Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
FED 2024

Sięgając po nowe - Lexus LM 350h E-FOUR

48-calowy ekran, 23-głośniki Mark Levinson oraz fenomenalna wygoda foteli i jakość wykonania. To tylko pierwsze z brzegu wyróżniki debiutującego na rynku minivana Lexus LM 350h. Ale na nas  wrażenie zrobiło co innego.

Pierwsza generacja Lexusa LM została zaprezentowana w 2019 roku na Salonie Samochodowym w Szanghaju. Miejscu oczywiście nieprzypadkowym, ponieważ model ten był zbudowany z myślą o bardziej majętnych mieszkańcach Chin, innych krajów azjatyckich i Australii. Debiutująca druga generacja tego modelu jest zarazem pierwszą, która jest oferowana globalnie. Docelowo ma wypełnić pewną rynkową niszę luksusowych minivanów, a w niektórych krajach, głównie Europy Zachodniej, właściwie ją wykreować.

Kawał auta

Nazwanie Lexusa LM „minivanem” deprecjonuje trochę fakt, z jak dużym samochodem mamy do czynienia. Samochód ma długość 513 cm i wysokość prawie dwóch metrów. Na polskim rynku konkurencję dla niego stanowią Mercedes-Benz klasy V oraz elektryczny Maxus Mifa 9. Lexus LM powstał w oparciu o platformę GA-K, znaną z SUV-ów RX i NX. Tym samym jest to model stworzony od podstaw jako auto osobowe. W odróżnieniu np. od Mercedesa klasy V, który powstał na płycie modelu dostawczego. Ciekawym wyróżnikiem jest zastosowanie 19-calowych felg aluminiowych, podczas gdy inne modele konkurencyjne zwykle stosują felgi 17-calowe.

 

Same luksusy

W modelu LM mamy właściwie kompletne i bardzo bogate wyposażenie seryjne, również w zakresie oferowanych systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Są też rozwiązania specyficzne dla tego modelu, które mają na celu podnieść i tak ogromne poczucie komfortu. Lexus LM oferowany jest w dwóch wersjach – siedmiomiejscowej oraz czteromiejscowej. Jak na segment premium, w którym nabywcy przyzwyczajeni są do bogatych możliwości personalizacji, zwłaszcza wyposażenia i wyglądu wnętrza, możliwości Lexusa prezentują się skromnie. Możemy wybrać jasną lub ciemną tonację wnętrza, jeden z czterech kolorów nadwozia, a w przypadku napędu wyboru już nie mamy.

W wariancie z siedmioma fotelami środkowy rząd foteli ma najwięcej przestrzeni i jest do niego najłatwiejszy dostęp. Oba niezależne fotele drugiego rzędu obficie wykończono skórą, wyposażono je w rozbudowane, szerokie i miękkie podłokietniki, w których skrywają się schowki i składane blaty stolików. Od strony wnętrza dostrzeżemy uchwyty, w które wpasowano urządzenia na bazie smartfonów, pozwalające na sterowanie parametrami klimatyzacji czy multimediami. W podsufitce między przednimi fotelami zamontowano opuszczany 14-calowy ekran z wejściem HDMI. W centralnej części podsufitki znajdziemy też panele do sterowania bocznymi i górnymi zasłonami, oświetleniem oraz otwieraniem drzwi i opuszczaniem szyb. Dwa schowki w podsufitce pomieszczą nie tylko okulary, ale np. dokumenty. W dodatkowym trzecim rzędzie zamontowane są fotele, które można złożyć na boki, gdy potrzebna jest większa przestrzeń bagażowa. O należyte nagłośnienie dba system audio Mark Levinson złożony z 21 głośników. Wariant 7-osobowy sprawdzi się np. jako ekskluzywny shuttle i pojazd dla zarządów firm.

Na jeszcze wyższy poziom wzbija się wariant 4-osobowy. Został on zaprojektowany głównie z myślą o osobach zarządzających firmami, które dużo podróżują. Po odsunięciu elektrycznie otwieranych drzwi bocznych naszym oczom ukazuje się świat superluksusowego biura, w którym mogą zasiąść dwie osoby. Są one oddzielone od pierwszego rzędu siedzeń stałą przegrodą, w której górnej części znajduje się opuszczana i przyciemniana elektrochromatycznie szyba. W ogromnej przestrzeni pasażerskiej osadzono pełne przepychu niezależne i rozanielające komfortem fotele. Trudno uwierzyć, że mogą mieć one aż tak szeroki zakres regulacji. Bez trudu da się ułożyć oparcie foteli wraz z siedziskami do pozycji poziomej. I nadal nawet wysocy pasażerowie nie będą mieli szans sięgnąć nogami do przegrody oddzielającej od kierowcy. Takie ustawienie ze względów bezpieczeństwa może być używane tylko na postoju. Fotele w tak luksusowym wnętrzu nie mogą być tylko ogrzewane i wentylowane. Dodatkowe ogrzewanie zastosowano również w podnóżkach, podłokietnikach, a nawet w zagłówkach. Do pełni relaksu brakuje nam tylko masażu. Nic prostszego. Wystarczy przejrzeć na ekranie smartfona bogaty ich wachlarz, wybrać jeden z siedmiu poziomów intensywności, a potem cieszyć się wybranym masażem, który może być uruchomiony nawet na 15 minut.

O prywatność dodatkowo dbają elektrycznie regulowane rolety w oknach. W dolnej części przegrody osadzono 48-calowy wyświetlacz, który w razie potrzeby może wyświetlać niezależnie od siebie dwa niezależne obrazy: muzykę, filmy lub gry. Pasażerowie nie będą sobie wzajemnie przeszkadzać, gdyż dźwięk może być odtwarzany poprzez słuchawki bezprzewodowe. Kabina daje możliwość poczucia się jak w sali koncertowej, dzięki 23 głośnikom systemu audio Mark Levinson 3D Surround Sound.

Kierowca oraz pasażer w fotelu obok nie mają specjalnie gorzej. Fotel kierowcy ma elektryczną regulację w ośmiu kierunkach, a fotel pasażera w czterech. Oba fotele są obszyte skórą półanilinową oraz mają trzystopniowe funkcje podgrzewania i wentylacji.
Problem pojawia się w momencie chęci komunikacji między pasażerem i kierowcą. Nawet przy opuszczonej szybie trzeba wyraźnie podnosić głos, a przy podniesionej szybie komunikacja jest zupełnie niemożliwa. Wyjściem byłoby zastosowanie do komunikacji interkomu

– systemu mikrofonów i głośników. Takie rozwiązania są powszechne m.in. w taksówkach LEVC, znanych m.in. z ulic brytyjskich miast.
Dostrzegliśmy kilka istotnych różnic w wyposażeniu wersji siedmio- i czteroosobowej. I nie chodzi o rzeczy oczywiste jak układ i liczba foteli. W wariancie 4-osobowym mamy większe możliwości regulacji foteli drugiego rzędu. Do wsparcia sterowania klimatyzacją w wersji 4-osobowej używany jest czujnik podczerwieni, którego brak w wersji 7-osobowej. Tylko w tym pierwszym wariancie dysponujemy ładowarką bezprzewodową w drugim rzędzie siedzeń. Najbardziej zaskakującą różnicą jest wyświetlacz HUD, który jest dostępny tylko w wersji 7-osobowej.

Jedna hybryda

Do napędu wykorzystano 2,5-litrowy silnik, współpracujący z dwiema jednostkami elektrycznymi. Łącznie hybryda, nazwana 350h, ma moc 250 KM przenoszonych poprzez skrzynię eCVT na cztery koła. Ten sam napęd znajdziemy np. w modelu RX. Poza Europą w gamie znalazł się hybrydowy wariant 500h, o mocy 354 KM. W modelu LM zastosowano baterie bipolarne, znane z RX-a, które znajdą szersze zastosowanie w kolejnych modelach Lexusa. Pozwoliły one na zmniejszenie liczby części, umożliwiając uzyskanie bardziej zwartej struktury.

Biorąc pod uwagę masę własną modelu 350h (2295 kg), jego wielkość i przeznaczenie, osiągi są zupełnie przyzwoite. Jednostkę napędową świetnie wyciszono. W wersji czteroosobowej dźwięk spod maski słyszy głównie kierowca i jego pasażer z prawej strony. Na fotelach z tyłu mamy jednak wrażenie, jakbyśmy podróżowali samochodem elektrycznym.

Podczas jazd w ruchu miejskim i lokalnym Lexus nie chciał nam zużyć więcej niż siedem litrów benzyny na 100 km. Przy takiej jeździe 60-litrowy zbiornik pozwoli na przejechanie bez większych problemów nawet 800 km. Lexusa wyposażono w zawieszenie adaptacyjne. Mimo to miłym zaskoczeniem jest komfort resorowania – zaskakująco wysoki jak na tak duży samochód.

Plan ambitny, i już przekroczony

Wszystko wskazuje na to, że Lexus zbyt ostrożnie podszedł do możliwości sprzedażowych modelu LM w Europie. W tym roku planowano sprzedać w Polsce 60 szt. tego modelu, a jest już ponad 80 zamówień. Wiadomo też, że plan sprzedaży na cały przyszły rok, czyli 140 szt., zostanie znacząco przekroczony. Około 60% rezerwacji złożyły duże firmy. Trzy czwarte zamówień to LM w wariancie 7-miejscowym. O model ten pytają dealerów klienci z Niemiec i Francji, czyli krajów, w których nie zakładano zainteresowania modelem LM. Minivan Lexusa kosztuje 599 900 zł w wersji 7-osobowej. Wariant 4-osobowy jest 130 tys. zł droższy. Mercedes klasy V porównywalny jest z Lexusem tylko pod kątem gabarytów. W żadnej wersji nie mamy aż tak komfortowych foteli i wyrafinowanych detali zwiększających przyjemność z jazdy. Nie dziwi więc, że kosztuje on o połowę mniej. Tak naprawdę największym konkurentem pod względem komfortu i walorów użytkowych jest elektryczny Maxus Mifa 9, który w kompletnie wyposażonej wersji kosztuje 356 577 zł.

Lexus LM 4-os.

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w cm

5130/1890/1945/3000

Napęd

4x4

Pojemność bagażnika w l

110–752

Masa własna w kg

2295

Silnik

2.5 Hybrid

Moc silnika w KM

250

Maks. moment obrotowy przy obr./min.

239/4300–4500

Prędkość maksymalna w km/h

190

Przyspieszenie 0-100 km/h

8,7

Cena w zł

729 900

Kto testował: Przemysław Dobrosławski

Co: Lexus LM 350h E-FOUR

Gdzie: Kraków

Kiedy: 27–28.09.2023

Ile: 300 km

Niezwykle komfortowe fotele z rozbudowanymi funkcjonalnościami, jakość wykończenia, zaskakująco wysoki komfort tłumienia nierówności, świetne wyciszenie.

Dyskusyjny wygląd nadwozia, wyświetlacz HUD tylko w wersji 7-osobowej, tylko dwa warianty aranżacji wnętrza do wyboru, brak interkomu w wersji 4-osobowej.

Przeczytaj również
Popularne