Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
MAN

Jak branża motoryzacyjna, finansowa i flotowa reagują na spowolnienie gospodarcze i COVID-19

Covid19

Flota na parkingu

Aż dwie trzecie przedsiębiorców odstawiło samochody służbowe na parkingi lub radykalnie zmniejszyło ich wykorzystanie. Blisko 60% firm nie może z powodu pandemii efektywnie wykonywać swojej pracy, a niemal 70% wprowadza drastyczne oszczędności. Takie m.in. wnioski płyną z autorskiej ankiety magazynu „Fleet” przesłanej do fleet managerów i administratorów flot samochodowych w Polsce.

Niepozorny wirus o średnicy 60–140 nanometrów, nazwany SARS-CoV-2, przyczynił się do choroby setek tysięcy ludzi na świecie i zgonu wielu z nich. Równolegle nastąpiło wyraźne wyhamowanie wzrostu gospodarczego w porównaniu z latami ubiegłymi. Negatywne konsekwencje dotykają również branżę flotową. W naszej autorskiej ankiecie, przeprowadzonej w pierwszych dniach kwietnia, postanowiliśmy uzyskać odpowiedź od przedstawicieli branży flotowej na pytanie, jak kryzys gospodarczy, który pojawił się wraz z koronawirusem SARS-CoV-2, wpływa na ich działalność.

Na pół gwizdka

Pandemia, której skutki zaczęliśmy odczuwać od połowy marca br., była potężnym wstrząsem dla większości ankietowanych firm. Aż 56,8% z nich deklarowało, że w drugiej połowie marca nie mogło z powodu pandemii efektywnie wykonywać swojej działalności. Jedna trzecia ankietowanych firm (29,7%) wskazała na wyraźne zmniejszenie się liczby klientów, co miało bezpośrednie przełożenie na pomniejszenie przychodów tych firm. Duża liczba wskazań w ankiecie dotyczyła też zdecydowanie większych niż we wcześniejszych okresach problemów logistycznych z dostawą lub zaopatrzeniem w produkty (27%). Zaledwie 16,2% firm odpowiedziało, że pandemia koronawirusa nie ma istotnego wpływu na ich działalność.

Stoją i się kurzą

Największe zmiany zaszły w wykorzystaniu flot samochodowych. W drugiej połowie marca br. handel, konsumpcja i kontakty biznesowe w wielu branżach w Polsce praktycznie zamarły, co bezpośrednio przełożyło się na wykorzystanie aut służbowych. Cztery na dziesięć samochodów służbowych (41,7%) pozostało na parkingach, a co czwarty samochód służbowy (25,1%) notował o połowę mniejsze przebiegi niż przed epidemią. W zaledwie 19,9% firm wykorzystanie pojazdów służbowych nie uległo zmianie i pojazdy osiągały przebiegi na podobnym poziomie jak w okresie przed epidemią. Tylko 6,1% firm zanotowano wzrost przebiegów niż przed epidemią, co dotyczy przede wszystkim firm kurierskich i wyspecjalizowanych w lokalnym dowozie towarów.

Zmiany są pewne

Pandemia choroby COVID-19 sprawiła, że narosły problemy m.in. z zachowaniem płynności finansowej wielu firm, pojawiły się większe niż zwykle zatory płatnicze, problemy z logistyką oraz zmniejszenie popytu na produkty i usługi w wielu branżach. W sytuacjach niepewności gospodarczej rzadko kiedy inwestycje we flotę są dla przedsiębiorców priorytetem, co doskonale widać w wynikach ankiety. Widoczny jest proces zamrażania budżetów w wielu firmach, a większość z nich nie realizuje swoich planów sprzedażowych przewidzianych na ten rok. Aż 64,9% przedsiębiorstw wprowadza oszczędności poprzez zamrożenie lub opóźnienie realizacji planowanych zakupów pojazdów. 54,1% ankietowanych firm zamierza zweryfikować plany zakupowe pojazdów na ten rok. Równolegle 40,5% firm zamierza ograniczyć liczbę pojazdów we flocie. Sposobem na obniżenie kosztów flot dla 37,8% firm jest renegocjacja umów z dostawcami pojazdów i usług wynajmu.


Część przedsiębiorców będzie dokładniej oglądać każdą złotówkę wydawaną na zakup, leasing lub wynajem pojazdów. Łatwiej skierują oni swoje zainteresowanie do tańszych w użytkowaniu, bardziej pragmatycznych produktów lub z niższymi kosztami TCO. Na podjęcie takich kroków wskazało w ankiecie 16,2% firm. Dokładnie 45,9% firm nie przewiduje zmian w doborze pojazdów i specyfiki floty, kierując się zapisami w polityce flotowej. Oznacza to, że są one odporne i dobrze przygotowane na rynkowe zawirowania. Mimo że w dużej mierze je również dotykają przestoje firmowej floty, to przedsiębiorcy czują, że mają na tyle stabilną sytuację, by przetrwać trudne miesiące w gospodarce.

 

Czas na wsparcie

Aby przedsiębiorcy łagodnie przeszli przez obecny trudny dla gospodarki okres, potrzebne jest też bardziej partnerskie wsparcie ze strony podmiotów finansujących flotę. Aż 57,7% ankietowanych przedsiębiorstw nie zauważyło żadnych działań wspierających z ich strony. 18,5% firm zadeklarowało, że podmioty oferujące usługę leasingu lub wynajmu zaproponowały po rozpoczęciu pandemii korzystniejsze niż do tej pory rozwiązania. Więcej niż co dziesiąta firma (12,4%) zauważyła zmiany, ale zapisy w proponowanych rozwiązaniach są mniej korzystne niż wcześniej funkcjonujące. Ankietowani wskazali np., że niektóre firmy wynajmu długoterminowego proponują możliwość niepłacenia rat za pojazdy przez kilka miesięcy, ale łączy to się automatycznie z przedłużeniem umowy wynajmu na kolejne pół roku czy rok. Niewielki odsetek firm, które zauważyły wsparcie ze strony firm wynajmujących, może wynikać z faktu wczesnego terminu przygotowania ankiety. Być może mechanizmy wsparcia nie zostały jeszcze wypracowane przez firmy finansujące floty samochodowe.

Większość firm przewiduje zmiany w umowach z dostawcami usług leasingowych lub wynajmu pojazdów w swojej firmie w związku z aktualną sytuacją gospodarczą. Aż 51,4% firm jest zainteresowanych przedłużeniem zawartych umów w celu np. obniżenia kosztów. Wcześniejszym zakończeniem umów zainteresowanych jest 18,9% podmiotów. Co istotne aż 1/3 firm (37,8%) nie przewiduje zmian w umowach z dostawcami usług.

 

Spotkania są i będą ważne

Przy okazji pandemii koronawirusa wiele podmiotów zaczęło intensywnie promować zakupy pojazdów online i równolegle pojawiło się wiele opracowań na ten temat. Postanowiliśmy spytać w ankiecie o możliwości rozwoju zakupów samochodów online we flotach. Dwie trzecie flot (59,5%) nie korzysta z tej formy kontaktu, woląc bezpośrednie negocjacje i kontakt z przedstawicielami handlowymi. 45,9% przedsiębiorców korzysta co prawda z Internetu przy wyborze pojazdów, ale ostateczne negocjacje prowadzi z przedstawicielem handlowym. Na razie niewielki odsetek przedsiębiorców (16,2%) bierze pod uwagę dobór pojazdu przez Internet, ale z opcją ostatecznego podpisania umowy i odbioru pojazdu w salonie. Znikome jest natomiast zainteresowanie kompleksowym prowadzeniem zakupu pojazdów online od wyboru, przez zamówienie, aż po dostawę pod firmę (2,7%).

 

Wniosek? W przypadku zakupów flotowych na razie nic nie zastąpi bezpośrednich handlowych negocjacji. Zakup pojazdów online może zyskiwać na popularności głównie wśród klientów indywidualnych, jednoosobowych lub małych firm, a także przedsiębiorców, którzy zamawiają kolejny samochód na tych samych zasadach, wypracowanych wcześniej podczas bezpośrednich spotkań.

Bezpieczeństwo priorytetem

Pandemia koronawirusa pokazała, jak stanowcze w działaniach mogą być firmy w celu ograniczenia zagrożenia epidemicznego. Wszystkie co do jednej ankietowane firmy wprowadziły dodatkowe środki ostrożności i rozwiązania ograniczające możliwości transmisji wirusa SARS-CoV-2. Niemal wszystkie firmy, bo aż 97,3%, wskazały, że wprowadziły możliwość pracy zdalnej. Równolegle aż 64,9% firm wyposażyło użytkowników samochodów służbowych w środki dezynfekujące, maseczki i rękawiczki jednorazowe. Co trzecie przedsiębiorstwo (35,1%) wprowadziło dodatkową dezynfekcję samochodów służbowych i wdrożyło procedury czyszczenia aut.

Musimy to przetrwać

Wszystko wskazuje na to, że polscy i europejscy przedsiębiorcy muszą na długie miesiące oswoić się z zagrożeniem związanym z koronawirusem, będą musieli zachowywać się bardziej uważnie niż zazwyczaj. Cieszy fakt, że firmy bardzo radykalnie wdrożyły procedury podnoszące bezpieczeństwo i ograniczające możliwości transmisji wirusa. To pozwala wierzyć, że w równie przemyślany i stanowczy sposób podejdą one do odrabiania strat oraz rozwoju flot samochodowych w swoich firmach w przyszłości.

Ankietowane firmy

Zaproszenie do wypełnienia ankiety zostało wysłane do pięciu tysięcy firm z naszej nieustannie aktualizowanej bazy przedsiębiorstw posiadających floty samochodowe. Łącznie otrzymaliśmy 362 odpowiedzi. Najwięcej odpowiedzi, bo aż 42,3% ankietowanych firm posiada floty o wielkości od 100 do 500 pojazdów. Prawie połowa przedsiębiorstw (45,9%), biorących udział w ankiecie, zatrudnia od 50 do 500 pracowników. Wśród ankietowanych firm najchętniej dzieliły się swoją opinią firmy usługowe (18,9%), budowlane (13,5%) oraz farmaceutyczne (10,8%). We flotach ankietowanych firm dominują samochody silnikami Diesla (71,3%). Zdecydowana większość ankietowanych firm korzysta przede wszystkim z usługi wynajmu dług

 


Dostawcy w dobie koronakryzysu

Redakcja magazynu „Fleet” przeprowadziła drugą anonimową autorską ankietę na temat spowolnienia gospodarczego, które nadeszło wraz z globalną pandemią wirusa SARS-CoV-2. Tym razem była ona skierowana głównie do importerów, dealerów i firm CFM. A jak sobie one radzą w obecnych realiach?

Z pewnością rok 2020 będzie należał do najczarniejszych w historii większości ankietowanych firm. Jedna trzecia z nich (36,2%) zanotuje wg przewidywań ponad 50-procentowy spadek przychodów w porównaniu do ub.r., a kolejne 27,7% przedsiębiorstw ocenia, że spadek wyniesie między 25 a 50%. Zaledwie co dziesiąta firma nie przewiduje spadków w porównaniu z 2019 rokiem.



Ponad 70% ankietowanych firm odczuwa niepewność i nie jest w stanie przewidzieć dalszego wpływu pandemii na ich działalność. Niemal 15% przedsiębiorstw widzi złe perspektywy dla swojej działalności, z realną wizją zwolnień lub przebranżowienia firmy. Tylko 8,5% podmiotów ocenia swoją obecną sytuacją jako dobrą.

Praca zdalna jest normą

Praca zdalna wśród dostawców usług i produktów stała się w dobie pandemii powszechna. Wprowadziło ją 95,7% podmiotów. Co więcej, aż 42,6% firm postawiło większy nacisk na rozwój działalności online. Aż 85% ankietowanych podmiotów zauważyło zmniejszona liczbę klientów w stosunku do okresu przed pandemią. W szczególności dotknęło to dealerów i importerów. Niemal co trzeci klient (27,7%), wg ocen firm CFM i finansujących zakup pojazdów, przedłuża obecnie umowy leasingu, a ok. 15% oczekuje rekalkulacji rat. Tyle samo dostawców wskazało, że ich klienci chcą zakończyć kontrakty przed czasem. Poważnym problemem dla 42,5% z nich są opóźnienia w terminowych spłatach ze strony klientów. Jedna trzecia przedsiębiorstw (36,2%) deklaruje, że ma problemy z terminowymi dostawami produktów koniecznych do prowadzenia działalności.

Wsparcie ważne dla 2/3 firm

Blisko dwie trzecie firm (57%) na pytanie czy ich firma będzie wymagać wsparcia z zewnątrz, jeśli ograniczenia wynikające z walki z koronawirusem potrwają do końca maja 2020 roku, odpowiedziało twierdząco. Żadna z firm nie udzieliła odpowiedzi, że jej kondycja finansowa poprawi się w 2020 roku. Zaledwie 8,5% z nich wskazała, że co prawda ich kondycja będzie słabsza niż z ub.r., ale nie będzie to wymagało dodatkowych działań i wsparcia z zewnątrz. W drugim pytaniu spytaliśmy co się stanie jeśli ograniczenia wynikające z walki z koronawirusem potrwają do września br. W tym pytaniu już 64,3% firm stwierdziło, że może potrzebować zewnętrznego wsparcia dla rozwoju działalności.



Aż 68% ankietowanych przedsiębiorstw wprowadziło ograniczenia w swojej działalności promocyjnej i marketingowej na czas pandemii. Wiele z nich praktycznie zawiesiło działania promocyjne do września br lub nawet do końca roku. Równolegle problemy klientów zmusiły niejako dostawców do bardziej wytężonych działań na ich rzecz. Aż 78,7% ankietowanych firm twierdzi, że w większym stopniu niż dotychczas oferuje wsparcie swoim klientom i stawia na lepsze wsparcie komunikacji z nimi. To o tyle ciekawe, że w pierwszej ankiecie, kierowanej głównie do firm korzystających z usług wynajmu pojazdów, 57,7% ankietowanych przedsiębiorstw nie zauważyło żadnych działań wspierających ze strony dostawców usług i produktów. Poza tym więcej niż co dziesiąta firma (12,4%) zauważyła mniej korzystne zmiany w umowach niż wcześniej funkcjonujące. Różnice mogą wynikać np. z dwóch powodów. Ankiety przeprowadzane były na początku kwietnia, a więc klienci dostawców usług i produktów mogli jeszcze nie zauważyć wdrożenia przez nie opcji wsparcia i rozmaitych ułatwień. Niektórzy dostawcy mogli też uznać, że po prostu wypada powiedzieć w ankiecie o wsparciu na rzecz firm, choćby nie miało to żadnego pokrycia w faktycznych działaniach.

Co po pandemii?

W ankiecie zapytaliśmy firmy o plany na czas gdy pandemia wygaśnie. Dwie trzecie z nich (63,8%) zamierza wprowadzić większe oszczędności niż planowały. Ponad połowa firm (55,1%) zamierza dokonać oszczędności poprzez reorganizację pracy w firmie, a 53,2% zamierza poszukiwać nowych kierunków rozwoju. Szczególnie ciekawą postawę ma blisko jedna trzecia ankietowanych podmiotów (29,8%), które zamierzają nie tyle zaciskać pasa a właśnie dokonywać nowych inwestycji w celu wykorzystania nowych szans, jakie pojawią się na rynku.



Jak napisał anonimowo w ankiecie jeden z przedstawicieli dostawcy usług: „Każda tak poważna zmiana gospodarcza może być silnym pozytywnym krokiem w rozwoju dobrze zarządzanej firmy”.

Przeczytaj również
Popularne