.jpg)
Był hitem tak długo, jak pod maską miał silnik spalinowy i kosztował 35 tys. zł. Gdy w kolejnej generacji kultowa pięćsetka stała się elektrykim, czar prysł. Fiat poszedł jednak po rozum do głowy i z elektryka zrobił hybrydę. Czy tym zachęci klientów do powrotu do salonów i ile będzie kosztowała legenda?
Nadal jest słodka, zabawna, filigranowa i budzi sympatię. "Pięćsetka", gdy pojawiło się ponownie w 2007 roku zaczarowała świat. Trwało to do czasu, gdy ktoś we Fiacie nie wymyślił, że Fiat 500 będzie elektrykiem. Teraz wreszcie to się zmienia.
Fiat 500 Hybrid pod maską ma 1-litrowy, 3-cylindrowy silnik benzynowy FireFly z układem miękkiej hybrydy. To niemal ten sam napęd, który znamy z poprzedniej hybrydowej "pięćsetki". Niemal, bo został zauważalnie osłabiony, by spełniać nowe normy emisji spalin. Moc spadła z 70 KM do 65 KM, a maksymalny moment obrotowy wynosi teraz raptem 92 Nm.
Przyspieszenie do setki? Jest i to powinno wystarczyć, bo wchodząc się w szczegóły, można dostać zawału serca. 16,2 sekundy nie zachęcają do sprintu, ale Fiat 500 nie do tego ma służyć. To małe, zgrabne auto do jazdy po mieście.
Model jest oferowany jako Hatchback, 3+1 oraz Cabrio, w trzech wersjach wyposażenia: Pop, Icon i La Prima, a także w premierowej serii specjalnej Torino.
Produkcja rozpoczęła się w połowie listopada, a cel zakłada wyprodukowanie ponad 5000 egzemplarzy do końca 2025 roku. Plany na następny rok są znacznie bardziej ambitne. Wszystko jednak zależy od tego, czy powrót Fiata do napędu spalinowego trafi w gusta kierowców.
A ile kosztować będzie hybrydowa „pięćsetka”? Na ceny z 2007 roku nie ma co liczyć, bo wtedy podstawowa jej odmiana z silnikiem 1.2 l. wyceniona była na ok. 39 tys. zł.
Polskich cen nowej hybrydowej "pięćsetki" jeszcze nie ma. We Włoszech cennik ociera się o magiczne 20 tys. euro, dokładnie 20 900 (ok. 89 tys. zł.). Wszystko jednak wskazuje na to, że najtańsza wersja Pop będzie kosztować 17 tys. euro (ok. 72 tys. zł.). Oznaczałoby to, że Fiat 500 będzie jednym z tańszych aut spalinowych na rynku, ale nie najtańszym.
Ten tytuł należy dzisiaj do… Dacii Sandero, która wyceniana jest na 61 tys. zł.