Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
MAN

Elektryczna rewolucja się dzieje

Z Wojciechem Wiatrowskim mieliśmy okazję rozmawiać, kiedy pracował w firmie finansowej, następnie kiedy odpowiadał za sprzedaż biznesową w różnych markach motoryzacyjnych. Tym razem rozmawiamy z dyrektorem sprzedaży w firmie Elocity.


Wojciech Wiatrowski
Dyrektor Sprzedaży Elocity

Wcześniej przez kilkanaście lat w branży bankowej i samochodowej na stanowiskach menedżerskich, m.in. dyrektor finansowy w topowej francuskiej marce motoryzacyjnej w Warszawie i Budapeszcie. Od 8 lat rozwija kompetencje w sprzedaży B2B, m.in w markach premium. Absolwent SGH. Odpoczywa, grając z sukcesami w bilard.

 

Maciej Chomacki: Czy to, co dzieje się obecnie w motoryzacji, to rewolucja?
Wojciech Wiatrowski: Rewolucja. Kto wie, czy nie największa od momentu skonstruowania pierwszego auta. Trzeba przyznać, że stuletnia historia samochodu przebiegała dynamicznie, ale dość monotonnie. Kiedy w latach 80. gramoliłem się na tylną kanapę dużego fiata mojego taty, konstrukcyjnie wyglądał on podobnie jak dzisiejsze auta. Silnik spalinowy, skrzynia biegów, 4 koła, 5 miejsc i co najważniejsze – mobilność na poziomie zbliżonym do dzisiejszego.
Przez dziesiątki lat producenci aut doskonalili produkty w kwestii komfortu, wydajności, bezpieczeństwa, ale o rewolucji nie mogło być mowy.
Wyzwanie istniejącemu porządkowi, albo jak twierdzą zwolennicy teorii spiskowych lobby paliwowemu, rzucił wizjoner Elon Musk. W 2003 roku założył Teslę i lawina ruszyła. W tej chwili nie ma liczącego się producenta, który by albo już nie zaprezentował modelu z napędem elektrycznym, albo zapowiedział taką premierę.
To, co się dzieje na naszych oczach, dla nas jest rewolucyjne, tak jak rewolucyjny był Internet czy komórka, ale dla moich dzieci, kiedy już siądą za kierownicą, to będzie zwykła rzeczywistość. Tak, napęd elektryczny i związana z nim konieczność ładowania aut prądem, a to jest właśnie obszar naszej kompetencji w Elocity, to jest rewolucja, od której nie ma ucieczki. I co najważniejsze, nikt tej ucieczki nie chce. Chociażby z powodów ekologicznych.
 
Ale czy argumenty ekologiczne to jest wystarczająca zachęta do zakupu auta albo założenia stacji ładowania?
Jeszcze kilka lat temu tematy eko interesowały garstkę zapaleńców, dziś każdy świadomy człowiek wie, że liczy się nawet najdrobniejszy gest. Zegar tyka, my już po prostu nie możemy tego przespać. W Elocity pomagamy ten gest wykonać. Oczywiście, jedna stacja ładowania świata nie zmieni, ale tysiąc? Albo dziesiątki tysięcy? Znowu powiem o dzieciach, ale dla wielu z nas one są najważniejsze. Niezręcznie byłoby im zostawić zabałaganioną planetę. Dla mnie to poważny argument. Chociaż zdaję sobie sprawę, że wiele osób rozumuje kategoriami „tu i teraz”.
 
Czyli „co ja z tego będę miał” ? Dlaczego ktoś ma nagle zmienić przyzwyczajenia, skoro jest mu dobrze tak, jak jest?
Zawsze staram się myśleć o naszych klientach, że to nie jest bezimienna masa, tylko ludzie: z emocjami, obawami, wątpliwościami i nadziejami. Że jest dajmy na to pani Ela albo pan Marek. I przychodzimy do nich z ofertą czegoś nowego, nieznanego. Co ich niepokoi, czego się obawiają? Ja na przykład bym zaraz się zastanawiał, jak to będzie z tą całą papierologią, zezwoleniami, urzędami. I tu już pojawia się pierwsza ważna dla nich informacja. My jesteśmy – bodaj jednym z pierwszych na rynku – integratorem mobilności. Nowe słowo. Ktoś zawoła: przetłumaczcie. Powiem więc kolokwialnie: ogarniamy wszystko.
Naszym celem jest zerwanie ze stereotypem, który mówi, że inwestycja w uruchomienie własnych komercyjnych stacji ładowania aut elektrycznych jest skomplikowana i wymaga specjalistycznej wiedzy. Tworząc ofertę myśleliśmy o inwestorze, który dzięki nam ma ułatwioną drogę do uruchomienia komercyjnej stacji ładowania i zarabiania na niej. Klienci doceniają przejrzystość rozwiązania i bogatą funkcjonalność dostosowaną do różnych potrzeb inwestorów. W Elocity udowadniamy, że inwestycja może być prosta, ładowanie auta łatwe, a rezultat opłacalny dla biznesu, kierowców i środowiska.
 
Dla kierowców?
Oferujemy bezpłatną aplikację na smartfony, która daje im możliwość znalezienia na mapie najbliższej stacji, zrealizowanie ładowania oraz rozliczenie. Pośredniczymy zatem pomiędzy kierowcą a operatorem w procesie organizacji samego rozliczenia. Zgubiłeś się w Borach Tucholskich, aplikacja pomoże trafić do właściwego punktu.
 
A on tak będzie czekał za każdym rogiem?
Wierzę, że już niedługo tak. Oprócz rozwijania infrastruktury w kluczowych lokalizacjach w miastach rozpoczynamy nowy program wspierania budowy stacji ładowania samochodów elektrycznych w miejscach turystycznych. Uruchamiamy Program Rozwoju Elektromobilności – to wsparcie inwestorów w budowie infrastruktury w najciekawszych miejscach w Polsce. Zapraszamy właścicieli hoteli, restauracji i miejsc publicznych, w tym gmin. Elocity przygotowało specjalny program finansowania inwestycji, dzięki czemu staje się ona rozłożona w czasie i niweluje jednorazowa wpłatę. I znowu widzę ludzi z pasją, niech będzie znowu pani Ela i pan Marek. Prowadzą mały slowhop czy hotel. Chcą, by więcej turystów odwiedzało ich cudowne miejsce na ziemi. Dla nich Program Rozwoju Elektromobilności z Elocity to idealne narzędzie, żeby zwiększyć atrakcyjność swojego przedsięwzięcia. Dbają o siebie, o gości, o przyrodę. Zarabiają na transformacji w sposobach mobilności.
 
O jakich kwotach rozmawiamy?
Pakiet Elocity Start to koszt niespełna 300 złotych miesięcznie. Montowana stacja zapewnia moc 22kW, która umożliwia naładowanie samochodu w czasie od 1 do 3 godzin w zależności od pojemności baterii. Proponujemy też pakiet Duo – 2 gniazda ładowania oraz Pro – stacje ultraszybkie. Wg naszych prognoz sposób zasilenia samochodu zmieni się względem dzisiejszego modelu i bardziej będzie przypominał sposób obsługi smartfona: aby czuć się bezpiecznie, będziemy chcieli mieć możliwość podładowania pojazdu przy każdej okazji: w domu, w pracy, na wyjeździe. Samochód będzie się ładował w czasie, kiedy my będziemy zajmowali się innymi sprawami. Stacje ultraszybkie będą potrzebne, ale nie zdominują rynku. Barierą jest nie tylko wysoki koszt samego urządzenia, ale też wymagany pobór mocy, czasami niemożliwy do osiągnięcia z przyczyn obiektywnych.
Taki rozwój rynku obserwujemy w krajach zachodnich, gdzie elektromobilność jest wyżej rozwinięta.
Ładowarki ultraszybkie to jedynie ok. 20% całości sieci.
 
Jak to wygląda w praktyce? Jakie są kolejne kroki zakładania stacji?
Po zgłoszeniu do programu przeprowadzamy audyt techniczny. Doradzamy, jak dostosować instalację elektryczną. Jeśli miejsce jest odpowiednie, dobór mocy wystarczający podpisujemy umowę, instalujemy stację, załatwiamy formalności urzędowe i maksymalnie w 2 tygodnie od decyzji stacja jest uruchomiona. Jeszcze tylko krótkie, półgodzinne przeszkolenie nowego właściciela, który – w naszej nomenklaturze – staje się operatorem stacji, i można przyjmować pierwszych kierowców. Zresztą nie jest to tylko kwestia nomenklatury. Operator faktycznie zarządza punktem ładowania, aktywnie promując swoją usługę.
 
W jaki sposób?
Nie szliśmy w stronę kupowania licencji i prostego przetłumaczenia aplikacji do obsługi. Nasz autorski system jest stworzony w Polsce przez grupę informatyków i deweloperów. Narzędzia do promocji punktu ładowania to własna polityka cenowa, gdzie naszym partnerom dajemy pełną decyzyjność, definiowanie cenników według grup użytkowników, różnicowanie cen na osi czasu, generowanie kuponów na darmowe ładowanie, rabaty. Co bardzo istotne – każde nowe miejsce na mapie elektromobilności jest przez nas aktywnie promowane.
 
Czy trzeba mieć jakąś szczególną wiedzę elektryczną?
Nie, operatorem stacji ładowania może zostać każdy, kto dysponuje prawem do miejsca parkingowego oraz zapewni odpowiednie przyłącze elektryczne. Naszymi klientami są m.in.: sieci handlowe, hotele, restauracje, wspólnoty mieszkaniowe, biurowce, gminy.
 
Co może pójść nie tak, zepsuć się? Co wtedy?
Urządzenia, które oferujemy, są bardzo stabilne, przystosowane do pracy w różnych warunkach pogodowych. Zawsze jednak może zdarzyć się problem z zasilaniem już poza samą stacją, kiedy – potocznie mówiąc – wysiądą korki. Nie mamy też wpływu na akty wandalizmu lub kradzieży. Ale dbamy o to wszystko, co jest w naszej – nomen omen – mocy. Dla komfortu naszych partnerów oferujemy 5-letnią gwarancję. Mamy też całodobowy zdalny monitoring stacji i helpdesk.
 
Co Was wyróżnia na tle konkurencji?
Przede wszystkim własna technologia poparta wdrożeniami. Dzięki posiadaniu autorskiego oprogramowania Elocity reaguje szybciej na oczekiwania kierowców i operatorów stacji. Dlatego może oferować rozwiązanie w konkurencyjnej cenie, z szerszym zakresem serwisu i funkcjonalności.
Rozszerzone funkcjonalności platformy pozwalają deweloperom, właścicielom biurowców oraz sieciom sklepów i restauracji na lepsze zarządzanie infrastrukturą i zwiększanie zysku przy minimalnym nakładzie zasobów. Wszystkie szczegóły na stronie elocity.pl. Zapraszamy do współpracy!
Przeczytaj również
Popularne