ważny dla Renault.
Filante to drugi zaprojektowany w Korei model nowej generacji Renault, powstały w ramach International Game Plan 2027. Jest ilustracją naszej wizji charyzmatycznego i przebojowego crossovera. Jest także doskonałym ucieleśnieniem francuskich korzeni marki – powiedział Nicolas Paris.
Skoro mamy chińską technologię, koreańskie know-how i produkcje, to co w Filante będzie francuskiego? Styl, design i elegancja. No i nieco historii. Bo w tym Europa ma się akurat czym pochwalić.
Oby tylko nie została skansenem motoryzacyjnego świata, bo już wyraźnie widać, że środek ciężkości nieco się przesuwa.
Renault Filante będzie montowany w fabryce Busan w Korei Południowej. Początkowo trafi on na rynek lokalny, a w dalszej kolejności będzie eksportowany do innych regionów. Jest więc spora szansa, że auto trafi także do Europy.
A na koniec ciekawostka, Grand Koleos jest eksportową wersją modelu Geely Monjaro L, auta występującego w w Chinach pod nazwą Xingyue L. W Polsce marka Geely jest już obecna i jak na razie oferuje dwa model EX5 i Starray. W tym roku do oferty ma jednak dołączyć Manjaro i EX2, czyli Geome. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ.