
Przy niskich temperaturach na największą próbę wystawiony jest… akumulator. Jak wynika z danych Allianz Partners, w okresie zimowym odnotowano blisko 72 tysiące zgłoszeń assistance. Ponad 20 tysięcy dotyczyło problemów z akumulatorem.
To ponad trzy razy więcej niż w przypadku drugiej najczęstszej przyczyny awarii. Na kolejnych miejscach znalazły się problemy z silnikiem, takie jak brak mocy lub nierówna praca (ponad 6 tys. zgłoszeń), problemy z zapłonem, gdy samochód nie chciał odpalić (niemal 5,5 tys. przypadków), kolizje z innym pojazdem (ponad 4 tys. zgłoszeń) oraz szkody niewymagające holowania (prawie 3,5 tys. przypadków).
Zimą samochody są znacznie bardziej narażone na usterki, a niskie temperatury bardzo szybko weryfikują kondycję akumulatora, układu paliwowego czy zapłonowego. Dane pokazują jasno: to właśnie rozładowany akumulator jest dziś absolutnym numerem jeden wśród powodów wzywania pomocy – komentuje Piotr Grądzik, ekspert i lider zespołu PhoneFix w Allianz Partners.
Nie zawsze i nie od razu trzeba jednak wzywać assistance. Najpierw warto spróbować uruchomić samochód na własną rękę, a tak naprawdę z pomocą innych kierowców. Skąd "pożyczyć" prąd i w jakiej kolejności podłączyć klemy - więcej w naszym poradniku TUTAJ.
Rosnąca liczba zgłoszeń to również test dla sprawności systemów obsługi. W samych tylko pierwszych 10 dniach stycznia aż 23 proc. spraw zostało obsłużonych w pełni automatycznie – od przyjęcia zgłoszenia po wysłanie pomocy na miejsce – dzięki wykorzystaniu systemów CWA i Voicebota.
To ogromna zmiana zarówno dla naszych zespołów, jak i dla klientów. W przypadku prostych usterek, które można szybko rozwiązać na miejscu, czas oczekiwania na pomoc skraca się do minimum – podkreśla Piotr Grądzik z Allianz Partners.
Jednocześnie widać zmianę w podejściu klientów, którzy coraz chętniej korzystają z automatycznych kanałów obsługi w mniej skomplikowanych sprawach. Tam jednak, gdzie sytuacja wymaga indywidualnego podejścia, empatii i niestandardowych decyzji, kluczową rolę nadal odgrywają doświadczeni konsultanci.
Eksperci Allianz Partners podkreślają, że tej zimy kluczowe jest nie tylko reagowanie na awarie, ale także świadomość, jak dynamicznie zmieniająca się pogoda wpływa na realne możliwości realizacji usług assistance – i w jak trudnej sytuacji często znajdują się klienci oczekujący na pomoc.
Mamy do czynienia z zimą, jakiej nie było od lat. W takich warunkach stawiamy przede wszystkim na empatię i wychodzenie poza utarte schematy działania. Wystrzegamy się obiecywania nierealnych czasów realizacji usługi, a tam, gdzie pojawiają się opóźnienia, staramy się aktywnie im zaradzić lub zadbać o bezpieczeństwo i komfort klienta – na przykład organizując transport do bezpiecznego miejsca lub zwracając koszty przejazdu taksówką – mówi ekspert z Allianz Partners.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności firma bierze odpowiedzialność za takie działania nawet wtedy, gdy formalnie wykraczają one poza standardowy zakres OWU.
Sprawną koordynację działań ułatwia także bieżący przepływ informacji – zarówno poprzez zespół Network, który ostrzega o problemach w poszczególnych regionach, jak i dzięki bezpośrednim sygnałom od lokalnych usługodawców, którzy najlepiej znają realną sytuację na miejscu.