Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FleetDerby 2026

Koniec spalinówek we flotach? KE ma plan. I po cichu go realizuje

Według dziennika „Bild” Komisja Europejska szykuje przepisy, które już w 2030 roku wprowadzą zakaz rejestracji samochodów spalinowych w firmowych flotach, wypożyczalniach oraz firmach CFM.

Dziennik dotarł do skrzętnie skrywanego projektu zmian przepisów, który po hasłem dekarbonizacji flot zakłada, że duże firmy od 20230 roku będą musiały rejestrować wyłącznie samochody elektryczne. To samo dotyczyć ma firm CFM, czyli odpowiedzialnych za sprzedaż i najem samochodów do flot oraz wypożyczalni.

Kłopot w tym, że ani floty, ani wypożyczalnie elektryków na skalę masową nie chcą. Te pierwsze ze względu na koszty TCO i niskie RV, te drugi z uwagi na brak zainteresowania klientów wynajmem elektryków.

Tylnymi drzwiami i na siłę

Komisja Europejska ma jednak inne zdanie i chce na siłę zmusić ludzi do korzystania z samochodów elektrycznych. Jednym z pomysłow jest limit rejetracji elektryków. Jak twierdzi "Bild" jeden z pomysłów zakłada, że to przynajmniej 75 proc. aut elektrycznych we flocie od 2027 roku i 100 proc. po 2030 r.

Tylnymi drzwiami wprowadza więc regulacje, które jak sprawdzą się doniesienia "Bild", o 5 lat przyspieszą przejście na napęd elektryczny zdecydowanej większości floty smaochodowej. Jakim kosztem?

Tylko w Polsce zakupy firmowe to ponad 70 proc. rynku. Dziennikarze Bild, powołując się na źródła unijne, obliczyli, że zmiana przepisów dotknie aż 60 proc. rynku sprzedaży nowych aut, czyli nieco ponad 6 milionów samochodów. Tyle 4 to zakupy przez osoby indywidualne.

Plany KE zostały już skrytykowane przez firmy wynajmu samochodów i polityków. Niemiecki europoseł Markus Ferber (CSU) zaapelował do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o wycofanie planowanego zakazu. Jak napisał Ferber w liście do von der Leyen, do którego dotarł „Bild”, jeśli nowe przepisy wejdą w życie, firmy będą musiały kupować wyłącznie samochody elektryczne. Dopiero w ten sposób będą spełniać narzucone limity.

Same elektryki w wypożyczalniach

Członek zarządu firmy wynajmującej samochody Sixt, Nico Gabriel, na łamach dziennika „Bild” uznał planowany zakaz silników spalinowych za oderwany od rzeczywistości.

Projekt ma trafić na ścieżkę legislacyjną pod koniec wakacji. Najpierw będzie musiała go zatwierdzić Rada UE później Parlament Europejski.

Zakaz rejestracji spalinówek po 2035 roku to jeden z kluczowych elementów Zielonego Ładu. Zgodnie z przepisami przyjętymi przez Unię Europejską zakaz cały czas jest w mocy, a rok 2035 nieubłaganie się zbliża.

Z uwagi jednak na niechęć wielu kierowców do elektromobilności, zwolnione tempo transformacji spowodowane sytuacją globalną oraz z powodu nasilającej się konkurencji ze strony chińskiej branży motoryzacyjnej coraz głośniejsze staje się loby postulujące przesunięcie tego terminu.

Coraz głośniejsze "NIE"

O zmiany, otrzeźwienie i weryfikację planów przyjętych wiele lat temu przez UE apelują także coraz mocniej sami producenci. Zwracają uwagę na wysokie koszty produkcji elektryków, ograniczenia w postaci dostępności materiałów do produkcji baterii (często wyłącznie w chińskich rękach) oraz małą konkurencyjności europejskiej branży motoryzacyjnej.

Projekt, o którym napisał "Bild" skrytykował już Kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Agencji Reuters pwiedział, że może to przyczynić się do zniszczenia ważnego przemysłu motoryzacyjnego Niemiec.

Przeczytaj również
Popularne