
Wiecie jak wycenić wartość samochodu? Wejść na popularny portal ogłoszeniowy i sprawdzić średnie ceny. Rynek jest najlepszym papierkiem lakmusowym. Jak i czy wybrać opony całoroczne? Na pierwszą część pytania można odpowiedzieć; podobnie, sprawdzić rankingi. Na pytanie czy, chyba prostej odpowiedzi nie ma.
Kiedyś to były zimy, nie to co teraz. Kutry w portach unieruchomione bo Bałtyk zamarzł, w listopadzie marzły chryzantemy na grobach, a jak ojciec w grudniu wylał z sąsiadami wodę przed blokiem, to ślizgawka była do marca. Teraz? Teraz to jak w nocy będzie przymrozek, ot i wszystko.
Wszystko co wyżej napisałem z powodzeniem można włożyć w usta roczników z lat 60, 70 i 80. Postępująca urbanizacja i zmiany klimatyczne spowodowały, że zimy są łagodniejsze a granica między porami roku się zaciera. Producenci opon musieli zareagować, bo sytuacja nie dotyczyła tylko rynku polskiego, a sprzedaż opon zimowych spadała. Wtedy okazało się, że zmieniający się klimat jest idealny dla wegetacji nowego produktu – opon całorocznych.
Zapisy wielu polityk flotowych wciąż nie dopuszczają do przetargów czy zakupu z wolnego rynku samochodów o podwyższonym nadwoziu, czyli crossoverów i SUV-ów. Wystarczy spojrzeć na ofertę importerów i możemy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy te zapisy nadążają za obecnymi czasami? Podobnie jest z tematem opon sezonowych i jej wymiany. Bardzo wiele firm ma zapisaną sezonową wymianę wraz z podaniem przedziału czasowego, kiedy ma ona nastąpić. Tutaj nie byłbym jednak tak kategoryczny. Moim zdaniem, które zbudowałem na rozmowach z fleet managerami, instruktorami doskonalenia techniki jazdy, podczas wielu testów porównawczych opon sezonowych i wielosezonowych, wciąż bezpieczniejsze i bardziej odpowiednie są opony letnie oraz zimowe. Ogumienie letnie jest lepsze od całorocznego w lecie, a zimowe od całorocznego podczas chłodnych miesięcy. To dlatego, że opony całoroczne są pewnego rodzaju kompromisem.
Dobrze, powiedzą ci którzy się z tym nie zgadzają; ale wielosezonowe są lepsze w lecie niż zimówki i lepsze zima niż letnie, a nie zawsze ludzie wymieniają? Bo ciepły listopad, bo tylko po mieście, bo już w lutym to się nie opłaca, bo w góry nie jadę, bo na suchym to, a na mokrym tamto. Można z tym polemizować, ale tak jest. Dlatego nie będziemy rozstrzygać dylematu który rodzaj ogumienia jest lepszy. Opony całoroczne są i prawdopodobnie już zawsze będą, więc sprawdzimy tylko, kto i jakie oferuje.
Warto obalić pewną błędną tezę, z którą nie raz się już spotkałem. Opony całoroczne nie są tańsze w eksploatacji, ponieważ nie trzeba dwa razy do roku dokonywać wymiany. Fakt, nie trzeba, ale pamiętajmy że pracują cały rok. Jeżeli rocznie samochód przejeżdża 30 tysięcy, to możemy założyć, że mniej więcej 15 tysięcy przypada na opony letnie i tyle samo na zimowe. W przypadku całorocznych jest to 30 tysięcy kilometrów. Musimy więc te opony wymieniać częściej niż sezonowe.
Czy testy opon mają znaczenie? Ogromne. Dlatego przed zakupem warto przeczytać bądź oglądnąć testy. Tych jest bardzo dużo, od prowadzonych przez redakcje, po te sygnowane chociażby ADAC.
Właśnie z tych testów możemy się dowiedzieć, jak mocny postęp dokonał się w zakresie ogumienia wielosezonowego. Widać to, kiedy porównamy tegoroczny i ubiegłoroczny test. Porównano ze sobą opony w rozmiarze 225/45 R17. W teście aż cztery opony uzyskały łączna ocenę „dobrą”; w poprzednim roku tylko jedna. Na czele klasyfikacji (im niższa ocena, ty, lepsza opona) znalazł się model Goodyear Vector 4Seasons Gen-3 oraz Continental AllSeasonContact 2, oba z oceną 2,3. Tuż za nimi uplasowały się Pirelli Cinturato All Season SF 3 i Bridgestone Turanza All Season 6 (oba z notą 2,5). Wysoko uplasowała się także opona Michelin Crossclimate 2.
O tym, że są to opony o bardzo zbliżonej charakterystyce świadczą wyniki hamowania na mokrej nawierzchni z 80 km/h. Continental AllSeasonContact 2 zatrzymuje pojazd na dystansie 31,3 metra, Bridgestone Turanza All Season 6 osiąga wynik 31,5 metra, Pirelli Cinturato All Season SF 3 – 32,5 metra, Goodyear Vector 4Seasons – 33,2 metra. Vredestein Quatrac Pro+ zatrzymuje się na 33,4 metra, Nexen N’Blue 4Season 2 i Michelin Crossclimate 2 na 33,6 metra. Widać naj zbliżone są to wyniki, tymczasem najgorsza w tym zadaniu opona – Arivo Carloful A/S zahamowała po 42,6 metra. Oznacza to, że kiedy samochód wyposażony w Continentale już stał, auto z ogumieniem Arivo miało na liczniku 41 km/h!
W innym teście przeprowadzonym przez InterCars i Motolab, w wielu zmiennych warunkach, między innymi na torze zimowym w Szwecji i torze testowym w Niemczech uzyskano ciekawe wyniki, ponieważ nie tylko porównano opony całoroczne ze sobą, ale także z oponami sezonowymi. Różnice widać na załączonych slajdach. Warto pamiętać, że także podczas ciepłych letnich miesięcy opony całoroczne tracą swoje właściwości i nie są tak optymalne, jak letnie ogumienie.
Wyniki takich testów mogą, ale nie muszą nas skierować do konkretnej marki opon. Chodzi o poznanie tych produktów, które całkowicie nie nadają się do eksploatacji i nie powinny być brane pod uwagę przy zakupie.
Na zakończenie wtręt osobisty. Miałem opony całoroczne na jednym z moich samochodów, bardzo doceniałem komfort tego, że nie musiałem ich zmieniać. Jednak kiedy tylko się zużyły, od razu zdecydowałem się na ogumienie sezonowe.