Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Lotos 2021

Nasz stary dobry leasing

Różne formy mobilności, wynajem na minuty, rowery dołączane do oferty najmu. To wszystko rozwiązania, jakie są oferowane od niedawna. Tymczasem zdążyliśmy się już przyzwyczaić do narzędzia finansowego, jakim jest leasing. Tym razem sprawdzamy, czy ta forma finansowania ewoluowała.

Czy obecna sytuacja wpłynęła na rynek leasingu? Czy wydłużyły się okresy spłaty, pojawiły się pytania o leaseback, a może pandemia nie miała znaczącego wpływu na leasing?

Piotr Wróbel
dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management Polska

W sytuacji niepewności jutra ostrożniej zaciągamy nowe zobowiązania, ale również nie chcemy rezygnować z rozwiązań, w jakie zainwestowaliśmy już nasz czas i pieniądze i które dobrze nam służą. Swoje działania kierujemy często na ich optymalizację, aby w jak najlepszym stopniu wykorzystać to, co już mamy.

 

Michał Chudzik
Dyrektor Departamentu Sprzedaży i Marketingu, Alphabet Polska Fleet Management

Nie obserwujemy znaczących zmian w strukturze usług wybieranych przez naszych klientów. Zarówno formy finansowania, jak i usługi w nich zawarte są analogiczne do tych, które były wybierane przez użytkowników przed pandemią. Dotyczy to zarówno klientów korporacyjnych, jak i podmiotów z sektora małych i średnich firm, które najchętniej decydują się na full service leasing, czyli najbardziej kompleksową formę wynajmu długoterminowego pojazdów.

Na przestrzeni ostatniego roku mogliśmy jednak zaobserwować dwa następujące po sobie trendy związane z długością kontraktów. Pierwszy z nich związany był z niepewnością rynkową w zeszłym roku, która skłoniła wiele firm do odkładania decyzji zakupowych oraz do wydłużania aktywnych kontraktów nawet o kilkanaście miesięcy. Trend ten był efektem zastoju gospodarki oraz kryzysu wywołanego przez pandemię. Firmy nie chciały wiązać się nowymi kontraktami na dłuższy czas w niepewnych okolicznościach.

Drugą zmianę w trendach obserwujemy natomiast w tym roku – coraz większa część klientów decyduje się na dłuższe kontrakty niż dotychczas. Nie jest to jednak bezpośrednio efekt pandemii, a raczej opłacalności samej oferty. Wypadkowa składowych raty wynajmu układa się tak, że oferty kalkulowane na dłuższy okres są po prostu korzystniejsze cenowo.

Dodatkowo kompleksowość usługi wynajmu długoterminowego pozwala na wysoką przewidywalność całościowych kosztów ponoszonych na służbowe auta. Właśnie z tego względu coraz więcej firm decyduje się teraz po raz pierwszy przekonać o korzyściach płynących z wynajmu długoterminowego nad inne formy finansowania pojazdów: kredyt, zakup czy leasing finansowy.

W zakresie struktury samej floty obserwujemy natomiast systematyczny wzrost udziału samochodów z segmentu premium, których głównymi odbiorcami są na naszym rynku właśnie mikro i małe przedsiębiorstwa oraz jednoosobowe działalności gospodarcze. U klientów korporacyjnych z kolei widzimy stałe podnoszenie standardu samochodów, ich klasy i wyposażenia, co stanowi kontynuację wcześniejszego trendu, związanego z rozwojem gospodarki, wzrostem zamożności społeczeństwa oraz dostępności różnego rodzaju form finansowania. Z naszego punktu widzenia pandemia nie przerwała tego procesu.

Bartłomiej Kuśnierz
Account Manager Business Lease Poland

Ostatni rok to okres przystosowania się do niepewności i zmienności. Decydenci w przedsiębiorstwach patrzą na koszty, ryzyka, budżety z nowej perspektywy. Nietypowa sytuacja pokazała, że rozsądek, dywersyfikacja, przewidywalni partnerzy, to aspekty, do których podejście dzieli podmioty na te, które dostosowały się oraz te, które wygasiły swoją działalność. Skupienie energii na core business oraz outsourcing ryzyka pozwala z nadzieją patrzeć na przyszłość, rozwój przedsiębiorstw.

Właśnie z tych powodów, wiele firm powierza finansowanie, zarządzanie flotą samochodów osobowych oraz dostawczych do 3,5 t wyspecjalizowanym podmiotom, takim jak Business Lease Poland.

Obserwujemy rosnące zainteresowanie naszymi usługami w firmach małych, średnich i dużych. Brak opłaty wstępnej, przewidywalne raty, jasne zasady rozliczenia kontraktów, pełna obsługa dla użytkowników, jak i doradztwo dla zarządzających flotami w firmach, powodują, że wynajem długoterminowy jest rozsądnym rozwiązaniem.

W naszej usłudze każdy znajdzie coś dla siebie:

  • Użytkownicy zwracają uwagę na wygodę, komfort, bezpieczeństwo korzystania z narzędzia pracy, co pozwala im skupić się na swoich podstawowych zadaniach.
  • Zarządzający flotami mają partnera do rozmów, doradców, którzy przygotują kalkulację, znajdą specyfikację, interpretację czy też potrzebne zestawienie dla zarządu.
  • Dyrektorzy finansowi doceniają przewidywalny budżet na flotę.
  • Pracownicy działu księgowości widzą korzyści ze zbiorczych faktur, do których dołączone są elektroniczne załączniki.


Rozwiązania
W wynajmie długoterminowym występuje kilka czynników, które wpływają na wysokość raty. Jest to m.in. okres, przebieg roczny, marka, model pojazdu, jego specyfikacja, zawarte usługi.
Czy dłuższy okres użytkowania przekłada się na niższą ratę? To zależy od rocznego przebiegu oraz konkretnej specyfikacji pojazdu. Utrata wartości pojazdów w czasie nie jest liniowa. Obserwujemy konfiguracje pojazdów, które lepiej utrzymują wartość oraz takie, które tracą ją w większym stopniu. Mając do porównania dwa pojazdy klasy B, o przykładowej wartości 41 000 zł netto, widzimy, że jeden z tych pojazdów, po czterech latach oraz przebiegu 45 tys. km rocznie, może być warty 14 000 zł netto, a inny 18 000 zł netto. Warto również pamiętać o tym, że dłuższy okres wynajmu to większe ryzyko awarii, które należy skalkulować w racie serwisowej. Im dalej od zakończenia gwarancji producenta pojazdu, tym ryzyko kosztownej usterki rośnie. Analogicznie możemy rozpatrywać sprawę pojazdów w klasie C, D, SUV.

Jak wpływa przebieg roczny na wysokość raty wynajmu? Według generalnej zasady: im niższy przebieg roczny, tym niższa rata, ponieważ pojazd w trakcie kontraktu traci mniej na wartości oraz będzie wymagał mniej przeglądów, wymian opon, zmniejsza się też ryzyko awarii. W ostatnim czasie obserwujemy wśród naszych klientów niższe przebiegi roczne, dzięki temu w kalkulacjach na nowe pojazdy można zaproponować wyższy standard wyposażenia lub klasę pojazdu, jednak zawsze trzeba brać pod uwagę rosnące ceny nowych pojazdów. W cenie przykładowej Octavii jeszcze trzy lata temu można było kupić Superba.

Niepewność na rynku powodowała, że niektórzy klienci w zeszłym roku decydowali się na wydłużanie kontraktów, zamiast podpisywania nowych umów. W 2021 r. obserwujemy większe zainteresowanie nowymi pojazdami.

Rozwiązaniem, na które decyduje się coraz więcej firm, jest połączenie zachowania własności pojazdu z przekazaniem zarządzania do Business Lease. Do czasu przejścia na wynajem całej floty, firmy podpisują z nami umowę na zarządzanie pojazdami, która opiera się o rozliczenie kosztów rzeczywistych usług serwisowych, obsługę likwidacji szkód, assistance. Takie rozwiązanie zapewnia jednolity poziom zarządzania pojazdów i obsługi użytkowników – tych, którzy mają pojazdy wynajmowane, jak i tych, którzy jeszcze poruszają się pojazdami, będącymi własnością naszych klientów.

Klienci, którzy posiadają flotę własną, coraz częściej pytają o leaseback. W tym rozwiązaniu, które opiera się na odsprzedaży pojazdu Business Lease oraz wynajęciu go, możliwe są różne konfiguracje usług dodatkowych. Korzyścią jest odzyskanie kapitału i uwolnienie czasu, które można przeznaczyć na rozwój firmy.

Wybór
Stan zmienności i niepewności nie skończy się od razu, a doświadczenia zdobyte przez ostatni rok będą procentować. Outsourcing ryzyka związanego z flotą, sprawdził się jako elastyczne narzędzie i zyskuje coraz większe rzesze zwolenników. W związku z tym, że wynajem długoterminowy samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t w Business Lease składa się z wielu elementów, warto położyć nacisk na dostosowanie ich do potrzeb, wybór doradcy, który pomoże zrozumieć zakres umowy, działanie od A do Z. Świadomy wybór usługi zapewni wysoką satysfakcję decydentów, managerów, użytkowników.

 

Tomasz Piekarski
COO Hitachi Capital Polska

Wpływ pandemii Covid -19 na naszą branżę ma podwójny wymiar. Niewątpliwie dotknęły nas ekonomiczne skutki kolejnych lockdownów i wyhamowania gospodarki. Sprzedaż samochodów w całej Europie spadła, a przedsiębiorcy są bardziej ostrożni w wyborze partnerów biznesowych i budowaniu floty. Widać to po liczbie zarejestrowanych aut w ubiegłym roku.

Ale koronawirus spowodował coś więcej niż tylko oszczędności. Zmienił nasze postrzeganie posiadania samochodu w ogóle. Z jednej strony, auto stało się najbezpieczniejszym sposobem podróżowania (także po mieście) i wiele osób poczuło potrzebę posiadania go. Z drugiej strony, kryzys ekonomiczny zniechęca konsumentów do inwestowania we własny samochód lub zmusza ich do odłożenia zakupu.

Zmianie ulega również postawa firm wobec samochodów służbowych, ponieważ inny jest obecnie ich sposób pracy i prowadzenia interesów. Okazało się, że bardzo dużo rzeczy można zrobić zdalnie. Dla wielu osób telekonferencje stały się najwygodniejszą opcją. Dlatego tak ważne stało się podejście indywidualne do klienta, dokładna analiza potrzeb czy audyt floty.

To wszystko wymaga od nas szybkiej reakcji: zaproponowania elastycznych rozwiązań oraz atrakcyjnych form finansowania i przemodelowania oferty tak, by odpowiadała aktualnym potrzebom rynku.

W Hitachi Capital Polska przede wszystkim stawiamy na indywidualne podejście do klientów. Zarówno obecnym, jak i nowym użytkownikom proponujemy warunki finansowania pojazdów, które obniżą miesięczne koszty ich użytkowania, czy też zwiększą przepływy środków pieniężnych w firmie. Istnieje m.in. możliwość rekalkulacji i wydłużenia kontraktów wynajmu długoterminowego, wynajmu floty w okresie krótkoterminowym na czas od 1 do 24 miesięcy.

Klientom, którzy posiadają już własną flotę pojazdów, oferujemy usługę sale&leaseback. W dobie kryzysu, kiedy przedsiębiorcy borykają się z płynnością, leasing wsteczny pozwala na uwolnienie gotówki w firmie. Można więc oczekiwać, że zainteresowanie tą usługą firm będzie rosło.

Pandemia dała również impuls do pozytywnych zmian w branży motoryzacyjnej. Rośnie bowiem popularność samochodów elektrycznych i hybrydowych. Podczas gdy pierwsza połowa ubiegłego roku przyniosła spadek sprzedaży tradycyjnych samochodów w Europie, o tyle pojazdy napędzane elektrycznie i hybrydy zanotowały ogromne wzrosty. Podobne zmiany można było zaobserwować również w Polsce. W HCPl szczególną wagę kładziemy na rozwój oferty w obszarze elektromobilności. Wspólnie z klientami budujemy ekologiczne floty, które pozwalają oszczędzać pieniądze.

Nieustępująca pandemia prawdopodobnie tylko wzmocni obecne trendy. Samochody będą postrzegane jako narzędzia, których należy używać, ale niekoniecznie posiadać. Wynajem długoterminowy czy leasing firmowy z pewnością nie stracą na atrakcyjności.

 

Artur Hamerlik
Senior Product Manager w Santander Consumer Multirent

Skutki pandemii odczuwa cała gospodarka, zarówno polska, jak i europejska czy światowa. Na głębszą ocenę przyjdzie nam poczekać do końca pandemii, dziś jednak możemy mówić o globalnym spowolnieniu, które wywiera wpływ na wszystkie sfery życia gospodarczego.

Od lat sektor leasingowy jest jednym z najważniejszych w Polsce, ponieważ napędza inne branże, np. motoryzacyjną, usługową, transportową, budowlaną oraz większość innych. Zatem jeżeli w gospodarce są jakieś wahania, to branża leasingowa to odzwierciedla, ponieważ związana bezpośrednio z przedsiębiorcami. Z raportu prezentowanego przez ZPL, podsumowującego ubiegły rok, wynika, że rynek leasingowy skurczył się za sprawą ujemnej dynamiki wynoszącej nieco ponad – 10%. Jeżeli do tego dodamy, że leasingodawcy obsługują głównie firmy małe i średnie, z ogromną przewagą tych małych, to otrzymamy pewien obraz gospodarczy naszego kraju.

Biorąc pod uwagę fakt, że znakomita większość leasingobiorców to JDG (jednoosobowa działalność gospodarcza) oraz opisany powyżej mechanizm gospodarczy, oczywiste jest, że pewne produkty finansowe lub ich elementy, musiały ulec zmianie.

Najważniejsze z nich, z punktu widzenia klienta, były różne formy pomocy, z czego rozwiązaniem kompleksowym było przygotowanie tzw. leasingu z karencją. Polegał on na tym, że leasingobiorca przy zawarciu umowy otrzymywał prolongatę, np. 3 rat leasingowych, tzn. raty te wynosiły 0,00 zł. Drugą formą było odroczenie płatności w czynnych umowach z aktywnymi harmonogramami spłat. Mechanizm był podobny jak w przypadku opisanym powyżej.

Podobnie jak w poprzednich latach, z pomocą leasingu i pożyczki leasingowej, przedsiębiorcy najczęściej finansowali pojazdy o masie do 3,5 tony, czyli pojazdy osobowe i dostawcze. Wartość tych transakcji to prawie połowa całego wolumenu naszego rynku leasingowego. Ponieważ sytuacja gospodarcza była niepewna, a na placach u dealerów stało sporo niesprzedanych samochodów (nowe wyższe ceny spowodowane wprowadzeniem WLTP) zrodziło to w klientach chęć otrzymywania rabatów, dlatego importerzy poszczególnych marek chętniej zgadzali się na tzw. subwencje, czyli wspomagane finansowo harmonogramy na dane modele aut znane na rynku jako harmonogramy 101, 102 czy 103%.

Następnym mechanizmem obniżającym koszt umowy leasingowej, który narastał w erze pandemii, jest zwiększenie RV. Wartość końcowa lub potoczny „wykup”, bo o nim mowa, może znacznie wpłynąć na całość transakcji, poprzez przeniesienie istotnej części nieoprocentowanego kapitału na zakończenie umowy. Takie wymagania klientów, spowodowały, że wiele firm leasingowych dokonało rekalkulacji swoich ofert, w oparciu o możliwość stosowania wysokiego RV. Można powiedzieć, że stało się to już stałym elementem w umowach leasingowych.

Kwestia ceny też odbiła się na rodzaju finansowanych pojazdów. Spowolnienie spowodowało, że znaczna część przedsiębiorców, zaczęła poszukiwać pojazdów tańszych, czyli aut używanych. Ogromną popularnością cieszą się auta pochodzące z rodzimego rynku, będące tzw. sprzętem poleasingowym, bądź po najmie długoterminowym. Są to samochody z pewną historią serwisową, udokumentowanym przebiegiem, pełną historią szkód, a całość poparta jest wyceną rzeczoznawcy. Wielu leasingodawców miało zatem spory ruch na swoich placach poleasingowych. Podobnie też było w wielu komisach przy salonach samochodowych, gdzie część klientów oddawała auto w rozliczeniu za nowe, a to używane nabywał kolejny klient – bardzo często finansując je leasingiem lub pożyczką.

Istotnym elementem dopełniającym obraz rynku w Polsce, jest rosnący z roku na rok najem długoterminowy pojazdów, głównie osobowych. O ile w latach wcześniejszych można było zawierać takie umowy na okres jednego, góra dwóch lat, tak od czasów pandemii wyraźnie widać, że tzw. auto na abonament w standardzie występuje z okresem 3-letnim. Oczywiście dla chętnych te okresy mogą być wydłużane w zależności od finansującego. Z danych rynkowych wycina jasno, że ten sektor wzrósł w czasie pandemii o ok 8%. Przypomnijmy, że leasing miał ujemny wynika na poziomie – 10%.

Spowolnienia i kryzysy z przeszłości przyzwyczaiły nas do tego, że w takim okresie rośnie popyt na dobra bardziej luksusowe. O ile nie dziwi wzrost sprzedaży aut z przedziału premium, o tyle nie sposób nie wspomnieć o rynku pojazdów rekreacyjnych. Oczywiście mowa o kamperach i przyczepach kempingowych. Popyt na kampery w Polsce notuje nieprzerwany wzrost od 2018 roku, kiedy ogółem zarejestrowano w Polsce ok. 1900 kamperów, zaś w 2019 było ich już bez mała 2400, aby w rekordowym 2020 osiągnąć liczbę blisko 3100 rejestracji.

Jeżeli chodzi o pojazdy nowe – to w pierwszym roku pandemii w Polsce zarejestrowano rekordowe 1040 sztuk. Co daje podwojenie wyniku za 2018, ponieważ w 2019 urósł o blisko połowę. Gdyby chcieć się przyjrzeć bliżej temu rynkowi, to z analizy danych pozyskanych z CEPiK wynika wprost, że wysoka akcyza na kampery w Polsce, nie pozostaje bez widocznego wpływu na udział sprzedaży poszczególnych producentów. Dlatego w czołówce znajdują się firmy, które w ofercie mają pojazdy na podwoziach Forda Transita oraz VW (Transporter i Crafter), dysponują silnikami o pojemności skokowej poniżej dwóch litrów. Na koniec warto zauważyć, że ten rynek w Polsce będzie rósł, gdy spojrzymy na dane rynku niemieckiego, gdzie w 2020 sprzedano ponad 100 000 pojazdów rekreacyjnych, z czego przyczepy to ok 30 tys., a kampery ponad 78 tys. pojazdów.

 

Ilona Meyka
dyrektor Departamentu Account Management w Carefleet S.A.

Rok 2020 upłynął pod znakiem pandemii i wszystko wskazuje na to, że zarówno w sferze społecznej, jak i gospodarczej jeszcze długo będziemy zmagać się ze skutkami rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Odnoszę jednak wrażenie, że przedsiębiorcy powoli oswajają się z sytuacją i próbują odnaleźć w nowej rzeczywistości, czego przejawem są także działania podejmowane w zakresie utrzymania mobilności biznesu. Mają one różny charakter i zazwyczaj jeden cel: oszczędności.

Jeśli chodzi o finansowanie samochodów w formie wynajmu długoterminowego zauważamy, że coraz większa liczba klientów Carefleet, którym aktualnie kończą się kontrakty, zastanawia się nad ich wydłużeniem. Wynika to przede wszystkim z faktu, że w ubiegłym roku z powodu sytuacji pandemicznej pojazdy te miały często o wiele niższe przebiegi, niż zakładano w trakcie podpisywania umów. W Carefleet bardzo elastycznie podchodzimy do renegocjacji warunków kontraktów, stąd też działania takie są jak najbardziej możliwe. To jedna z wielu korzyści wynajmu długoterminowego, która w dobie spowolnienia gospodarczego jest bardzo istotna dla przedsiębiorców, podobnie jak chociażby brak obligatoryjnej wpłaty własnej. Jeszcze przed pandemią cześć firm, które podpisywały nowe umowy na wynajem samochodów, wnosiła czynsze inicjalne, aby obniżyć wysokość miesięcznej raty. Obecnie o wiele mniejszy odsetek klientów decyduje się na takie działania, co jest oczywiście zrozumiałe, biorąc pod uwagę aktualną sytuację rynkową. Warto również dodać, że w wynajmie długoterminowym przedsiębiorcy nie spłacają całej wartości aut, jak ma to miejsce w przypadku chociażby klasycznego leasingu, a jedynie ponoszą koszt ich użytkowania. Po zakończeniu kontraktów mogą je zdać i podpisać umowy na nowe pojazdy.

Jak wynika z naszych obserwacji – pomimo pandemii – znacząco nie zmieniły się preferencje przedsiębiorców w odniesieniu do długości trwania kontraktów. Nadal najczęściej wybieraną opcją są umowy wynajmu na 24 i 36 miesięcy. Jednocześnie widzimy, że z przyczyn ekonomicznych wzrasta odsetek mikro i małych firm, które są zainteresowane naszą ofertą samochodów poleasingowych, w tym coraz częściej ich leasingiem, w ramach którego płacą stałą ratę miesięczną za użytkowanie auta, a po zakończeniu umowy wykupują je za 1% wartości.

Jak wynika z naszych obserwacji – pomimo pandemii – znacząco nie zmieniły się preferencje przedsiębiorców w odniesieniu do długości trwania kontraktów. Nadal najczęściej wybieraną opcją są umowy wynajmu na 24 i 36 miesięcy. Jednocześnie widzimy, że z przyczyn ekonomicznych wzrasta odsetek mikro i małych firm, które są zainteresowane naszą ofertą samochodów poleasingowych, w tym coraz częściej ich leasingiem, w ramach którego płacą stałą ratę miesięczną za użytkowanie auta, a po zakończeniu umowy wykupują je za 1% wartości.

 

Tomasz Kapela
dyrektor ds. Rozwoju Biznesu, PKO Leasing

Czy obecne czasy zmieniły cokolwiek w formach finansowania? Wydłużyły się okresy finansowe, klienci nie decydują się na wpłaty własne, może nie spłacają całej wartości auta? Może pojawiły się zapytania o leaseback? Może był to na tyle stabilny rynek, że nie zmieniło się niemal nic.
W obecnym otoczeniu rynkowym w PKO Leasing nie zaobserwowaliśmy zmian w formach finansowania samochodów osobowych. Struktura udziałów finansowanych aktywów pozostaje podobna do tej z 2019 roku. W naszej spółce 47% wszystkich leasingowanych przedmiotów stanowią nadal samochody osobowe do 3,5 t. Nie widzimy też, aby klienci zmieniali swoje preferencje co do modelu finansowania pojazdów. Średnia wartość finansowanego pojazdu pozostaje na zbliżonym poziomie co w 2020 i 2019 roku i wynosi ok. 120 tys. zł w leasingu na trzy lata. Klienci przeważnie wybierają ofertę z 10% wkładem własnym i 1% wykupem.

Jeśli chodzi o wydłużenie okresu finansowania, nasi klienci mogli skorzystać z moratoriów pozwalających na zawieszenie spłacania rat kapitałowych od 3 do 6 miesięcy. Z tego rozwiązania w sektorze leasingowym skorzystało ok. 170 tys. firm. Najwięcej klientów skorzystało z tego rozwiązania do końca czerwca 2020 r.



Z perspektywy czasu widzimy, że szczególnie trudnym momentem dla finansowania flot był drugi kwartał 2020 roku. Początek pandemii, pierwszy lockdown, zatrzymanie łańcucha dostaw wpłynęło na branżę motoryzacyjną. Miało to swoje odzwierciedlenie w wynikach sprzedażowych firm leasingowych. Jednak końcówka roku to już zauważalny wzrost finansowania samochodów osobowych. W czwartym kwartale dynamika tego rynku wyniosła 5 proc. r/r. W 2021 odnotowujemy wzrost zainteresowania klientów pojazdami do 3,5 tony. Prognozy ZPL na 2021 rok zakładają powrót popularności finansowania leasingiem do poziomu sprzed pandemii. Po dwóch pierwszych miesiącach tego roku widzimy również wzrost finansowania na rynku pojazdów, to pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Przeczytaj również
Popularne