Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Rekordu nie ma. Lider ten sam. Wstępne podsumowanie rynku 2025 r.

Samar już dzisiaj podsumowuje rok na polskim rynku nowych samochodów osobowych i dostawczych. Choć dane są do 20 grudnia i trochę może się jeszcze zmienić, pewne jest jedno. Rekordu z 1999 nie ma, a podium się już nie zmieni.

W sumie zarejestrujemy ok. 593 tys. nowych samochodów osobowych. Do tego 69,5 tys. dostawczaków DMC do 3,5 t. Razem? Nieco ponad 662 tys. Do rekordu z 1999 trochę zabrakło, bo wtedy samych osobówek było 640 tys. a dostawczych nieco ponad 40 tys. Razem to zatem rekordowe 683 tys. aut. Na pocieszenie rynek osobówek urósł o 7 proc., dostawczaków o 4 proc.

Jak przypomina Samar lider rynku, Toyota, zdobywając po raz pierwszy podwójną koronę (w osobowych i dostawczych) powtórzyła sukces Daewoo z 1999 roku.

Zaskoczenie?

Miało być drożej, ale nie było wcale taniej. Ceny jedynie się ustabilizowały. Wbrew strachom niektórych importerów, ceny nowych samochodów nie rosły tak, jak zapowiadali. Jak podsumowuje Samar, rok 2025 upłynął zatem pod hasłem stabilizacji cen. Przyczynili się do tego głównie Chińczycy, oferując bardzo korzystne cenowo modele w najpopularniejszych segmentach rynku. Konkurencja musiała zareagować i stąd obniżki, rabaty i promocje. I to nie byle jakie, bo często nowe generacje modeli czy wersje po liftingach debiutowały w salonach tańsze od swoich poprzedników.

Jak wylicza Samar, średnia cena sprzedaży nowych samochodów osobowych w ciągu roku zwiększyła się o nieco ponad 4,2 tys. złotych, przy czym rok wcześniej było to blisko dwukrotnie więcej, a dwa lata wstecz – wzrost wyniósł aż 18 tys. złotych.

Chińczycy mieszają

Powiedzieć, że rynek musiał się dostosować do nowej, chińskiej konkurencji to nic nie powiedzieć. Dzięki nim „stracili” producenci popularnych modeli, ale także segment premium. W przedostatnim miesiącu roku udział premium spadł do 21,3%, co jest drugim najniższym wynikiem w skali roku.

Chińczycy w krótkim czasie zjedli ponad 10 proc całego tortu. I można się spierać czy to ekspansja, czy tylko szturm. Pewne jest, że blisko 60 tys. aut na naszych drogach to już „automadeinchina” a apetyty są jeszcze większe. W listopadzie było to rekordowe 10,4%. Jak będzie na koniec roku?

Trudno się dziwić. Chińskie auta nadal są tańsze i to o ponad 40 tys., niż „nasza” konkurencja. Jak wylicza Samar, średnia cena sprzedaży aut z Chin w mijającym roku nie przekracza 139 tys. złotych i jest o blisko 47 tys. niższa od średniej rynkowej.

Podwójna korona

Jak wynika z danych, już w styczniu wykreowała się czołówka, która dojechała z wynikiem do końca roku. Niekwestionowanym liderem pozostaje Toyota, która zdominowała rynek nowych samochodów osobowych. Drugie miejsce zajęła Skoda, a trzecie Volkswagen.

W rankingu modeli pierwszą pozycję zajmuje Toyota Corolla, która wyprzedziła Skodę Octavię. I choć ta ostatni ma lepszą końcówkę roku, to na przeskoczenie Corolli zabrakło czasu. Trzecie miejsce należy do Toyoty C-HR, a jej przewaga nad czwartą Kią Sportage wynosi zaledwie 355 egzemplarzy.

Toyota wystrzeliła także w kategorii samochodów dostawczych. I co fascynujące wcale nie potrzebowała do tego swoich modeli. Dzięki inżynierii znaczkowej rodzina Fiata Ducato (Toyota Proace Max), Fiata Doblo (Toyota Proace City) Fiata Scudo (Toyota Proace) z logo Toyoty już w kwietniu wysforowała się na pierwsze miejsce, pobijając Renault, Forda i samego Fiata z przyległościami (Opel, Peugeot, Citroen).

Na drugim miejscu znalazł się Ford, a na trzeciej - Renault, które przez ostatnie 5 lat było liderem. Ranking modeli jednak po raz kolejny otwiera Renault Master, przed Fiatem Ducato i Toyotą Proace City.

Elektryki systematycznie w górę

Jak wylicza Samar, samochody elektryczne roku systematycznie zwiększały swój udział w rynku, od 2,5% w styczniu do 10,2% w listopadzie. Grudzień zapowiada się jeszcze lepiej. Powód oczywisty: w pierwszym kwartale 2026 roku nastąpi zakończenie programu dopłat "NaszEauto".

Tegoroczny wynik rejestracji powinien wynieść ok. 42,5 tys. sztuk. Rywalizacja o tytuł "króla segmentu" dawno się rozstrzygnęła. Ten tytuł należy do Tesli, która dotychczas znalazła 5 027 nabywców, o ponad 1,6 tys. więcej niż druga w rankingu marka - BYD. Wśród modeli najpopularniejsze są Tesle - Model Y (3 017 szt.) przed Modelem 3 (1 984 szt.)

W premium rządzą Niemcy

W tej kategorii także pierwsza pozycja BMW wydaje się niezagrożona, podobnie jak drugie i trzecie miejsce Audi i Mercedesa. Do czołowej trójki należy 2/3 rynku. W rankingu modeli miejsca na podium zajmują te same modele, co rok temu - Volvo XC60, Lexus NX oraz Audi Q5, czyli reprezentanci segmentu D SUV. Jak wylicza Samar dla Volvo to już 17. tytuł lidera z rzędu. W żadnym segmencie rynku nigdy żaden model nie miał tak długo dobrej passy.

W sumie segment premium urośnie o 7 proc. Wynik 134 tys. sztuk był wcześniej nieosiągalny, a jak podkreśla Samar - to pierwszy rok bez Tesli w tej kategorii.

Szczegółowe wstępne podsumowanie mozna znaleźć TUTAJ.

Przeczytaj również
Popularne