
Jak donosi Reuters Jeep zamiarze zbudować nowego SUV-a segmentu D wspólnie z chińskim Dongfengiem. Auto będzie produkowane w Chinach, powstanie na opracowanej wspólnie platformie a do sprzedaży w Europie trafi do 2030 roku. Na tym współpraca się nie zakończy.
W ogłoszonej niedawno przez Stellantis strategii Jeep jest jedną z czterech marek, na które stawia koncern. Razem z Fiatem, Peugeotem i Ramem Jeep dostał największy (70 proc.) udział w budżecie koncernu, co ma pozwolić na ekspansję i wygenerowanie dużych zysków. Reszta, czyli 10 pozostałych marek musi sobie radzić, dzieląc między siebie pozostałe 30 proc. budżetu. Jak nie trudno policzyć to ok. 3 proc. na markę. A wśród tych, kategorii B są m.in. Alfa Romeo, Citroen, Opel, Maserati, Dodge, Chrysler.
Kłopot w tym, że mimo statusu priorytetowego Jeep musi posiłkować się cudzą technologią. Padło na chińskiego Dongfenga, czyli w sumie całkiem nieźle. To koncern, który zbudował terenowego kolosa pod szyldem Mhero, markę aspirującą do premium, czyli Voyah, ale też produkuje auta znacznie bardziej budżetowe, znane u nas pod nazwą Seolus czy BOX.
Jeep zapowiedział, że do 2030 roku powstanie kilka nowych modeli na platformach STLA, ale także kompletnie nowy SUV segmentu D zbudowany właśnie wspólnie z Chińczykami. Na nowej platformie opracowanej wspólnie z chińczykami. Napęd? Na razie nie wiadomo, jaki będzie. Mówi się o elektrykach, ale także hybrydach i wszystko wskazuje jednak na to, że nowy Jeep hybrydą właśnie będzie.
Szef Jeepa na Europę, Fabio Catone zapewnił, że zbudowany w Chinach SUV będzie Jeepem w każdym tego słowa znaczeniu, ale będzie sprzedawany zarówno w Chinach, jak i w Europie. Dodał, że to nie będzie tylko inżynieria znaczkowa.
Nowe modele są potrzebne marce, bo dzisiaj w Europie, choć to niewiarygodne oferowane są tylko dwa modele: kompaktowy Avenger i średniej wielkości Compass. Jeep Wrnagler, choć cały czas jest w cenniku, to tylko wyprzedaż magazynowa. Marka co prawda rozważa powrót Wranglera, ale żadne decyzje jeszcze nie zapadły.
To kolejna bomba, jaka trafiła do publicznej wiadomości, po tym, jak Stellantis ogłosił, że zainwestuje w produkcję Peugeota na rynku Chińskim. Właśnie dlatego pokazał na ostatnich targach w Pekinie kilka koncepcyjnych modeli. Umowa opiewa na 1,2 mld dolarów. Warto w tej całej układance pamiętać, że Stellantis cały czas odpowiada za sprzedaż i produkcję aut innej chińskiej marki Leapmotor poza chinami.
Warto też pamiętać, że z Donfengiem współpracuje już Nissan i Mazda. Ta ostatnia sprowadziła do Polski już dwa elektryczne modele 6e i CX-6e. Ostatnio do tego sojuszu współpracy z Dongfengiem dołączyła także Honda. Historycznie z kolei z Dongfengiem działał też Peugeot, Citroen i Renault.
Ciekawostką jest też fakt, że Dongfeng Motor ma udziały w Stellantis, ale od 2021 systematycznie je sprzedaje. Nadal to jednak nieco ponad 1 proc. akcji.