.jpg)
Toyota, Skoda, Volkswagen? Nie, to nie są najpopularniejsze marki na polskim rynku. Przynajmniej nie w kategorii samochodów używanych. Jak wynika z raportu „Raport roczny. Rynek komisów” w komisach nadal rządzi Opel, Ford i Audi.
Rynek samochodów używanych w Polsce od kilku lat funkcjonuje w warunkach ciągłej zmiany. Rosnące ceny zakupu aut, presja kosztowa, coraz większa konkurencja oraz bardziej świadomy klient sprawiają, że prowadzenie autohandlu, komisu przestało być prostą sprzedażą „auto za auto”.
Nabywcy indywidualni oczekują jasnych zasad, uczciwej informacji i realnej wartości za wydane pieniądze. Dealerzy samochodów używanych najszybciej odczuwają zmiany popytu, wahania cen oraz przesunięcia zainteresowania klientów pomiędzy segmentami rynku – mówi Krzysztof Kaczmarek, prezes Stowarzyszenia Komisów.
Największym wyzwaniem nie jest dziś brak klientów, lecz profesjonalizowanie się sprzedawców, którzy gwarantują bezpieczny zakup oraz dopasowanie oferty do realnych oczekiwań rynku.
Jak wynika z raportu, rynek komisowy opiera się dziś głównie na markach, które oferują przewidywalność, dostępność części oraz szeroką bazę potencjalnych klientów. Nabywcy nadal stawiają na marki sprawdzone, masowe i dobrze znane. Najwyższy poziom zainteresowania notuje Ford, tuż za nim są Opel, Audi oraz Volkswagen.
Wysokie miejsca marek takich jak Mercedes-Benz i BMW potwierdzają stabilną pozycję segmentu premium. Jednak to nie premium dominuje rynek, lecz auta popularne, dostępne cenowo i łatwe w utrzymaniu.
Liderem nadal jest Opel Astra, tuż za nim Audi A4, Ford Focus oraz Volkswagen Golf – modele, które od lat mają mocną pozycję na rynku wtórnym i są dobrze rozpoznawalne wśród kupujących. W czołówce pojawiają się też modele typowo rodzinne i „codzienne”, takie jak Skoda Octavia, a także SUV-y i crossovery: Nissan Qashqai, Ford Kuga, Kia Sportage i Hyundai Tucson.
Najkrócej sprzedają się samochody w wieku średnim - od około 5 do 9 lat. Starsze roczniki (2008–2011) oraz najnowsze auta (2020–2023) charakteryzuje dłuższy czas ekspozycji. W przypadku starszych samochodów decydującą rolę odgrywa stan techniczny i przebieg, przy najmłodszych rocznikach barierą jest zazwyczaj wysoka cena względem budżetów klientów.
Modele kompaktowe i rodzinne, takie jak Opel Astra, Ford Focus czy Volkswagen Golf, sprzedają się relatywnie szybko w większości roczników. Z kolei auta o bardziej wizerunkowym lub flotowym charakterze, jak BMW 3, Audi A4 czy Ford Mondeo, wykazują większą zmienność czasu sprzedaży w zależności od wieku pojazdu. Sam model nie gwarantuje szybkiego znalezienia nabywcy – kluczowe znaczenie ma połączenie rocznika, ceny oraz oczekiwań rynku.
Modele kompaktowe i masowe, takie jak Opel Astra, Ford Focus, Volkswagen Golf czy Kia Ceed, charakteryzuje stosunkowo płynna i przewidywalna ścieżka cenowa. Dzięki temu są one łatwiejsze do wyceny i porównania dla klientów, a ich koszty zakupu szybciej dostosowują się do realiów rynku wtórnego.
W przypadku modeli klasy średniej oraz SUV-ów – m.in. Skoda Octavia, Volkswagen Passat, Ford Mondeo, Nissan Qashqai, Ford Kuga, Kia Sportage czy Hyundai Tucson – widoczne są wyraźniejsze skoki cenowe pomiędzy kolejnymi grupami roczników. Szczególnie mocno zaznacza się wzrost cen dla roczników po 2018–2019 roku, co związane jest z wejściem nowszych generacji oraz zmianami technologicznymi i wyposażeniowymi.
Największe różnice widoczne są wśród modeli o bardziej wizerunkowym lub premium charakterze, takich jak Audi A4 oraz BMW 3. W tych przypadkach średnie ceny najmłodszych roczników osiągają poziomy, które dla części klientów komisowych stają się barierą zakupową i przesuwają decyzję w stronę starszych roczników lub innych modeli.
Nie każdy wzrost ceny idzie w parze z proporcjonalnym wzrostem popytu, a granica akceptowalnego kosztu różni się w zależności od segmentu i postrzegania danego modelu przez nabywców.
Najszybszy obrót kapitału osiągają auta kilkuletnie – takie, które dają poczucie nowoczesności, ale jeszcze nie wchodzą w poziomy cenowe konkurujące bezpośrednio z rynkiem aut nowych lub poleasingowych. Dla komisów kluczowa jest dziś nie tylko wartość auta, ale czy koszt mieści się w mentalnym budżecie klienta. Przekroczenie tej granicy bardzo często oznacza dłuższy czas sprzedaży, nawet przy popularnym modelu – komentuje Marcin Korzeniewski, członek zarządu Autoplac.pl.
Największym zainteresowaniem klientów komisów cieszą się samochody kilkuletnie, a nie ani najstarsze, ani najnowsze roczniki. Szczyt popularności przypada na roczniki 2016–2017 oraz 2018–2019, które osiągają najwyższą liczbę punktów popularności.
Niższe zainteresowanie rocznikami starszymi (2008–2011 oraz 2010–2013) wynika przede wszystkim z obaw klientów dotyczących stanu technicznego, przebiegu oraz potencjalnych kosztów utrzymania. Dla najmłodszych roczników (2022–2023) barierę stanowi wysoka cena.
Najwięcej osób chciałoby nabyć samochody z przebiegiem 100 –150 tys. km oraz 150 – 200 tys. km. Auta, które przejechały poniżej 50 000 km, często wyceniane są na poziomach zbliżonych do pojazdów nowych lub poleasingowych, co ogranicza ich atrakcyjność. Wraz z przekroczeniem granicy 200 000 km popularność zaczyna stopniowo spadać, jednak nawet auta z przebiegami powyżej 250 – 300 tys. km wciąż znajdują swoich nabywców. Zatem rynek akceptuje wysokie przebiegi, jeśli oferta jest uczciwie wyceniona i dobrze opisana.
Mit niskiego przebiegu jako głównego czynnika sprzedaży jest dziś coraz słabszy. Klienci komisów doskonale wiedzą, że dobrze utrzymane auto z przebiegiem 150 000 czy nawet 200 000 km może być rozsądnym i bezpiecznym wyborem. Dla komisów to wyraźny sygnał: transparentność w kwestii przebiegu i uczciwa wycena mają dziś większe znaczenie niż próba magicznego obniżania licznika – uważa Marcin Korzeniewski.
Nabywcy nadal podchodzą do wyboru paliwa bardzo pragmatycznie. Benzyna pozostaje najbezpieczniejszym wyborem – zarówno pod względem kosztów, jak i dostępności serwisu. Na drugim miejscu znajduje się diesel, który mimo licznych zapowiedzi spadku znaczenia nadal utrzymuje silną pozycję na rynku wtórnym. Znacznie niższe zainteresowanie notują pojazdy hybrydowe, LPG oraz elektryczne – komentuje Marcin Korzeniewski.
Co ciekawe, w przypadku benzyny najwyższą popularnością cieszą się auta z przebiegiem 100 000-200 000 km. Dla diesla najwyższe zainteresowanie dotyczy przedziałów 150 000-250 000 km, co potwierdza, że klienci są skłonni akceptować więcej przejechanym km w zamian za niższą cenę i ekonomię jazdy na dłuższych dystansach. Diesel jest jedynym typem paliwa, w którym wysoki przebieg nie stanowi istotnej bariery zakupowej.
Hybrydy. Tu popularność skupia się głównie w przedziałach 50 000–150 000 km. Samochody z instalacją LPG charakteryzuje stosunkowo równomierny rozkład popularności w przedziałach 50 000–200 000 km. Zatem dla nabywców kluczowa jest opłacalność użytkowania, a nie wskazania licznika.
Kolejny „smaczek” raportowy. Klienci komisów inaczej postrzegają „dobry rocznik” w zależności od zastosowanej technologii napędu. Wśród benzyniaków największe zainteresowanie koncentruje się na rocznikach 2016–2017 oraz 2018–2019. Dla diesla rozkład popularności jest bardziej rozciągnięty w czasie. Najwyższe wyniki również osiągają roczniki 2016–2019, jednak starsze auta (2012–2015) nadal utrzymują relatywnie dobrą pozycję.
Przy hybrydach popularność wyraźnie przesuwa się w stronę młodszych roczników, szczególnie po 2018 roku. Samochody z instalacją LPG charakteryzuje stosunkowo stabilny i wyrównany poziom popularności w większości roczników. W przypadku samochodów elektrycznych zainteresowanie pozostaje niskie niezależnie od roku produkcji, jednak relatywnie najwyższe wyniki notują najmłodsze auta.
Rocznik nie jest pojęciem uniwersalnym. To, co atrakcyjne dla diesla, niekoniecznie sprawdzi się przy benzynie czy hybrydzie. Klienci zawsze oceniają wiek auta w kontekście technologii, kosztów i ryzyka. Dla komisów to bardzo praktyczna wskazówka: oferta powinna być budowana nie tylko według marki i modelu, ale również według właściwego rocznika dopasowanego do typu paliwa. W przeciwnym razie nawet atrakcyjne auto może rotować znacznie wolniej – mówi Marcin Korzeniewski.
Ranking Top 5 modeli z silnikiem benzynowym pokazuje, że klienci komisów w tym segmencie wybierają przede wszystkim auta uniwersalne, dobrze znane i łatwe w codziennym użytkowaniu. Zestawienie otwiera Opel Astra, za nim Nissan Qashqai, Ford Focus, Volkswagen Golf, Hyundai i30.
W przypadku Diesla dominują samochody większe, bardziej komfortowe i przystosowane do dłuższych tras. Liderem Audi A4, na kolejnych miejscach Ford Kuga, Audi A6, Volkswagen Passat, Ford Mondeo. Przeciwnie do rankingu benzynowego, w zestawieniu diesla brakuje klasycznych kompaktów.
Hybrydy zdominowane są przez jednego producenta - wszystkie czołowe miejsca w zestawieniu zajmują Toyoty: Corolla, Auris, C-HR, Yaris oraz RAV4. Liderem zestawienia modeli z instalacją LPG jest Dacia Duster. Na kolejnych pozycjach Astra, Fabia, Dacia Sandero oraz Corolla. A zatem w większości auta budżetowe, często z fabryczną instalacją.
Ranking Top 5 modeli elektrycznych pokazuje, że segment aut elektrycznych na rynku komisowym jest wyraźnie węższy i bardziej skoncentrowany niż w przypadku pozostałych typów napędu. Zestawienie otwiera Tesla Model 3, wyprzedzając takie pojazdy jak Nissan Leaf, Renault Kangoo, Tesla Model S oraz Renault Zoe. Zestawienie pokazuje również podział funkcjonalny rynku: Tesla Model 3 i Model S wybierane są głównie jako auta prywatne, Leaf i Zoe pełnią funkcję elektrycznych samochodów miejskich, a Renault Kangoo odpowiada na potrzeby użytkowe i dostawcze.
Rynek aut elektrycznych w komisach jest dziś rynkiem bardzo selektywnym. Klienci nie szukają eksperymentów – wybierają modele, które dobrze znają i którym ufają technologicznie. Elektryk może być dobrym uzupełnieniem oferty komisowej, ale wymaga świadomego doboru modelu i ceny. Nietrafiony egzemplarz potrafi stać znacznie dłużej niż auto spalinowe – tłumaczy Marcin Korzeniewski z Autoplac.pl.
„Raport roczny. Rynek komisów”, opracowany przez Autoplac.pl we współpracy ze Stowarzyszeniem Komisów, przedstawia analizę rzeczywistego zainteresowania ofertami na podstawie danych portalu ogłoszeniowego.
Raport został przygotowany z myślą o osobach kupujących samochody na rynku wtórnym, które chcą lepiej zrozumieć, jakie auta faktycznie cieszą się największym zainteresowaniem i dlaczego niektóre oferty znikają szybciej niż inne. Pełni rolę przewodnika po rynku aut używanych. Pokazuje rzeczywisty popyt, auta sprzedające się najszybciej oraz gdzie najczęściej istnieją bariery cenowe. Wspiera zarówno kupujących, jak i sprzedających w podejmowaniu decyzji opartych na danych – mówi Marcin Korzeniewski.
Dane z Autoplac.pl jednoznacznie pokazują, że rynek komisowy w Polsce pozostaje stabilny, przewidywalny i oparty na rozsądnych wyborach nabywców, a nie na chwilowych trendach czy marketingowych nowinkach. Nabywcy odwiedzający komisy wiedzą, czego chcą – szukają samochodów sprawdzonych, dostępnych cenowo i dopasowanych do realnych potrzeb użytkowych.
Największą siłą rynku pozostają benzyna i diesel, jednak każdy z tych segmentów rządzi się innymi prawami. Benzyna najlepiej rotuje w autach kilkuletnich, uniwersalnych i dobrze znanych, gdzie kluczowe znaczenie ma cena i prostota eksploatacji. Diesel natomiast utrzymuje silną pozycję w autach większych i bardziej komfortowych, szczególnie tam, gdzie klienci akceptują wyższe przebiegi w zamian za wygodę i ekonomikę jazdy w trasie.
Segment hybryd pokazuje wyraźnie, że technologia ta jest już dobrze oswojona przez nabywców, ale wciąż opiera się na zaufaniu do producenta. Toyota pozostaje bezkonkurencyjna, a młodsze roczniki znajdują nabywców zdecydowanie szybciej niż starsze, nawet przy wyższych cenach. Hybryda przestaje być ciekawostką. To świadomy wybór, jednak tylko wtedy, gdy spełnia oczekiwania dotyczące wieku i ceny.
LPG pozostaje segmentem niszowym, ale stabilnym. Klienci szukają tu przede wszystkim oszczędności i prostoty, a nie prestiżu. Dobrze dobrane modele sprzedają się regularnie, jednak błędna wycena lub zbyt stary rocznik bardzo szybko wydłużają czas sprzedaży. Kluczowa jest precyzja – zarówno przy zakupie auta na plac, jak i przy ustalaniu ceny ofertowej.
Największym wyzwaniem rynku komisowego pozostają samochody elektryczne, które wciąż budzą ostrożność klientów. Zainteresowanie dotyczy głównie młodszych roczników, a starsze auta elektryczne sprzedają się wolno, niezależnie od ceny.