.jpg)
Chińczycy mają chrapkę na segment B. Po SUV-ach, crossoverach, sedanach i kombi naszedł czas na coś miejskiego, a na dodatek stworzonego specjalnie z myślą o nas – Europejczykach. Dolphin G ma jednak coś, czego konkurencja może tylko marzyć.
Dolphin G nie ma nic wspólnego ze znanym już na naszym rynku elektrycznym Dolphinem Surf. To Kompaktowy hatchback i to z napędem plug-in. Połączenie silnika spalinowego z niedużą baterią gwarantować ma zasięg na poziomie 1000 km.
Model został stworzony z myślą o klientach poszukujących przystępnego cenowo kompaktowego auta, które łączy bezemisyjną jazdę, charakterystyczną dla samochodów elektrycznych, z elastycznością napędu hybrydowego podczas dłuższych podróży. Technologia Super Hybrydy DM znana z innych modeli marki zapewnia wrażenia z jazdy typowe dla EV - dynamiczne i płynne przyspieszenie dzięki silnikowi elektrycznemu, umiejscowionemu z przodu auta.
Choć premierę zaplanowano na czerwiec, szczegółów technicznych na razie BYD nie zdradza. Można jedynie przypuszczać, że skoro Dolphin G to bliski krewniak Atto 2, pod maską znajdzie się silnik 1.5 połączony ze skrzynią E-CVT oraz silnikiem elektrycznym na przedniej osi o mocy 194 KM i baterią o pojemności 18 kWh. Być może będzie też tańśza wersja z mniejszą baterią 7,8 kWh.
Oprócz napędu Dolphin G jest ważny także z innego powodu. Choć wszelkiego rodzaju SUV-y zgarniają sporą część rynku, segment B w Europie trzyma się nadal mocno. To przecież Volkswagen Golf, Toyota Yaris, Renault Clio, Skoda Fabia, Hyundai i30 czy do niedawna Kia Ceed, Ford Focus a kiedyś jeszcze Fiat Tipo. Teraz do rywalizacji o klienta także flotowego wkracza chiński Dolphin G.
Długość nadwozia to zbliżone dorywali 4,2 metra, ale pod maską ma coś, czego próżno szukać u konkurencji. To napęd PHEV, czyli hybrydę ładowaną z gniazdka. To coś, co do tej pory w tym segmencie było uznawane za niepotrzebne.
W pełni naładowany akumulator oraz pełny zbiornik paliwa pozwalają przejechać dystans ponad 1000 km.
Do pełni flotowego szczęścia przydałby się Dolphin G w wersji kombi. Jak myślicie, będzie?