
Niektórzy wieszczyli tej marce upadek, ale Seat ma się świetnie. W fabryce Martorell w Hiszpanii właśnie rozpoczęła się produkcja nowej Ibizy i Arony, choć w tym przypadku słowo „nowa”, jest mocno na wyrost.
Są takie modele, które świetnie znoszą próbę czasu. Pamiętacie Volvo XC90? Pierwsza generacja bez większych zmian na rynku była przez długie 12 lat. Drugiej stuknęło już 11 i nic nie wskazuje na to, by coś się miało zmienić, bo aktualne zmiany to… kolejny facelift.
Seat Ibiza V generacji zadebiutował w 2017 roku i jak się okazuje, nadal ma się świetnie, a drobny facelifting przedłuży jej życie o kolejnych kilka lat. Zmiany? Niewielkie, to głównie nowe kształty, lepsze materiały, bogatsze wyposażenie i nowocześniejsze a tak naprawdę dostosowane do nowych przepisów silniki.
Seat Arona też debiutował w 2017 roku, jednak dla Seata był to kompletnie nowy model. Mały miejski crossover, który do dzisiaj produkowany jest bez większych zmian. Auto powstało na platformie MQB-A0, która wykorzystana została do budowy wspomnianej wyżej piątej generacji Ibizy oraz szóstej generacji Volkswagena Polo.
Seat Ibiza i Arona to prawdziwe historie sukcesu, fundamentalne dla naszej gamy modeli i wzrostu marki. Jako dwa z najbardziej ikonicznych modeli SEAT-a, odegrały kluczową rolę w rozwoju mobilności miejskiej i były istotne dla sukcesu marki – powiedział Markus Haupt, CEO Seat & Cupra.
Rozpoczęcie produkcji tych modeli to ważny kamień milowy dla naszej fabryki w Martorell, która rozwija się w kierunku elastycznej, wielomarkowej fabryki, wyposażonej we wszystkie niezbędne technologie do budowy samochodów oferujących klientom szeroki wybór – dodał.
W 2027 roku na rynek trafią wersje mild-hybrid Ibizy i Arony, w 2028 roku pojawi się pełny napęd hybrydowy w SEAT-cie Leon, a kolejne aktualizacje Leona i Leona Sportstourer zaplanowano na 2029 rok.