
Znajdziesz tutaj tylko samochody od dilerów. Żadnych komisów, żadnych ogłoszeń prywatnych, żadnych panów Kaziów. Jak piszą twórcy, platforma umożliwia zakup nowego samochodu „od ręki” lub na zamówienie – szybko i bez pośredników.
Czym jest zatem findcar.pl, jeśli nie kolejnym pośrednikiem? To miejsce, które agreguje oferty dealerów zarówno samochodów nowych, jak i używanych. Tych na placu i tych na zamówienie. Po wybraniu konkretnego auta klient i tak transakcję musi dopiąć u dealera. To zatem nic innego jak uporządkowany, przejrzyście zaprojektowany słup ogłoszeniowy.
Każdy dealer może wykupić na nim pakiet określonej liczby ogłoszeń, wpiąć to w system findcar.pl i gotowe. Zatem to te same samochody, które znajdziemy u niego w salonie, ale tutaj zaparkowane w jednym olbrzymim autosalonie. To jest model biznesowy.
– FindCar to nowy standard w sprzedaży samochodów – transparencja, pełna oferta rynku i prostota obsługi w jednym miejscu. Naszym celem jest połączenie klientów z dealerami w sposób nowoczesny, bez zbędnych pośredników i marketingowego szumu – mówi Jadwiga Borowińska, która jest jedną ze współtwórczyń platformy, kiedyś wieloletnia PR manager Audi Polska.
Kryje się za nią także Łukasz Bąk i Michał Podemski, twórcy jednego z większych kanałów motoryzacyjnych na polskim YT - Caroseria. Właśnie dlatego oprócz ogłoszeń findcar.pl to także blog motoryzacyjny, ponad 700 testów samochodów nowych i używanych zaciągniętych z Caroserii oraz nowa seria poradnikowa pod roboczym tytułem „jakie auto wybrać”.
Jak na razie nowych samochodów bazie findcar.pl jest ponad 4300, używanych blisko 8 tys., a najdroższy samochód wystawiony na sprzedaż kosztuje ponad 2 mln. zł.