
Skoda kompleksowo elektryfikuje swoją gamę. Wzrost zainteresowania hybrydami sprawił jednak, że marka została liderem rynku w segmencie MHEV non-premium. Co to za napęd?
Obok cenionych elektrycznych SUV-ów oraz hybryd plug-in (PHEV) z możliwością ładowania z gniazdka Skoda w gamie ma aż trzy modele MHEV. To Octavia, Superb i Kodiaq. We wszystkich tych autach wsparcie jednostki spalinowej przez niewielki silnik elektryczny zapewnia bardzo dobre rezultaty – może obniżyć zużycie paliwa, zwiększać osiągi oraz komfort jazdy. A to wszystko w przystępnej cenie.
Skoda opiera swoje portfolio na zróżnicowanej gamie napędów, od efektywnych silników spalinowych przez częściową elektryfikację aż po samochody w pełni elektryczne. To odpowiedź na wyzwania obecnych czasów: potrzebę redukcji emisji CO2.
Ta strategia doskonale się sprawdza: Enyaq i Elroq należą do bestsellerów wśród aut elektrycznych sprzedawanych w Europie, nabywcy doceniają też imponujący zasięg „na prądzie" nowych generacji Superba i Kodiaqa z hybrydowym napędem plug-in.
Równocześnie wizytówką Skody w przypadku praktycznie każdego modelu pozostaje niezwykle szeroka gama wydajnych napędów na jedną lub obie osie, która zapewnia im niesłabnące powodzenie i wiodącą pozycję w swoich segmentach zarówno w skali Starego Kontynentu, jak i na polskim rynku.
Obok daleko idącej elektryfikacji w przypadku modeli w pełni elektrycznych oraz hybryd plug-in Skoda oferuje również rozwiązanie pośrednie – miękkie hybrydy 1.5 TSI mHEV, dostępne dla modeli Octavia, Superb i Kodiaq. Pozwalają one obniżyć zużycia paliwa, a przy tym wyróżniają się wyjątkową płynnością działania napędu.
Jak to działa? Niewielki silnik elektryczny generuje zaskakująco wysoki moment obrotowy, zapewniając wsparcie jednostce spalinowej podczas przyspieszania, zastępuje rozrusznik, umożliwiając bardzo gładki rozruch i pozwala na żeglowanie (poruszanie się z wyłączonym silnikiem spalinowym). Energię do pracy pozyskuje z rekuperacji, podczas hamowania; jest ona magazynowana w niewielkim akumulatorze litowo-jonowym.
W praktyce układ miękkiej hybrydy ma same zalety: nie podnosi znacząco ceny samochodu, jest lekki i nie zabiera przestrzeni, nie wymaga dodatkowej obsługi serwisowej ani sprzętu dla instalacji wysokiego napięcia, dodatkowo wykorzystuje potencjał efektywności napędu spalinowego dzięki rekuperacji, zapewnia dodatkowy zastrzyk momentu obrotowego w kluczowych momentach – podczas przyspieszania w pośrednim zakresie obrotów i częściowym obciążeniu, a przy tym ogranicza wibracje.
Doskonałym przykładem skuteczności tej technologii jest 150-konna Octavia 1.5 TSI mHEV z 7-biegową przekładnią DSG, która z nadwoziem Liftback przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 8,5 s. Odznacza się przy tym niezwykle harmonijną charakterystyką napędu, z odczuwalnym przypływem dodatkowej siły napędowej z jednostki elektrycznej przy niskich obrotach, a także niemal niewyczuwalną pracą układu start-stop. To napęd uniwersalny, zaskakująco dynamiczny, kulturalny i odpowiedni nawet do podróży z większym obciążeniem – a jednocześnie zwinny i bardzo oszczędny.
Jak pokazują niezależne testy, taka Octavia w realnych warunkach potrafi zużywać ok. 4,5 l paliwa na 100 km podczas jazdy pozamiejskiej drogami jednopasmowymi i ok. 6,5 l w ruchu miejskim – co w przybliżeniu odpowiada wynikom w cyklu mieszanym WLTP.
A potencjał efektywności jest nawet większy: umiejętne korzystanie z funkcji żeglowania, gdy samochód odłącza silnik spalinowy, może dodatkowo obniżyć zużycie paliwa.
Napęd 1.5 TSI mHEV, standardowo łączony z przekładnią DSG, dostępny jest w Octavii (115 i 150 KM), Superbie (150 KM) oraz Kodiaqu (150 KM).
Ceny 115-konnej Octavii 1.5 TSI mHEV DSG rozpoczynają się od 114 500 zł, a już za 115 200 zł dostępna jest promocyjna, jubileuszowa wersja Edition 130 Essence ze wzbogaconym wyposażeniem, stworzona z okazji 130. urodzin Skody.
Superb 1.5 TSI mHEV dSG (150 KM) w bazowej wersji Essence kosztuje obecnie od 152 tys. zł, a najtańszy Kodiaq 1.5 TSI mHEV DSG (150 KM) w odmianie Selection – 170 150 zł.