.jpg)
To może być flotowy hit. Nie dość, że elektryk, to na dodatek w wersji kombi. Znaczy Shooting Brake, bo tak modniej brzmi. Na dodatek to Mercedes w pożądanym przez floty segmencie. Jest też wersja spalinowa i właśnie ta może się okazać strzałem w dziesiątkę.
O Mercedesie CLA pisaliśmy kilka mieśiecy temu, przy okazji premiery sedana - TUTAJ. W przypadku odmiany kombi producent na pierwszym miejscu wskazuje panoramiczny dach i podświetlone rozgwieżdżone niebo. To zdaniem Mercedesa wyznacza nowy standard w segmencie. A co z parametrami i napędem spalinowym?
Kilka tygodni po premierze nowego CLA Mercedes pokazał wersję kombi swojego popularnego modelu. Trzymając się nomenklatury producenta to CLA Shooting Brake – czyli pierwszy elektryczny Mercedes dostępny w wersji kombi. Auto łączy elegancję, sportowy charakter i inteligencję CLA z dużą ilością przestrzeni dla podróżujących oraz bagażu, a także wysokim poziomem wszechstronności – niezależnie od tego, czy chodzi o cotygodniowe zakupy, rodzinne wakacje czy weekendowy wypad z przyjaciółmi.
Tylny bagażnik ma pojemność od 455 do 1290 litrów. Ale nie jest jedyny. Jak na elektryka przystało, przedni bagażnik (tzw. frunk) mieści kolejne 101 litrów, a na dodatek jest podświetlany.
Standardowe relingi dachowe pozwalają z łatwością przewieźć deski surfingowe lub rowery. Ich ładowność wynosi 75 kilogramów. Skuter wodny lub dwa motocykle można z kolei ciągnąć na przyczepie. Dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem wynosi do 1800 kilogramów.
Z takim zestawem zasięg z pewnością nieco spadnie, ale maksymalnie, zgodnie z zapowiedziami Mercedesa, wynosi on 761 kilometrów. Zużycie w cyklu mieszanym wynieść ma 12,7-15,2 kWh/100 km.
Do środkowego słupka CLA Shooting Brake jest identyczny z CLA w nadwoziu sedan. Oznacza to taką samą sportową stylistykę przedniego pasa z profilem nachylonym w stylu rekiniego nosa i unikalnym panelem ze 142 indywidualnie podświetlanymi, chromowanymi gwiazdami LED.
W połączeniu z opcjonalnymi reflektorami Multibeam LED i listwą świetlną panel zapewnia niepowtarzalny wygląd. Podobnie jak zwykłe CLA także tylne lampy mają sygnaturę w kształcie gwiazdy i są połączone także listwą świetlną.
Linia dachu CLA Shooting Brake łagodnie opada ku tyłowi. W ten sposób wizualnie dach sprawia wrażenie, jakby przechodził w tylną szybę. Efekt: wyjątkowa elegancja tylnego pasa.
Poczucie przestrzeni z pewnością poprawia dach panoramiczny. Z myślą o ochronie przed promieniowaniem słonecznym składa się z termoizolacyjnego, laminowanego, bezpiecznego szkła z wewnętrzną, niskoemisyjną powłoką odbijającą podczerwień (LowE). Ogranicza to nagrzewanie się wnętrza pojazdu latem. Zimą powłoka LowE zmniejsza utratę ciepła. Przy grubości 200 nanometrów jest cieńsza niż ludzki włos, którego średnica wynosi około 50 000 nanometrów.
Niestety dach panoramiczny jest opcjonalnie dostępny z nową funkcją, która pozwala zmieniać przezroczystość szkła w ciągu 10-20 milisekund. Nieprzezroczystość (mleczność) nie tylko chroni przed spojrzeniami z zewnątrz, ale zapewnia też lepszą ochronę przed mocnym światłem słonecznym. Obsługa odbywa się za pomocą odpowiedniego menu ustawień samochodu w jednostce głównej.
Dłuższy, łagodnie opadający dach zapewnia więcej miejsca nad głowami w drugim rzędzie siedzeń niż w przypadku CLA z nadwoziem sedan (+26 milimetrów). To nie wszystko: dzięki większym otworom drzwiowymi dostęp do tylnych siedzeń jest tu jeszcze wygodniejszy.
W porównaniu z poprzednikiem, dzięki wyższej linii dachu, nowy CLA Shooting Brake oferuje więcej przestrzeni nad głową na każdym z pięciu miejsc. Przyrost w przypadku podróżujących z tyłu wynosi 7 milimetrów.
W pierwszym rzędzie nad głowami przybyło 14 milimetrów, a na nogi – 11 milimetrów. Przy tym CLA Shooting Brake jest o 35 milimetrów dłuższy (4723 milimetry) i o 27 milimetrów wyższy (1469 milimetrów) od poprzednika. Rozstaw osi wzrósł o 61 milimetrów, do 2790 milimetrów.
Deska rozdzielcza i fotele są takie same jak w sedanie CLA. Ten sam awangardowy styl zapewnia nowe doznanie luksusu w tym segmencie. Do najważniejszych elementów należą sportowa, wysoko umieszczona, dwupoziomowa konsola środkowa, wstawki w panelach drzwiowych oraz ekran MBUX Superscreen, który wygląda, jakby unosił się w przestrzeni. Tworzy to imponujące wrażenie lekkości, które dodatkowo potęguje poczucie przestronności.
Zaprojektowana od nowa jest też kierownica. I choć tradycyjnie okrągła obok pojemnościowych paneli dotykowych znowu ma przełączniki w formie rolek i przełączników kołyskowych.
Taki sam jest też napęd. Nowo elektryczny układ napędowy z silnikiem synchronicznym z magnesami trwałymi (PSM) i dwubiegową przekładnią na tylnej osi został zaprojektowany z myślą o połączeniu dynamiki z efektywnością.
Mercedes w wersji kombi dostępny jest w dwóch wersjach odmianach: CLA 250+ i CLA 350 4MATIC. Oba wyposażone w akumulator litowo-jonowy o użytkowej pojemności 85 kWh. Pierwszy ma moc 272 KM, drugi 354 KM. Pierwszy przyspiesza w 6,8 s, drugi w 5 s. do setki.
Maksymalna moc ładowania jest taka sama dla obu wersji. To DC 320 kW, AC 22 kW.
Na cenę trzeba jeszcze poczekać. Podobnie jak na napęd… spalinowy. Tak, tak. Jak ogłoszono podczas premiery sedana CLA, taki też ma się pojawić. Dokładnie to hybryda na bazie silnika M252 z rodziny FAME, opracowanym wspólnie z chińskim Geely i produkowanym wyłącznie w Chinach.
I właśnie taki napęd może okazać się flotowym hitem.