Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Bener testy flotowe

Francuski pojedynek

Peugeot 208 GT LineRenault Clio RS Line_

Renault Clio oraz Peugeot 208 od lat toczą zacięty pojedynek o względy głównie europejskich klientów. Jak dotąd Renault górowało w tej rozgrywce, sprzedając rokrocznie 15–20% więcej aut niż Peugeot. Zresztą małe Renault od 2013 roku było nieprzerwanie najlepiej sprzedającym się modelem segmentu B w Europie. W tym roku sprzedaż francuskich rywali ma szanse się wyrównać. Z dwóch powodów. Po pierwsze Peugeot otrzymał prestiżowy tytuł Samochód Roku 2020, co na pewno ułatwi działania promocyjne, a po drugie, model 208 drugiej generacji prezentuje się bardziej świeżo i nowocześnie niż debiutujące w tym samym czasie Clio V.

Zachowawczy i śmiały


Peugeot 208 powstał w oparciu nową w Grupie PSA platformę CMP. To m.in. dzięki niej nowość francuskiej marki jest wyraźnie lżejsza od swoich konkurentów w segmencie. Ciekawy wygląd samochodu inspirowany jest śmiałym prototypem Fractal. Mały „lew” upodobnił się do większego 508, a to oznacza charakterystyczną osłonę chłodnicy oraz układ reflektorów z pionowymi światłami do jazdy dziennej, przypominającymi kły, i tylnymi światłami, przypominającymi pazurki. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że tak efektownie wyglądają jedynie topowe wersje z reflektorami LED, w szczególności wersja GT Line z czarnymi nadkolami i dachem. Podstawowe dwieście ósemki, z klasycznymi reflektorami, z nadwoziami w kolorze białym lub szarym, zdecydowanie tracą na uroku.
Renault postawiło na sprawdzoną formułę, która zapewniła sukces dotychczasowej czwartej generacji. Nowy model powstał w oparciu o platformę CMF-B. Właściwie gdyby nie kształty przednich lamp, przypominające żywo te z Megane lub Talismana, Clio można by pomylić z Clio IV. Standardowym wyposażeniem w tym modelu są reflektory full LED (istotna różnica w porównaniu z 208). Clio przypomina trzydrzwiowe coupe za sprawą mocno zarysowanych kształtów, unoszącej się ku górze linii bocznych okien, uwypuklonych nadkoli, a przede wszystkim ukrycia klamki w tylnym słupku.

Oba modele mają bardzo zbliżoną długość i wysokość. Renault jest 3,3 cm szersze oraz ma 4,3 cm większy rozstaw osi. W miejskim aucie każdy dodatkowy centymetr ma znaczenie. W efekcie Clio oferuje obszerniejsze wnętrze, ale tylko w drugim rzędzie. Na szerokość ilość miejsca z przodu jest bardzo zbliżona, ale z tyłu Peugeot jest ciaśniejszy o 5 cm. Przydałoby się też nieco więcej przestrzeni na nogi. Można by ją łatwo uzyskać, gdyby producent nie zastosował aż tak grubych oparć foteli. W naszym odczuciu, odchudzając je, spokojnie można by oddać z 5 cm pasażerom. Peugeot zbiera jednoznaczne pochwały za wyraźnie niższą masę własną pojazdu – średnio ok. 70–80 kg. Tyle mniej więcej waży jeden dorosły pasażer, a każdy kierowca wie, jak w miejskich samochodach z niewielkimi silnikami zmieniają się osiągi pojazdu, gdy podróżujemy z dodatkową osobą.

Przytulne francuzy

Aranżacji kabiny i jakości użytych materiałów we wnętrzu modelu 208 i Clio nie powstydziłby się niejeden samochód kompaktowy. Kabina Peugeota została zaprojektowana z większym polotem i prezentuje się nowocześniej niż w Clio za sprawą wysmakowanych detali wnętrza, jakich wcześniej nie oferowano w segmencie aut miejskich, np. trójwymiarowych zegarów nad wieńcem kierownicy. Dane wyświetlane na kolorowym ekranie o przekątnej 12,3 cala są widoczne na różnych głębokościach. Z tą oryginalnością współgra nawet obudowa zegarów o nietuzinkowym kształcie. Wszystko to wygląda niezwykle smacznie i aż żal, że nie można oddać tego w pełni na zdjęciach. Miejskiego lwa wyposażono oczywiście w małą, spłaszczoną u góry i u dołu kierownicę, dotykowy ekran systemu multimedialnego oraz klawiszowe przełączniki służące do wywoływania najważniejszych funkcji. W centralnej części, nad przełącznikami, znajduje się ekran dotykowy o przekątnej 7 lub 10 cali wychylony w kierunku kierowcy. Od poziomu wyposażenia Active deska rozdzielcza jest pokryta pianką i ozdobiona w centralnej części elementem, który przypomina karbon. Gdy jednak opatrzymy się z ich nowatorską formą i spojrzymy na rozwiązania utylitarne, to się okaże, że stonowane wnętrze Clio nie oferuje mniej ani na milimetr. Jest przytulnie wykończone i praktyczne. W małym Renault uwagę zwraca duży 9,3-calowy pionowy wyświetlacz na środkowej konsoli, wychylony lekko w kierunku kierowcy. Oferuje on bardzo ostry obraz i jest dość wygodny w obsłudze. W opcji może wyświetlać obraz 360 stopni z kamer. Pod ekranem na środkowej konsoli znajdziemy pokrętła i przyciski klimatyzacji, znane już np. z Dacii Duster. W Peugeocie zmian ustawień klimatyzacji dokonujemy poprzez ekran. Dużym plusem Clio są wygodne i dobrze trzymające w zakrętach fotele oraz poręczna i przyjemna w użyciu kierownica. W modelu 208 są one równie wygodne, ale minimalnie mniejsze. W dość skromnym bagażniku Peugeota (311 l) nie uzyskamy płaskiej powierzchni podłogi po złożeniu oparć tylnej kanapy. W Renault nie dość, że mamy regulację wysokości podłogi to jeszcze bagażnik jest znacznie pojemniejszy – 391 l. Miejski lew próbuje nadrobić stracone punkty głównie znacznie niższym progiem załadunku: 68 cm w porównaniu z 78 cm u rywala.

W zakresie jakości materiałów we wnętrzu i jakości wykończenia oba modele mocno zawyżają standardy segmentu B. Dotyczy to oczywiście wersji najbogatszych. W opcji obu modeli znajdziemy w pełni cyfrowe zegary. Kierownica Clio ma standardową średnicę 37 cm. W Peugeocie ma ona 34,5 cm szerokości i 31 wysokości. Aby wykonać pełny skręt kół w Clio, wystarczy 1,25 obrotu kierownicą i 1,375 w Peugeocie.

Odmienny styl

Francuskie mieszczuchy różnią się też znacząco pod względem prowadzenia. W tym zakresie Peugeot mimo sztywniejszych nastaw zawieszenia daje więcej przyjemności. Oferuje lepsze czucie pojazdu, większą lekkość i zwinność w prowadzeniu oraz sprawia wrażenie zwrotniejszego. Te subiektywne doznania są potęgowane przez niewielką, przyciętą tak z dołu, jak i z góry, gokartową kierownicę. Tak naprawdę układ kierowniczy lwiątka nie grzeszy wybitną precyzją i jest on mniej precyzyjny niż w Clio, które subiektywnie wydaje się bardziej ospałe w reakcjach. Do tego zwrotność obu modeli jest identyczna. Renault jest do znudzenia poprawne. Ot, miejski samochód wykonujący posłusznie polecenia kierowcy przemieszczającego się z punktu A do B. Wielu kierowców doceni jego komfortowo zestrojone zawieszenie i zachowanie przy tym dobrej stabilności prowadzenia w szybko pokonywanych zakrętach.

Jest w czym wybierać


Producenci stawiają głównie na małe, turbodoładowane silniki benzynowe. W Peugeocie podstawowym orężem w walce o klienta są 1,2-litrowe silniki PureTech o mocy od 75 do 130 KM. Mają one stanowić ok. 75% łącznej sprzedaży, ok. 15% ma przypaść na diesle i 10% na wersje elektryczną. Wysokoprężny wariant 1.5 BlueHDi o mocy 102 KM, w odróżnieniu od modelu Renault, jest oferowany w kilku wersjach wyposażenia (od 67 900 zł). Dwa mocniejsze warianty benzynowe możemy opcjonalnie doposażyć w 8-biegową skrzynię automatyczną EAT8 w cenie 8 tys. zł.

W gamie silników Renault znajdziemy 3-cylindrowe jednostki benzynowe 1,0 i 1,3 litra o mocy od 65 do 130 KM. Najmocniejszy silnik 1.3 jest montowany również pod maskami Dacii i Mercedesów. Nie zabrakło również 1,5-litrowego diesla dCi 115, ale dostępnego tylko w jednej wersji wyposażenia Zen (69 400 zł). Skrzynia dwusprzęgłowa EDC jest dostępna tylko w najmocniejszej wersji benzynowej (od 73 900 zł). Bardziej oszczędni nabywcy mogą zainteresować się wersją z fabryczną instalacją LPG oferowaną tylko z silnikiem o mocy 100 KM (w cenie od 59 400 zł, a więc wymaga dopłaty 3 tys. zł). Dla wersji 100-konnej możemy zamówić też wariant ze skrzynią CVT X-Tronic, która wymaga dopłaty 5 tys. zł. Clio nie ma wariantu elektrycznego, Renault ma przecież Zoe w ofercie, ale niedługo gama wzbogaci się o wariant hybrydowy E-Tech. Jednostka 3-cylindrowa 1.2 PureTech o mocy 100 KM Peugeota zrobiła na nas minimalnie lepsze wrażenie niż motor 1.0 TCe/100 KM w Renault. Silnik jest żwawszy, gładko i z dużą lekkością wkręca się na obroty, oferując przy tym lepszą elastyczność podczas przyśpieszania na wyższych przełożeniach. Nie bez znaczenia jest przyjemniejsza dla ucha charakterystyka pracy jednostki PureTech. W obu modelach wibracje 3-cylindrowych jednostek nie są dokuczliwe, podobnie jak hałas.

Francuskie hatchbacki bez problemu sprawdzą się podczas szybkiej jazdy autostradą – są dobrze wyciszone i zapewniają oczekiwaną stabilność prowadzenia. Do tego oferują one wiele technologii bezpieczeństwa, które do niedawna spotykane były głównie w większych samochodach marek premium. Na wzorowy poziom bezpieczeństwa składają się m.in. aktywni asystenci utrzymania środka pasa ruchu, układy rozpoznające znaki drogowe i dobrze skalibrowane adaptacyjne tempomaty. Clio i 208 nie są mistrzami w precyzji zmiany przełożeń, działając nieco gumowato. Dźwignia zmiany biegów w tym pierwszym modelu jest trochę przydługa, podobnie jak skoki lewarka. Lepiej sprawują się skrzynie automatyczne, a zwłaszcza skrzynia EAT8 zmieniająca przełożenia jeszcze bardziej płynnie niż skrzynia 7-EDC w Clio.

Cięższe Renault zużywało w teście minimalnie mniej paliwa niż Peugeot – średnie zużycie nie przekraczało sześciu litrów – 5,7 l/100 km. Peugeot potrzebował 0,4 l więcej. Renault podczas jazdy ze stałą prędkością zużywało 4 l benzyny na setkę, a na autostradzie przy 140 km/h – 7,1 l/100 km. W tych samych warunkach Peugeot potrzebował odpowiednio 0,3 oraz 0,4 l więcej.

Pojemniejszy jest bagażnik Clio 391 l (+80 l), w którym ponadto mamy do dyspozycji regulowaną wysokość podłogi. Model 208 ma za to 10 cm niższy próg załadunku.

Kontrast cenowy

Zakup auta miejskiego w podstawowej wersji nie oznacza już, że jesteśmy skazani na spartańskie wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, choć do akceptowalnego poziomu komfortu trochę brakuje. Standardem w Clio w wersji Life (od 50 400 zł) jest system aktywnego utrzymania pasa ruchu, funkcja rozpoznawania znaków czy aktywnego hamowania (układ rozpoznaje pieszych). Ta wersja wyposażeniowa dostępna jest tylko z najsłabszym silnikiem SCe 65. Kolorowego ekranu na środkowej konsoli w wersji Life tu nie znajdziemy. Jest za to klimatyzacja, radio z Bluetooth oraz reflektory LED. Ciekawie prezentuje się najtańszy Peugeot 208 z 75-konną jednostką SCe. Jeździliśmy również nią i wywarła na nas bardzo dobre wrażenie. W podstawowej wersji Like za 53 900 zł mamy już na wyposażeniu m.in. klimatyzację, dotykowy ekran o przekątnej 5 cali oraz radio z Bluetooth. Do tego na pokładzie jest tempomat oraz systemy aktywnego utrzymania pasa ruchu i hamowania. Do turlania się po mieście niewymagającym klientom to zupełnie wystarczy. Entuzjazm do Peugeota nieco przygaśnie, jeśli spojrzymy na ceny. Model 208, choć w podstawowym wariancie ciekawszy od Clio, jest od niego 3500 zł droższy. Jeszcze większe różnice cenowe na korzyść Renault występują w droższych wersjach. W zestawianych topowych wariantach GT Line i R.S. Line różnice cenowe sięgają 13 tys. zł (patrz tab.). Za cenę pięciu Peugeotów mamy sześć egzemplarzy Clio! Tak duża różnica cenowa to raczej wynik odgórnie ustalonej polityki cenowej centrali stawiającej na większą marżowość sprzedaży, nawet kosztem wolumenów. Model 208 poza ciekawszym stylem nie oferuje przecież więcej niż Clio, a koszty jego produkcji i podzespołów są na pewno bardzo podobne.


Renault Clio

    • Komfort tłumienia nierówności, wygodne fotele, obszerny bagażnik, przytulne wnętrze w droższych wersjach, przyzwoite wyposażenie standardowe z zakresu bezpieczeństwa czynnego, reflektory full LED w standardzie, atrakcyjny poziom cen.
    • Intuicyjność obsługi ekranu multimedialnego, wysoka masa własna, wysoki próg załadunku..

 

Peugeot 208

      • Jakość materiałów i montażu, oryginalność rozwiązań, niezłe wyposażenie standardowe, dobre właściwości jezdne, wygodne fotele, dopracowane silniki benzynowe.
      • Wysokie ceny, nieco za grube fotele, odbierające przestrzeń na nogi pasażerom z tyłu, ciasne wnętrze z tyłu, precyzja układu kierowniczego, nierówna podłoga po złożeniu oparcia kanapy..

Przewagi Renault Clio
Znacząco niższe ceny (ponad 10%), niższe zużycie paliwa, nieco obszerniejsze wnętrze, dużo pojemniejszy i bardziej praktyczny bagażnik, bardziej komfortowe zestrojenie zawieszenia, szybszy ekran dotykowy, wersja LPG i hybrydowa w ofercie.

Przewagi Peugeota 208
Wyższa jakość materiałów w kabinie, ciekawszy styl nadwozia i wnętrza, niższa masa własna, subiektywna większa przyjemność z jazdy, nieco lepsze osiągi, wersja EV w ofercie.

 

Renault Clio

Peugeot 208

Długość/szerokość/wysokość/rozstaw osi w cm

4050/1798/1440/2583

4055/1765/1430/2540

Pojemność bagażnika w l

391/1069

265-311/1106

Średnica zawracania między krawężnikami w m

10,4

10,4

Silnik

1.0 Tce 100/1.0, 101 KM

1.3 Tce 130 EDC/1.3, 130 KM

1.2 PureTech 100

1.2 PureTech 130 EAT8

Maksymalny moment obrotowy przy obr./min.

160/2750

240/1600

205/1750

230/1750

Masa własna/dopuszczalna w kg

1178/1603

1248/1673

1102

1165

Prędkość maksymalna w km/h

187

200

188

208

Przyśpieszenie 0-100 km/h w s

11,8

9

10,9

8,7

Zużycie paliwa w teście: średnie/90 km/h/140 km/h

5,7/4,0/7,1

b.d

6,1/4,3/7,5

b.d.

Wartość RV po 3 latach przy 90 tys. km (wg Info-Ekspert)

 

 

 

 

Cena wersji testowanych w zł

69 400

81 400

80 900

95 200

Cena wersji podstawowej z silnikami w tabeli w zł

56 400

73 900

64 100

87 400

Kto testował: Przemysław Dobrosławski

Co: Peugeot 208 GT Line/Renault Clio R.S Line

Gdzie: Warszawa

Kiedy: 26.10–2.11.2019

Przeczytaj również
Popularne