
Planujesz zakup elektrycznego SUV-a? Poczekaj. Po wakacjach do salonów wjedzie trzeci model chińskiej marki Leapmotor. B10 jest mniejszy od C10, ale wizualnie obu aut nie odróżnisz. Są niemal identyczne. Cena? Jeszcze nie jest znana.
B10 to kompaktowy, ale przestronny samochód. Ma ten sam napęd elektryczny, który znajdziemy w większym C10, ale dwie pojemności baterii. Różnice? Przede wszystkim gabaryty. Jeśli Leapmotorem B10 marka wchodzi do segmentu C, jak głosi komunikat, to większy C10 musiałby być w segmencie D.
Ale wbrew temu co podaje producent i jak sugerują same nazwy modeli C10 to segment C, a B10 to segment B. I tego się trzymajmy. Tym bardziej że b10 ma 4,5 m długości, 1,8 m szerokości a rozstaw osi to 2,73 m.
Wizualnie oba auta są do siebie bardzo podobne. Te same linie, te same detale. Wnętrze także jest bardzo podobne. I to dobrze, bo elegancji im nie brakuje. Jakość materiałów? Choć tapicerka jest przyjemna w dotyku, to koło skóry nawet nie leżała. Zresztą nikt tutaj tego nie kryje. To tworzywo sztuczne.
Podobnie na desce rozdzielczej dwa ekrany, centralny w rozmiarze 14,6 cala to centrum obsługi, bo w Leapmotorze wielu przycisków nie zajdziesz. To jedno z tych aut, w których podstawowymi funkcjami zarządzasz na ekranie. Grunt, że wszystko dobrze działa, a wnętrze jest dobrze spasowane i miękkie.
Ten sam w B10 jest także napęd, choć platforma w stosunku do C10 została nieco udoskonalona. To LEAP3.5 (a nie 3.0). Pod względem osiągów model B10 jest jednak wyposażony w silnik elektryczny o tej samej mocy 218 KM i momencie obrotowym 240 Nm. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 8 sekund i osiąga prędkość maksymalną 170 km/h.
Dostępne są dwie wersje akumulatorów: o pojemności 56,2 kWh, zapewniający zasięg do 361 km w cyklu WLTP lub o pojemności 67,1 kWh, zapewniający zasięg do 434
km.
Obydwa obsługują ładowanie prądem przemiennym o mocy 11 kW oraz ultraszybkie
ładowanie prądem stałym, o mocy maksymalnej do 168 kW w przypadku akumulatora o
pojemności 67,1 kWh, umożliwiające jego naładowanie od 30 do 80% w zaledwie 20
minut. I właśnie moc ładowania jest kluczową zmianą w stosunku do C10 (maks. 84 kW).
Auto będzie dostępne w dwóch wersjach wyposażenia: Life i Design. Ta pierwsza wyposażona jest m.in. w panoramiczny szklany dach o powierzchni 1,8 m2 z elektryczną osłoną przeciwsłoneczną, 18-calowe felgi aluminiowe, kamery parkowania 360°, kompletny pakiet systemów ADAS i wiele więcej.
Wersja Design dodatkowo oferuje oświetlenie ambientowe, podgrzewane, wentylowane i elektrycznie regulowane fotele przednie oraz inne udogodnienia.
Jak podaje producent, Leapmotor B10 oferuje największą przestrzeń dla pasażerów w segmencie. Odległość od oparcia tylnej kanapy do przedniego podnóżka wynosi 2390 mm, a szerokość przestrzeni dla pasażerów z tyłu wynosi 1400 mm. Sprawdzimy, gdy tylko auta trafią na rynek.
W aucie debiutuje także nowy system operacyjny LEAP OS 4.0 Plus, który oferuje konfigurowalny interfejs, immersyjny cyfrowy kokpit 3D i możliwość wyświetlania wielu aplikacji jednocześnie. Wśród inteligentnych funkcji są, m.in., wieloscenariuszowe tryby jazdy i pełna zdalna kontrola przez aplikację mobilną Leapmotor.
Za szybkość działania odpowiada chip Snapdragon 8155, zapewniający wrażenia jak ze smartfonu. A od grudnia 2025 dostępny ma być w aucie Apple CarPlay i Android Auto.
Do tego wyrzyskiego 17 funkcji ADAC, system kamer 360. Cena? Nie jest jeszcze znana. Ale musi być taniej niż obecnie C10, które wycenione jest na 163 200 zł za wersję Style i 169 575 zł za wersję Design.