
Ma być bardziej wyrazista i nowoczesna. Technologia ma być zorientowana na człowieka a prowadzenie bardziej intuicyjne i angażujące. No i jeszcze ten hybrydowy napęd. Własnej konstrukcji z dużym silnikiem.
Mazda zapowiada nową odmianę swojego hitu. Trzecia generacja CX-5 ma być po prostu jeszcze lepsza.
Zapowiedzi są szumne i odważne. Bo dotychczasowy model był bardzo udany. Trzecia generacja Mazdy CX-5, zaprojektowana została jeszcze bardziej uniwersalnie. Ma przede wszystkim wyrazisty design, większy komfort i większą użyteczność na co dzień – a wszystko to przy zachowaniu przyjemności z prowadzenia.
Cała reszta trzymana jest w wielkiej tajemnicy. Najprawdopodobniej wnętrze będzie przypominało to z większej CX-90. Niektóre linie także mogą przywodzić na myśl większą siostrę Mazdy. Czyli nie zabraknie tu elegancji.
Pod maską? Największa niespodzianka – hybrydowy układ opracowany przez Mazdę. Mazda już jakiś czas temu potwierdziła, że nowa generacja CX-5 dostępna będzie z samoładującą się hybrydą opracowaną w całości we własnym zakresie. Wersja ta wprowadzi również nowy silnik benzynowy SkyActiv-Z, który ma na celu zapewnienie jeszcze niższego zużycia paliwa i lepszych osiągów.
Najprawdopodobniej nie pojawi się on od razu w sprzedaży. Mówi się, że dopiero w 2027 roku. Na szczegóły musimy poczekać do 10 licpa do oficjalnej premiery modelu.