Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.

Volvo made in USA

Jest znacznie większy od poprzednika, świetnie wygląda, nie kupimy go z silnikiem Diesla, a do tego powstaje wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. To już wystarczająca lista cech aby przyjrzeć się bliżej modelowi Volvo S60 – jednemu z ciekawszych debiutantów w klasie średniej.
 
Od momentu przejęcia marki Volvo przez chiński koncern Geely szwedzka marka jest na fali wznoszącej. Globalna sprzedaż rośnie jak na drożdżach, przekraczając w zeszłym roku poziom 640 tys. szt. Polski importer również ma powody do zadowolenia, gdyż łączna roczna sprzedaż po raz pierwszy przekroczyła 10 tys. szt. Ten rok dla Volvo ma być jeszcze lepszy za sprawą uruchomienia szóstej fabryki. Dzięki niej szwedzki producent wreszcie złapie oddech, gdyż właśnie brak dodatkowych mocy produkcyjnych ograniczał dalszy wzrost globalnej sprzedaży. Do dwóch zakładów w Szwecji i trzech w Chinach w połowie zeszłego roku dołączyła fabryka w Charleston w Stanach Zjednoczonych. To właśnie w niej produkowane jest najmłodsze dziecko szwedzkiej marki, czyli Volvo S60.
 

Aż miło popatrzeć. Najnowsze wydanie Volvo S60 czyni ten model jednym z najładniejszym sedanów klasy średniej, w którym znakomicie wyważono proporcje między sportowym, nowoczesnym stylem a klasyczną elegancją.

 
Dłuższy i niższy
 
Nowe S60 – sedan segmentu D – powstał na płycie podłogowej SPA1, która posłużyła do zbudowania większych modeli, w tym XC90 czy S90. Przy zbliżonej szerokości nowy model jest wyraźnie niższy (-5 cm) i dłuższy od poprzednika – 476 cm (+10,3 cm). Jeszcze bardziej imponuje wzrost rozstawu osi o 16 cm, do poziomu 287 cm. To oczywiście ma bezpośredni pozytywny wpływ na ilość miejsca dla pasażerów, szczególnie drugiego rzędu. Model S60 przypomina nieco pomniejszoną kopię S90. Sylwetka nowego modelu jest bardziej zwarta i jeszcze bardziej proporcjonalna. Dzięki niższemu nadwoziu, długiej masce, krótkim zwisom nadwozie nabrało nieco sportowego charakteru, choć nadal nie można odmówić mu elegancji. Takie nadwozie z pewnością nie opatrzy się jeszcze przez długie lata.
 
Na razie w ofercie silników dostępne są jedynie turbodoładowane jednostki benzynowe. Z czasem w gamie pojawią się również hybrydy plug-in.
 

Atutami wnętrza są minimalizm oraz wzorcowa ergonomia. Przyzwyczajenia wymaga obsługa systemu multimedialnego, która nie jest tak intuicyjna jak np. w modelach marek koreańskich.

 
Wyjątkowo szybko się zaaklimatyzujemy się we wnętrzu Volvo. Jego atutami są minimalizm i niezła ergonomia. Na uwagę zasługują wygodne i dobrze trzymające skórzane fotele będące wyposażeniem standardowym wersji R-Design. W wyższych wersjach oferują one rozbudowane funkcje regulacji, masażu, chłodzenia i ogrzewania. Za kierownicą montowany jest standardowo 12,3-calowy kolorowy wyświetlacz zegarów. Słowa krytyki zbiera pionowo osadzony dotykowy ekran systemu multimedialnego o przekątnej 9 cali osadzony w środkowej konsoli. Do obsługi wielu funkcji szybko się przyzwyczaimy, ale nie do wszystkich, np. do ukrytego gdzieś w odmętach menu przycisku zamykania obiegu powietrza w pojeździe. Dla osób nieznających najnowszych modeli Volvo ciekawostką będzie sposób włączania silnika. Wystarczy ruch pokrętłem położonym na konsoli między fotelami. Tuż pod nim zamontowano rolkę zmiany trybów jazdy. Pasażerów tylnej kanapy ucieszy fakt, że mają oni do dyspozycji nie tylko nawiewy, ale również możliwość sterowania klimatyzacją. Bagażnik, jak na model segmentu D, nie jest specjalnie obszerny – 442 l. To i tak lepiej niż w poprzedniku o 52 l.
 
Nigdy więcej diesli
 
Volvo S60, w odróżnieniu od wariantu kombi V60, nie będzie oferowany z silnikami wysokoprężnymi. Na razie model S60 będzie dostępny z benzynowymi 2-litrowymi silnikami rodziny Drive-E, tj. jednostką T4 (190 KM) lub z mocniejszą T5 (250 KM). Wariant ten dostępny jest również w wersji AWD. Przewidziano również dwie odmiany hybrydowe: T6 Twin Engine AWD o łącznej mocy 340 KM oraz T8 Twin Engine AWD o łącznej mocy 400 KM. Są to hybrydy plug-in, z możliwością ładowania baterii z sieci. W późniejszym okresie Volvo wprowadzi także kolejne, bazowe jednostki benzynowe.
 

Bagażnik jest ustawny, ale skromny jak na standardy klasy średniej – 392 litry + 50 litrów przestrzeni w miejscu koła dojazdowego.

 
W czasie jazdy nie odczuwamy gabarytów pojazdu. W prezentowanej wersji R-Design, z obniżonym sportowym zawieszeniem, Volvo S60 prowadzi się niezwykle zwinnie i pewnie. Volvo należy pochwalić za dobre wyciszenie, które może przytępić prawidłową ocenę prędkości, ale komfort tłumienia nierówności jest co najwyżej przeciętny. Za dobrą widoczność odpowiadają m.in. pióra wycieraczek zintegrowane ze spryskiwaczami. Cechą wyróżniającą wszystkie nowe modele Volvo są niezwykle rozbudowane systemy podnoszące bezpieczeństwo czynne. Rzecz jasna S60 wykorzystuje rozwiązania, jakie już znamy z modeli V60, V90 oraz SUV-ów Volvo. W standardzie jest układ wspomagania hamowania, tempomat, układ utrzymywania pasa ruchu, system ostrzegający o dekoncentracji kierowcy oraz układ zmniejszający ryzyko i skutki ewentualnego zderzenia z pieszymi czy zwierzętami, poprzez zainicjowanie automatycznego ich ominięcia.
 
Dla Volvo skończył się czas wymówek. Mają chyba najnowocześniejszą gamę samochodów pośród marek premium. Po nowych crossoverach przyszedł czas na osobówki. XC 90 zaskarbiło sobie serca wielu prezesów, ale co z dyrektorami i osobami, które nie potrzebują aż tak wielkiego samochodu? Zapraszamy do modeli serii 60.
 
Niezłe wyposażenie i ceny
 
Na pierwszy rzut oka cennik Volvo S60 wydaje się bardzo zbliżony do tego, co oferuje np. niemiecka konkurencja marek premium. Sytuacja zmienia się diametralnie, jeśli spojrzymy na to, co te modele oferują w standardzie. Wówczas okaże się, że aby skonfigurować rywali do poziomu Volvo, trzeba zamówić opcje o wartości nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Za podstawowy model S60 z silnikiem T4 o mocy 190 KM zapłacimy 165 tys. zł. Sedan szwedzkiej marki z 250-konnym motorem T5 to już koszt 178 650 zł. Dla porównania Peugeot 508 GT z 225-konnym motorem benzynowym wciąż będzie droższy o 1,6 tys. zł, nie mówiąc o niemieckiej konkurencji. Dla mocniejszej odmiany Volvo możemy też zamówić napęd na cztery koła, który wymaga dopłaty 10 tys. zł. Volvo chwali się niezłym trzymaniem wartości. Według firmy Info-Expert model S60 T4 po trzech latach i przy przebiegu 90 tys. km zachowa 54,8% ceny z dnia zakupu.
 

Gdzie są ci – halo Passat i Volkswagen – którzy twierdzą, że czas sedanów się skończył.

 

 

 

Volvo S60

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w mm

4761/1850/1431/2872

Średnica zawracania między ścianami w m

11,4

Max. masa holowanej przyczepy ham./nieham. w kg

1800 / 750

Pojemność bagażnika w l

422

Silnik

2.0 T4/190 KM

2.0 T5 250 KM

2.0 T5 AWD/250 KM

Maksymalny moment obr. przy obr./min.

300/1700-4000

350/1800-4800

350/1800-4800

Przyśpieszenie od 0 do 100 km/h

7,1

6,5

6,5

Prędkość maksymalna w km/h

220

240

240

Średnie zużycie paliwa na 100 km wg WLTP

7,1

7,1

7,1

Cena w zł

165 000

178650

188650

Kto testował: Przemysław Dobrosławski

Co: Volvo S60 T5 R-Design

Gdzie: Pabianice

Kiedy: 9.05.2019

Ile: 150 km

Wygląd, czytelny wyświetlacz head-up, wygodne fotele, jakość wykończenia i przytulność wnętrza, stabilne prowadzenie, dobre ceny, wysoki poziom bezpieczeństwa czynnego.

Brak możliwości ładowania indukcyjnego, niewielki bagażnik, komfort resorowania w wersji R-Design ze sportowym zawieszeniem.

Przeczytaj również

Popularne