
Xpeng nie zwalnia. Po premierze nowej generacji sedana P7 pokazał światu nowe modeli G6 i G9. Oba auta od września będzie można zamawiać już w Polsce. Nie dość, że są lepsze, to jeszcze na zachętę jeden z nich jest tańszy. A co z sedanem?
Na początku ważna informacja. Chiński producent na start do Polski przywiózł trzy modele. Średniej klasy SUV-a G6, topowe G9 i sedana P7. Dwa pierwsze wykorzystywały platformę SiC (800 V). Tylko P7 był od razu skazany na porażkę. Nie dość, że to mało popularny w Europie sedan, to na dodatek trafił do nas w najstarszej odmianie z 2019 roku zbudowanej na przestarzałej platformie.
Gdy debiutował nad Wisłą, Chińczycy nie dość, że jeździli odmianą po liftingu P7i lub P7+, to już mogli szykować się do zakupu drugiej generacji auta zbudowanej na platformie z architekturą 800 V. Dzięki niej nie tylko znacznie szybciej można auto ładować, ale P7 był nowocześniejszy, większy, bardziej zaawansowany – słowem to kompletnie inny samochód.
Inne były i są nadal, choć tego na pierwszy rzut oka nie widać, znacznie popularniejsze G6 i G9. Zmiany, jakie zafundowano obu modelom to design, ale także technologia ładowania. Bo platforma, na jakiej są zbudowane się nie zmieniła.
Co się zatem zmieniło? Pomijając kwestię kształtów i reflektorów różnice to przede wszystkim moc ładowania. W przypadku G6 z 215 – 280 kW urosła ona do 382 – 451 kW. Niewielkie zmiany dotyczą także mocy układu napędowego oraz pojemności akumulatora wysokonapięciowego, jednak to te same komponenty.
Podobnie w przypadku G9. Moc ładowania z 260-300 kW (w zależności od wersji) podskoczyła do 445-525 kW. Efekt? Czas ładowania z 20 minut (10-80 proc.) skrócił się do 12 minut. To niemal połowa.
A wszystko dzięki optymalizacji, bo platforma SiC została taka sama. To wysokonapięciowy układ elektryczny o napięciu 800 V, wykorzystujący elementy z węglika krzemu (SiC), który umożliwia ultraszybkie ładowanie. Jeśli do tego dołożymy akumulatory 5C przystosowane do szybkiego ładowania i ładowarki pokładowe o maksymalnej mocy 451 kW dla G6 albo 525 kW dla G9 osiągamy czas ładowania nieprzekraczający 12 minut (w zakresie 10-80 proc. pojemności baterii). Mało? No to dla zrozumienia w 2 minuty możemy uzupełnić energię na 100 km.
Ale jest jeden warunek. Potrzebna jest ultraszybka ładowarka, a w Polsce jak na razie mamy ładowarki o maksymalnej mocy 400 kW i to w zasadzie tylko w kilku miejscach. Najwięcej jest tych o mocy 150, rzadziej występują 250, a najmniej jest 350 kW.
Co z żywotnością baterii? Xpeng deklaruje, że mimo zwiększenia mocy ładowania wzrosła żywotności ogniw i to o 30%. I choć pojemność baterii w zasadzie się nie zmienia, to zmienił się deklarowany zasięg WLPT aut. W przypadku G9 w każdej wersji to teraz powyżej 500 km. Było 460, 570 i 520 jest odpowiednio 502, 585 i 540 km. W przypadku G6 to także nieco więcej. Z 435, 570 i 550 zasięg wynosi teraz 480, 535, i 510 km.
A co z ceną? Jak wynika z nowo opublikowanych cen, te mimo znacznie lepszych parametrów ładowania aut praktycznie się nie zmieniają.
G9 w zależności od wersji dostępny jest od 252 900 do 312 900 za AWD Performance o mocy 405 KM z baterią o poj. 98 kW. Nieco inaczej cennik wygląda w przypadku mniejszego G6. Tutaj podstawowa wersja teraz nazywana Air jest tańsza o 9 tys. zł. G6 RWD Air Standard Range wyceniono na 194 900 (wcześniej 203 900 zł) Pozostałe wersje to nadal 223 900 i 247 90 zł.
To SUV coupe, który przyciąga uwagę dynamiczną linią nadwozia i licznymi detalami stylistycznymi. Mierzy 4758 mm długości, 1920 mm szerokości i 1650 mm wysokości. Z przodu wyróżnia się pełnowymiarowym pasem LED „Starlight Wing” o długości aż 1942 mm oraz zintegrowanymi kierunkowskazami. Tylna część zyskała dyfuzor i subtelny spoiler typu „ducktail”, który optycznie wydłuża sylwetkę. Nadkola zostały pomalowane w kolorze nadwozia, a logo Xpeng przeniesiono z pasa „Star Wing” na maskę.
Wnętrze G6 zaprojektowano z dbałością o detale. Pasażerowie otrzymują nową deskę rozdzielczą z drewnianymi wstawkami, przeprojektowane panele głośników i nową pojemnościową kierownicę reagującą na dotyk. Wersje Long Range i Performance posiadają ponadto w standardzie podsufitkę z alkantary oraz cyfrowe lusterko wsteczne o przekątnej 9 cali. Nowa ciemnoszara lub jasna tonacja wnętrza i ambientowe podświetlenie tworzą nowoczesny, a zarazem przytulny klimat.
G6 oferuje też imponujący komfort podróżowania. Przednie fotele mają funkcje ogrzewania i wentylacji, a w wersjach LR i Performance także funkcję masażu oraz wykończenie naturalną skórą Nappa. Pasażerowie mogą liczyć na panoramiczny dach „Star Roof” i dużą przestrzeń nad głową. Bagażnik mieści 571 litrów, a po złożeniu tylnych siedzeń pojemność wzrasta do 1374 litrów. W kabinie nie zabrakło praktycznych rozwiązań, takich jak podłokietnik z miejscem na pięć butelek czy wydajna pompa ciepła, która ogrzewa kabinę i akumulator w zaledwie 4 minuty – nawet w temperaturach sięgających -20°C. Nowy model Xpeng G6 w wersji AIR – Standard Range dostępny jest już od 194 900 zł. (dostawy tej wersji rozpoczną się w styczniu 2026 r.).
Flagowy SUV marki, to samochód o zupełnie innym charakterze – tu luksus i komfort grają pierwsze skrzypce. Auto mierzy 4891 mm długości, 1937 mm szerokości i 1680 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2998 mm. Wnętrze G9 to przykład nowoczesnego luksusu. Do wyboru dostępne są cztery warianty kolorystyczne tapicerki, w tym nowy elegancki odcień Coffee. Aż 95% powierzchni wnętrza pokryto miękkimi materiałami. W dostępnym opcjonalnie Pakiecie Premium fotele wykończono wysokiej klasy skórą Nappa oraz pianką dopasowującą się do ciała. Maksymalny komfort dopełnia dziesięciopunktowy masaż Shiatsu, opracowany we współpracy z ortopedami – dostępny nie tylko na przednich, ale i tylnych fotelach.
Indywidualnie dla pasażera z przodu Xpeng G9 oferuje największe w segmencie lusterko kosmetyczne oraz indywidualny ekran rozrywki o przekątnej 14,96 cala (niewidoczny dla kierowcy) Tylnym pasażerom z kolei może zaoferować elektryczną regulację foteli z ogrzewaniem, wentylacją i masażem. Pojemność bagażnika G9 wynosi 660 litrów, a po złożeniu siedzeń rośnie do 1576 litrów. Przedni bagażnik, tzw. „frunk”, oferuje dodatkowe 71 litrów przestrzeni.
Flagowy SUV w wersji Perfomance wyposażony jest także w zawieszenie pneumatyczne, które pozwala na regulację prześwitu w zakresie do 100 mm i poprawia stabilność w zakrętach o 30%. Układ hamulcowy wykorzystuje system Bosch IPB brake-by-wire, autorski system Xpeng Taichi i kontroler EPB, co daje drogę hamowania z prędkości 100 km/h na poziomie zaledwie 33,9 metra.
Producent nie zapomniał też o komforcie akustycznym. Dzięki zaawansowanej izolacji i trójwarstwowej szybie panoramicznej, (która odbija 99,99% promieniowania UV), G9 oferuje poziom hałasu zaledwie 35 dB na postoju i 53,9 dB podczas jazdy. To wyniki na poziomie aut luksusowych.
Oba modele Xpeng zostały wyposażone w procesor NVIDIA Orin-X oraz chipset Qualcomm Snapdragon 8295, co przekłada się na niezwykle płynne działanie systemów infotainment i wspomagania jazdy. Xpeng G9 oferuje w pełni automatyczne parkowanie, cofanie po zapamiętanej trasie oraz funkcję zdalnego przywoływania pojazdu, którą można obsługiwać przez smartfon, inteligentny kluczyk lub system pokładowy.
Na uwagę zasługuje także specjalna edycja Black Edition modelu G9 – z czarnym lakierem, przyciemnionymi akcentami stylistycznymi i czarnymi zaciskami hamulcowymi. To propozycja dla tych, którzy szukają czegoś jeszcze bardziej wyrazistego.
Oba modele – G6 i G9 – są już dostępne do zamówienia, a pierwsze dostawy mają ruszyć we wrześniu.