Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Alphabet - 1

Zakaz wjazdu „Chińczyków”. Wojsko wprowadza nowe regulacje

Sztab Generalny Wojska Polskiego wprowadza zakaz wjazdu dla prywatnych samochodów z Chin na teren jednostek wojskowych. Portal CyberDefense24 opisuje sytuację, w której do jednostki nie wpuszczono też Tesli. To tylko początek zakazów.

Sztab Generalny Wojska Polskiego przygotował rozkaz wprowadzający definitywny zakaz wjazdu prywatnych aut wyprodukowanych w Chinach na tereny jednostek oraz instytucji wojskowych, w tym również na przyległe parkingi. Decyzja wynika z analiz służb, które ostrzegają, że pokładowe kamery, czujniki i LiDAR-y mogą tworzyć trójwymiarowe mapy baz, śledzić ruchy wojsk, a nawet umożliwiać zdalne przejęcie kontroli nad pojazdami.

Co ciekawe zakaz obejmie także parkingi przy jednostkach, bo mapować otoczenie można także stamtąd. Zakaz ma zacząć obowiązywać natychmiast po podpisaniu rozkazu przez szefa Sztabu Generalnego.

Czego boi się wojsko?

Nowoczesne samochody, co wato podkreślić bez znaczenia na miejsce produkcji i kraj pochodzenia, coraz częściej wyposażane są w kamery 360°, radary, ultradźwięki, LiDARy, GPS, modemy LTE/5G i komputery a wszystko z możliwością aktualizacji OTA, czyli bez konieczności wizyty w serwisie.

Zdalna komunikacja z takimi pojazdami to fakt. I choć nikt nigdy nikogo za rękę za przesyłanie danych nie złapał, sprawa stała się głośna, gdy jeden z norweskich przewoźników rozebrał chiński autobus i znalazł w nim moduł z kartą SIM, umożliwiający producentowi cyfrowy dostęp do oprogramowania pojazdu. Eksperci uznali, że choć teoretycznie służy on aktualizacjom, to umożliwia też unieruchomienie autobusu lub przejęcie nad nim kontroli. Nigdy do tego oczywiście nie doszło.

Czy podobnie jest w pojazdach innych marek? W grudniu 2025 media opisywały masowe unieruchomienie samochodów Porsche w Rosji. Pod hasłem awarii fabrycznego systemu antykradzieżowego VTS/PVTS w modelach Cayenne, Macan i Panamera po utracie sygnału satelitarnego samochody zostały unieruchomione. Porsche nigdy nie skomentowało sprawy, tym bardziej że po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie marka oficjalnie wycofała się z Rosji. Właściciele zostali więc bez pomocy autoryzowanego serwisu.

Bez ogrzewania

W styczniu tego roku niemieccy właściciele Toyot zostali pozbawieni funkcji ogrzewania postojowego. Marka przyznała, że zdalnie wyłączyła taką funkcję w trosce o samych właścicieli, przepisy i ekologię. Za grzanie na postoju grozi mandat. A wszystko bez informowania właścicieli, zdalnie i z bliżej nieokreślonego miejsca.

Nieco inaczej działa Tesla, która pod hasłem aktualizacji systemowych potrafi zmienić nie tylko wygląd ekranu głównego, dodać lub odjąć niektóre funkcje, ale także zmienić parametry pojazdu.

Wojsko obawia się, że chińskie samochody mogą bez wiedzy właścicieli mapować otaczającą je rzeczywistość i wysłać dane. Jak wskazują specjaliście, z takich urządzeń zamontowanych w aucie, technicznie da się odtworzyć:

  • układ dróg i budynków,
  • punkty wjazdu i wyjazdu,
  • strefy ruchu i godziny aktywności,
  • schematy parkowania, kolumn, zmian służb.

Standardy i regulacje

Jak tł€maczy wojsko nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie producent i jurysdykcja. W przypadku firm chińskich kluczowe jest to, że prawo w Chinach nakłada obowiązek współpracy z państwem i służbami, nie ma realnej kontroli, co dzieje się z firmware’em, aktualizacjami OTA i telemetrią a audyt kodu źródłowego jest w praktyce niemożliwy.

Paradoksalnie jednak to Chiny mają najbardziej rozwinięty system regulacji. Z raportu „Smartfony na kółkach - Inteligentne samochody z Chin a cyberbezpieczeństwo Europy” wynika, że to ChRL posiada jeden z najbardziej rozbudowanych systemów regulacji i standaryzacji dla inteligentnych pojazdów. Od dawna chińskie instytucje państwowe wskazują na szereg wynikających z tego zagrożeń dla cyberbezpieczeństwa i w asertywny sposób kontrolują poruszające się po chińskich drogach samochody zagranicznych producentów jak Tesla. I prowadzą coś w rodzaju audytów. Po jednym z nich, od 2024 roku zniesiono zakazy dotyczące parkowania pod budynkami rządowymi, wojskowymi, poruszania się przy lotniskach, miejscach wydarzeń z udziałem Xi Jinpinga czy nawet na autostradach samochodów tej marki.

Inni też tak robią

Podobne restrykcje obowiązują już w Wielkiej Brytanii i Izraelu. Stany Zjednoczone od 2027 roku wprowadzają zakaz stosowania chińskiego i rosyjskiego oprogramowani oraz sprzętu łączności w inteligentnych samochodach. W Unii Europejskiej nie ma jednego atu prawnego. Jak na razie Komisja Europejska prowadzi ocenę ryzyka cyberbezpieczeństwa inteligentnych pojazdów w ramach dyrektywy NIS 2. Na podstawie oceny podejmie decyzję o działaniach regulacyjnych lub przedstawieniu państwom członkowskim rekomendacji.

I choć co do zasady sprawa wydaje się racjonalna, pozostaje pytanie, co z innymi urządzeniami, którymi się otaczamy, a które również potrafią nagrywać dźwięk, obraz i które również potrafią przekazywać dane o lokalizacji. O wnoszenie na teren jednostek wojskowych chińskich telefonów, komputerów czy smartwatchy zapytaliśmy Sztab Generalny. Dopytaliśmy także o samochody innych marek produkowanych w chinach oraz marki europejskie, które należą do chińskich koncernów. Czekamy na odpowiedzi. 

Nie wykluczone, że także inne sł€żby mundurowe wprwoadzą u siebie podobne zakazy. W pierwszej kolejności mówi się nieoficjalnie o policji i służbie granicznej. 

Przeczytaj również
Popularne