
Xpeng intensywnie szuka możliwości produkcji samochodów w Europie. Jak donosi Reuters, chiński producent nie wyklucza zakupu jednej z europejskich fabryk VW. To idealne rozwiązanie, gdyby nie fakt, że zakłady Volkswagena są "trochę stare".
Xpeng już produkuje auta w Europie. W zakładach Magna Stayer w Austrii od 2025 roku trwa montaż elektryków chińskiej marki, czyli P7+, G6 i G9. Apetyt jest jednak coraz większy, a chiński producent nie wyklucza zakupu istniejącej fabryki lub budowy własnej.
Jak podaje Reuters, rozmowy z Volkswagenem trwają. To doniesienie potwierdził „Financial Times”, powołując się na słowa Elvisa Chenga, dyrektora zarządzającego Xpeng na północno-wschodnią Europę. Miał on przyznać, że notowana na giełdzie w Hongkongu firma prowadzi rozmowy z niemieckim producentem samochodów, aby sprawdzić, czy "istnieje jakakolwiek możliwość, że możemy znaleźć lokalizację tutaj w Europie".
Zbiegło się to w czasie z deklaracją szefa Volkswagena Olivera Blume, który stwierdził, że firma może wprowadzić swoje samochody opracowane w Chinach na rynek europejski, a nawet podzielić się przepustowością fabryczną w Europie z chińskimi partnerami.
Jak wiadomo, Volkswagen posiada udziały w Xpeng, a w Chinach ma trzech partnerów joint venture – SAIC, FAW i JAC, z których żaden nie ma obecnie mocy produkcyjnych w Europie.
Xpeng rozważa zakup fabryki, ale nie wyklucza też budowy nowego europejskiego zakładu. Dlaczego zakup jest tylko rozważany? Jak twierdzi Cheng, nie wszystkie fabryki VW mogą spełnić wymagania naszych najnowszych lub przyszłych wymagań dotyczących produktów. Niektóre z nich są po prostu zbyt stare - wyjaśnił.
Volkswagen nie komentuje tych doniesień, ale wiadomo, że ze względu na spadający popyt na samochody nie wszystkie fabryki będą miały zapewnioną moc produkcyjną. W biegłym roku ostatecznie dogadano się ze związkami zawodowymi i zrezygnowano z likwidacji trzech fabryk w samych tylko Niemczech oraz likwidacji 55 tys. miejsc pracy. Sprzedaż fabryki byłaby zatem dla VW świetnym rozwiązaniem.