Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Alphabet - 1

Chiński Ford Bronco na baterie. Czy auto trafi do Europy?

Fordów Bronco jest kilka. Długi, krótki no i Sport. Ten ostatni to kompletnie inny samochód. Zgrabny, mały SUV z uwaga, małym zgrabnym silnikiem. Dlaczego Ford nie przywiózł go do Europy? Pewnie z tego samego powodu, z którego nie przywiezie chińskiego Bronco.

W akcie dobrej woli Ford do Europy przywiózł Bronco. I to takie za 400 tysięcy. Wizerunkowo świetny pomysł. Ekonomicznie? Wątpliwy. Może komuś się tam wydawało, że „gupi Europejczyk kupi”? Bronco obecne w Europie, nie dość, że jest tylko w wersji długiej, bo o krótkiej możemy pomarzyć, to na dodatek w niemal maksymalnie wyposażonych odmianach. Trudno się więc dziwić, że tyle kosztuje.

Wrażenia z jazdy Fordem Bronco - TUTAJ.

No dobra, rynek na Bronco nie jest w Europie duży. Owszem. To duży samochód terenowy. Ale w takim razie, dlaczego w Europie nie ma Bronco Sport? (zdjęcie poniżej)

To kompletnie inne auto, które z „dużym” Bronco nie ma wiele wspólnego. Oprócz wyglądu. Rozmiarem i charakterem idealnie wpisuje się jednak w pożądany w Europie segment SUV.

Długość? 4,4 m. Może silniki ma za duże? Guzik. Pod maską Sporta znaleźć można 1,5 l. albo 2,0 l. Ecoboost.

I taką właśnie perełkę Ford ukrywa przed Europą. W Stanach Zjednoczonych auto dostępne jest od ok. 30 tys. dolarów za 1.5 l. i od 40 za 2.0.

Kupilibyście?

Ford "made in China"

No to może będzie szansa na zakup w Europie elektrycznej lub hybrydowej wersji Bronco? Tym razem jednak „made in China”, bo takie auto zbudowali Fordowi Chińczycy. Koncern Changan, ten od Mazdy e6 i kilku innych mniej znanych marek w Polsce (m.in. Deepal, Avatr) od długiego czasu współpracuje z Fordem.Ale nie jako jedyny. 

Tajemnicą nie jest, że Bronco, podobnie z resztą jak cały Ford, na chińskim rynku jest obecny i produkuje kompletnie inne auta tworzone wspólnie z innym join venture, także  FoMoCo i Jiangling Ford.

Elektryczne Bronco nie jest jednak elektryczną wersją auta ze Stanów Zjednoczonych. To zupełnie inna konstrukcja, zupełnie inne napędy jedynie stylistyka podobna. I dobrze.
Changan-Ford Bronco ma ponad 5 metrów długości, 2,9 m rozstawu osi napęd na cztery koła i 420 KM. Do tego niezłe parametry offroadowe i muskularne nadwozie nawiązujące do Bronco.

Do wyboru będą dwa napędy, niedostępne w żadnym innym Bronco: elektryk z baterią o pojemności 105 kWh i zasięgiem ponad 650 km (CLTC) oraz hybryda EREV. Silnik 1.5 l. służy jako generator. Moc? 175 na przedniej osi i 245 KM na tylnej osi. Bateria? Ok. 44 kWh BYD. Łączny zasięg? Ponad 1200 km.

U nas dostawczaki i Puma

Do tego masa elektroniki, lidar, czujniki dalekiego i bliskiego zasięgu, czujniki ultradźwiękowe i autonomia jazdy oraz oprogramowanie chińskiej firmy Momenta (ten sam startup dostarcza soft do nowego Mercedesa CLA).

A my? W Europie musimy się zadowolić volkswagenowskimi Fordami Explorerem albo Capri, Pumą (więcej pisaliśmy TUTAJ) a Bronco i Bronco Sport zostawić innym.

Ciekawe jak długo, bo wyniki sprzedaży Forda w Europie mówią same za siebie. Jak wynika z danych ACEA do maja w Europie Ford dostarczył tylko 185 404 samochodów, co stanowi spadek o 1,5% w porównaniu z pierwszymi pięcioma miesiącami 2024 roku.

Na szczęście Ford to zauważył i planuje nowe modele dla Europy. Kiedy? Tego nie wiadomo. Czy będzie wśród nich Bronco Sport albo Bronco EV? Wątpliwe. 

Przeczytaj również
Popularne