Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
UTA

Kieruję się logiką

Marka Andruchów, dyrektora Biura Administracji w BNP Paribas Bank Polska, postanowiliśmy zapytać, jak to jest być ekologicznym zarządcą floty. Czytając odpowiedzi, można dojść do wniosku, że to nic trudnego. Czy aby na pewno?


Tomasz Siwiński: Marku, czy Twoja flota obecnie jeździ mniej, tak samo, więcej, a może jeździ inaczej?
Marek Andruchów: Jeszcze przed wprowadzeniem oficjalnych ograniczeń w poruszaniu się po kraju, podjęliśmy działania prewencyjne. Dzięki temu, że Bank jest częścią międzynarodowej Grupy BNP Paribas, mogliśmy korzystać z doświadczeń naszych kolegów z Włoch czy Francji, które wcześniej zostały dotknięte przez epidemię. Bazując na tej współpracy i najlepszych praktykach, ograniczyliśmy liczbę delegacji i spotkań oraz rozpoczęliśmy działania polegające na gromadzeniu odpowiednich środków dezynfekujących. Pracę rozpoczął także komitet kryzysowy, który w cyklach codziennych obraduje i podejmuje decyzje adekwatne do bieżącej sytuacji. Jedną z tych decyzji była nielimitowana praca zdalna. Aktualnie blisko 6 tys. pracowników Banku korzysta z tej możliwości. Nakładając na to kolejne obostrzenia wydawane przez rząd, w sposób naturalny zmniejszyła się liczba podróży służbowych. Mimo że oddziały funkcjonują bez zakłóceń, to jednak w innych obszarach działalności Banku, tj. np. obsługa klienta MŚP i korporacyjnego, obsługa dealerska i komisowa, spotkania na żywo zostały zastąpione spotkaniami online.

Po raportach konsumpcji paliwa zauważamy spadek liczby jazd, który jak szacuję, będzie się utrzymywał jeszcze w okresie wakacyjnym. Jeśli sytuacja pandemiczna w kraju nie pogorszy się dramatycznie, to zakładam powrót do liczby jazd sprzed pandemii na ostatni kwartał 2020 roku.

Praca zdalna, o której wspomniałeś, też może być rozwiązaniem ekologicznym. Czy okres izolacji i pracy zdalnej sprawił, że niektóre rozwiązania mogą zostać wdrożone także po ustaniu epidemii?
Co do tego, że praca zdalna jest rozwiązaniem ekologicznym, nie mam żadnej wątpliwości. O ile realizacja biznesu i bezpośrednia relacja z klientem ciągle pozostanie bardzo ważnym aspektem, to już wewnętrzne delegacje polegające na udziale w naradach/zebraniach już z pewnością będą znacznie częściej zastępowane wideokonferencjami. Kolejną zaletą eko pracy zdalnej jest mniejsza liczba samochodów na drodze i naturalne tego konsekwencje – mniejsza liczba wypadków i kosztów związanych z ich obsługą, mniejsze kongestie, zdecydowany spadek CO2 w powietrzu czy obniżenie poziomu hałasu. Zalety eko nie kończą się jednak na samym transporcie – przy projektowaniu powierzchni biurowych okazuje się, że wskaźnik flex office na poziomie 0,6 (6 biurek na 10 pracowników), to nic nadzwyczajnego, co w konsekwencji sprawia, że powierzchnia jest wykorzystywana bardziej racjonalnie, a co za tym idzie, spadają koszty utrzymania i obsługi. Zarówno w kontekście limitowania podróży służbowych, jak i projektowania organizacji naszych biur, obydwa wymienione aspekty prawdopodobnie zostaną po ustaniu epidemii wpisane w nasze codzienne funkcjonowanie.

 

Marek Andruchów
dyrektor Biura Administracji w BNP Paribas Bank Polska S.A.,
członek Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych, wykładowca przedmiotu Wizja i Strategia w Zarządzaniu Flotą Samochodową na Politechnice Warszawskiej.


Można powiedzieć, że stawiałeś na ekologiczne rozwiązania, „zanim to było modne”. Co skłoniło Cię do wprowadzania samochodów hybrydowych, eko – logia, czy eko – nomia?
Od samego początku wdrażania samochodów hybrydowych w naszej flocie kierowałem się ekologiką. Co ważne, te działania nie ograniczają się jedynie do naszej floty, ale ogólnie do społeczeństwa. Główne motywacje, jakie mną kierowały, to propagowanie tego typu rozwiązań wśród naszych pracowników i ich rodzin. Jestem zdania, że tak długo jak nie zna się produktu, tak długo nie jest on na naszym horyzoncie w przypadku podejmowania decyzji zakupowych. Jeśli ktoś nigdy nie jeździł hybrydą czy samochodem elektrycznym, to przy zakupie nowego auta (w większości przypadków), w ogóle nie będzie rozważał zakupu ekoauta. Jeśli jednak masz już jakieś doświadczenie z napędami alternatywnymi, to podejmujesz znacznie bardziej odpowiedzialne decyzje. Nasze samochody hybrydowe jeżdżą głównie w sieci oddziałów, co oznacza, że na jeden samochód przypada średnio czworo pracowników, idąc dalej, każdy z nich ma rodzinę i krąg osób mających styczność z napędami alternatywnymi się powiększa. Przy tej okazji, podkreślam również, że samochody z napędami alternatywnymi nie są rozwiązaniem idealnym dla każdego. Zakup takiego samochodu musi być skorelowany ze sposobem jego wykorzystania i celami, jakie chce się osiągnąć.

Na ile ekologiczne rozwiązania to Twoja inicjatywa, a na ile są one efektem globalnej polityki firmy?
Bank BNP Paribas to instytucja mocno zaangażowana w działania na rzecz społeczeństwa i środowiska naturalnego. Działania skupiające się na pomocy potrzebującym, równouprawnieniu, czy ochronie środowiska są tak samo ważne jak sprzedaż kredytów. Bank promuje i wspiera wszelkie inicjatywy swoich pracowników w tym zakresie, dlatego mogę powiedzieć, że idealnie się dobraliśmy i się uzupełniamy. W 2019 roku rozpoczęliśmy Program edukacyjny Bank Zielonych Zmian, który promuje postawy pro-eko, w tym również ekomobilność. Przynależność do międzynarodowej Grupy BNP Paribas sprawia, że oczekiwania są jeszcze wyższe i z pewnością nie poprzestaniemy na dotychczasowych inicjatywach.

Masz u siebie samochód elektryczny, czy może przymierzasz się do większej liczby tego typu aut?
Samochody elektryczne w swojej flocie mam dwa. Jeden samochód udostępniony jest na potrzeby transportowe zarządu, drugi zaś pełni rolę „pool car” w jednej z naszych central. Tutaj filozofia działania była analogiczna jak w przypadku hybryd – edukacja. Jednak same samochody elektryczne to nie wszystko – ze swojego doświadczenia wiem, że rozważając takie auta do swojej floty należy od razu myśleć o ładowarkach. To proces, który przeszedłem i wiem, że wiążę się nie tylko z dodatkowymi kosztami, ale również z masą pracy operacyjnej i urzędowej. Kolejne samochody elektryczne, będą wdrażane uwzględniając analogiczne wykorzystanie przy pozostałych naszych centralach.

Mocno działasz w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu, powiedz coś o tym.
Pomijając sam aspekt zawodowy i samochody, traktuję to jako filozofię życia. Mam ogromne szczęście pracować w firmie, gdzie tego typu działania nie są jedynie wpisane w misję przedsiębiorstwa, ale podejmowane są realnie.
Lubię o tym rozmawiać z kolegami po fachu, dzielić się doświadczeniami ze swoimi słuchaczami na studiach Politechniki Warszawskiej i uczyć się od innych.

Pytanie z tezą, ale zakładam, że obecne zachęty do zakupu samochodów ekologicznych są niewystarczające. Co musiałoby się stać, aby samochody ekologiczne były realną alternatywą dla aut spalinowych?
Uważam, że same zachęty to za mało, bo pokazują wyłącznie pewną dobrowolność podejścia do zakupu bez nacisku na osiągnięcie konkretnego celu. Patrząc na statystyki, importujemy prawie dwa razy więcej używanych samochodów, niż kupujemy nowych. Jeżeli tego trendu nie uda się drastycznie wyhamować różnymi instrumentami (podwyższone opłaty rejestracyjne, badania techniczne, zakazy wjazdów do miast, opłaty miesięczne w zależności od emisji), to minie bardzo długi czas, aż samochody napędzane alternatywnie staną się popularne u nas w kraju. W tym przypadku działać będzie efekt kuli śnieżnej – im więcej tych samochodów kupimy, tym więcej będzie się ich pojawiało na rynku wtórnym, przez co będą tańsze i bardziej dostępne.

Przeczytaj również
Popularne