
Na stronie NaszEauto pojawił się komunikat, że stopień wykorzystania budżetu programu priorytetowego osiągnął 100 proc. Oznacza to, że fundusz wydał 1,18 mld zł, a środki przeznaczone na dopłaty do samochodów elektrycznych się skończyły.
Jak podał NFOŚiGW, wysokie zainteresowanie wsparciem zakupu samochodów elektrycznych dla osób prywatnych sprawiło, że nabór wniosków został faktycznie zamknięty przed planowaną datą zakończeniem programu ustaloną na 30 kwietnia 2026 roku. Prawdziwy boom napływu wniosków miał miejsce w grudniu i styczniu.
Po formalnym wyczerpaniu budżetu dokumenty będą przyjmowane już tylko warunkowo – ich realizacja będzie możliwa wyłącznie w przypadku pojawienia się dodatkowych środków w ramach programu – informuje Fundusz.
Informacja o warunkowym przyjęciu wniosku jest przekazywana wnioskodawcom w formie komunikatu wysyłanego na adres e-mail wskazany we wniosku o dofinansowanie.
Z opublikowanych przez NFOŚiGW danych wynika, że według stanu na 16 stycznia 2026 r. dominującą formą finansowania pojazdów objętych wnioskami był leasing, który przeważał nad zakupem bezpośrednim.
Do tego czasu wykorzystano 92,48 proc. środków. Odrzucono 751 wniosków, a złożono ich (zakup, leasing/wynajem) 34686. Zatwierdzono jednak tylko 5735, reszta czeka na akcept. Wypłacono jeszcze mniej, bo zaledwie do 3381 wniosków.
Jak wynika z danych, program NaszEauto przyczynił się do wzrostu udziału samochodów elektrycznych w rejestracjach nowych aut w Polsce z 3-4 proc. do około 11 proc. w ciągu niespełna roku. W całym 2025 roku Polacy zarejestrowali ponad 43,3 tys. nowych osobowych elektryków, co oznacza wzrost o 161 proc. rok do roku.