Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Alphabet - 1

Mitsubishi Grandis. Teraz to kompaktowy SUV. Cena? W lipcu

Mitsubishi wprowadza kolejną nowość. I choć jak wszystkie ostatnie mocno bazuje na technologii Renault, nie jest już tylko jego klonem. Przynajmniej wizualnie. Czy to przekona klientów do wyboru „japońskiego” auta?

Grandis. Brzmi znajomo? Dla starszych to przestronny rodzinny minivan, dla młodszych kompletnie nowe auto i kolejne w mocno obsadzonym segmencie SUV-ów segmentu B. Jak tłumaczy Mitsubishi trochę ze starego Grandisa w nowym zostało. Dorabianie teorii trochę na siłe wygląda tak: „Nazwa Grandis - nawiązująca do modelu rodzinnego minivana firmy Mitsubishi Motors z początku XXI wieku - wywodzi się od łacińskiego słowa „wielki”, „imponujący” i została wybrana, aby podkreślić dużą przestrzeń wnętrza i mocną, zdecydowaną stylistykę z odświeżoną wersją charakterystycznej dla Mitsubishi Motors przedniej części nadwozia „Dynamic Shield” i tylnej partii wykorzystującej koncepcję stylistyczną „Hexaguard Horizon”.

A teraz fakty

Mitsubishi Grandis bazuje na Renault Symbioz. Ta sama platforma, te same napędy, to samo wnętrze. Różnice? Japończycy zrozumieli, że badge engenering to nie jest nic dobrego, przynajmniej w Europie i postanowili, że zarówno Grandis, jak i kolejne auta, również bazujące na aliansowych rozwiązaniach, będą wyglądać inaczej.

I Grandis wygląda inaczej. Ma nieco zmieniony przód, ładny tył i atrakcyjne światła. Ma też sporo miejsca we wnętrzu, choć nie tak dużo, jak w pierwowzorze.

Oprócz obszernego i elastycznego wnętrza nowy Grandis oferuje pełen zestaw systemów ADAS i komunikacji z pokładowymi funkcjami Google. Dla Mitsubishi to nowość, ale dla użytkowników Renault to już standard.

Segment B SUV

Nowy Grandis ma 4,41 m długości. Auto dostępne jest w jednej z czterech wersji Inform, Invite, Intense lub Instyle. Ciekawą opcją wydaje się przesuwana w zakresie 16 cm tylna kanapa. Przy tak niewielkim aucie to znacząco poprawia możliwości załadunkowe. Po maksymalnym jej przesunięciu do przodu bagażnik ma pojemność 434 litrów, a po całkowitym złożeniu wzrasta do 1455 litrów.

Deska rozdzielcza jest wyciągnięta z Renault. Ma taki sam układ z pionowym ekranem centralnym. Jest też szklany dach z folią elektrochromatyczną. Za pomocą jednego przycisku możemy sprawić, by stał się mleczny lub przezroczysty. Rolety w związku z tym nie przewidziano.

Napęd

Mitusbishi Grandis dostępny jest wyłącznie z hybrydowym układem napędowym - MHEV lub HEV.

Pierwsza z nich to turbodoładowany silnik 1.3 l. o mocy 140 KM i rozruszniko-alternator, który połączony jest z akumulatorem litowo-jonowym o napięciu 12V. Dzięki temu energia może być odzyskiwana podczas zmniejszania prędkości i hamowania, a następnie wykorzystywana do wspomagania silnika spalinowego. Układ współpracuje z sześciobiegową manualną przekładnią lub siedmiobiegową dwusprzęgłową skrzynią automatyczną.

Hybryda z klei to silnik spalinowy 1.8 l. o mocy 108 KM i silnik elektryczny. Całość to 156 KM. Główny silnik elektryczny ma 49 KM, a pomocniczy - 20 KM. Litowo-jonowy akumulator trakcyjny ma pojemność 1,4 kWh. Producent informuje, podobnie jak z resztą Renault, że podczas jazdy miejskiej aż 80 proc. dystansu można pokonać w trybie elektrycznym, a gdy niezbędne jest korzystanie ze spalinowej jednostki, oszczędność paliwa sięga nawet 40 proc. To zasługa inteligentnego przełączania pomiędzy różnymi wariantami pracy.

I podobnie jak w Renault kierowcy mają do wyboru tryby Perso, ECO, Comfort oraz Sport. Sprint do setki zajmuje 10,5 sekundy, a jazda w trybie w pełni elektrycznym możliwa jest do prędkości 70 km/h.

Wyposażenie (dodatkowe)

Na liście wyposażenia znajduje się tempomat adaptacyjny (ACC) z funkcją Stop & Go, który dzięki przedniemu radarowi utrzymuje stałą odległość za poprzedzającym pojazdem i automatycznie dostosowuje prędkość. W połączeniu z asystentem pasa ruchu (LCA) kierowca może korzystać z systemu MI-PILOT, który aktywnie pomaga dostosować prędkość do sytuacji na drodze, wspomaga w utrzymaniu pasa ruchu, a w razie potrzeby samodzielnie zatrzyma pojazd. System oferuje trzy ustawienia - ręczne, automatyczne z uwzględnieniem kontekstu drogowego i automatyczne z utrzymywaniem prędkości zgodnej z ograniczeniami.

Ponadto podczas jazdy miejskiej na zatłoczonych i ciasnych uliczkach docenimy automatycznie włączający się system monitorowania sytuacji wokół pojazdu, który działa do prędkości 10 km/h i wykorzystuje wszystkie czujniki i kamery, aby w czasie rzeczywistym zapewniać widok dookoła pojazdu. Nie zapominajmy o asystencie parkowania, systemie ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu i asystencie bezpiecznego wysiadania pasażerów. Samochód wyposażony jest również w funkcję eCall, która pozwala wezwać służby ratunkowe za pomocą jednego przycisku.

Dlaczego?

A dlaczego klienci mieliby wybrać Mitsubishi? Marka konsekwentnie stawia na praktyczność i podkreśla Zobowiązania Serwisowe, czyli 8-letnią ochronę (5-letnią gwarancją fabryczną na 100 tys. km plus dodatkowe trzy lata rozszerzonej ochrony warunkowej, łącznie do 8 lat/160 000 km), 12 lat gwarancji antykorozyjnej, 8 lat/160 000 km gwarancji na akumulator trakcyjny w przypadku hybryd i 8-letnią pomoc drogową (pakiet Mitsubishi Assistance), podlegającą w trzech końcowych latach podobnym warunkom jak przedłużona gwarancja oraz bezpłatną kontrolę stanu pojazdu.
Oby to wystarczyło, by przekonać klientów.

W tym roku Mitsubishi planuje także wprowadzić na rynek elektrycznego SUV-a. Także będzie bazował na Renault, co z resztą potwierdza fakt, że oba modele będą produkowane w Europie w zakładach Grupy Renault.

Przeczytaj również
Popularne