
Przez ponad 50 lat był punktem odniesienia dla całego segmentu kompaktów. Teraz Volkswagen chce uczynić Golfa bardziej dostępnym niż kiedykolwiek i wprowadza wersję Pure. Co oprócz Golfa kupujemy za 119 990 zł?
Automatyczną skrzynię DSG, moc 116 KM, napęd mild hybrid oraz bogate wyposażenie. To propozycja, która może zainteresować zarówno klientów indywidualnych, jak i firmy poszukujące nowoczesnego i oszczędnego samochodu. A wszystko opakowane w legendę o nazwie Golf. Szkoda tylko, że dla nowej, taniej wersji wybrano mało twarzowy kolor.
Tak wygląda wojna cenowa w wydaniu niemieckiej legendy. I żeby sprawa była jasna, wersja Pure za 119 990 nie oznacza, że z cenników zniknęły abstrakcyjnie drogie a przy okazji wypasione odmiany kultowego kompaktu. Odmiana GTI, R i R Black Edition nadal są dostępne. Jednak zamiast 180, 195 i 210 tys. zł. teraz kosztują odpowiednio mniej.
Po wprowadzeniu wersji Pure do modeli Polo i Taigo, Volkswagen zdecydował się zastosować tę samą strategię w przypadku Golfa. To istotny krok, ponieważ mowa o modelu, który od ponad pięciu dekad pozostaje jednym z filarów marki i jednym z najpopularniejszych samochodów kompaktowych na świecie. I trzeba przyznać, że w ostatnich czasach ceny Golfa wystrzeliły.
Od debiutu pierwszej generacji w 1974 roku Golf znalazł ponad 37 milionów nabywców. Przez lata stał się synonimem samochodu kompaktowego, wyznaczając standardy w zakresie technologii, komfortu i bezpieczeństwa.
Pod maską Golfa Pure pracuje benzynowy silnik 1.5 eTSI o mocy 116 KM, współpracujący z układem miękkiej hybrydy (mHEV). Rozwiązanie to wspomaga jednostkę spalinową podczas ruszania i przyspieszania, co pozwala ograniczyć zużycie paliwa oraz poprawić kulturę pracy napędu.
W standardzie oferowana jest również siedmiobiegowa, dwusprzęgłowa przekładnia DSG. To element wyposażenia, który w wielu konkurencyjnych modelach nadal wymaga dopłaty lub jest dostępny wyłącznie w wyższych wersjach wyposażeniowych.
Mimo statusu podstawowej wersji, Golf Pure otrzymał wyposażenie obejmujące najważniejsze elementy oczekiwane dziś przez klientów.
Na liście standardów znalazły się m.in.:
Na liście standardu zabrakło jednak kamery cofania, adaptacyjnego tempomatu, i zywych kolorów. DLa Pure jest jeden - szary.
Volkswagen podkreśla również rozbudowane wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Golf Pure seryjnie oferuje zestaw systemów wspomagających kierowcę, obejmujący m.in. Front Assist z funkcją automatycznego hamowania awaryjnego, Lane Assist utrzymujący samochód na pasie ruchu, Side Assist monitorujący martwe pole oraz Front Cross Traffic Assist ostrzegający przed pojazdami nadjeżdżającymi z przodu i z boków.
Dzięki temu nawet bazowa odmiana Golfa dysponuje rozwiązaniami, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane dla wyższych segmentów rynku.
Nowa wersja Pure ma szansę zainteresować zarówno klientów prywatnych, jak i firmy. Dla osób kupujących pierwszy nowy samochód może być atrakcyjnym sposobem wejścia do świata marki Volkswagen, natomiast dla flot oznacza możliwość zakupu dobrze wyposażonego kompaktu z automatyczną skrzynią biegów i oszczędnym napędem w relatywnie atrakcyjnej cenie.
Wprowadzenie Golfa Pure wpisuje się w strategię Volkswagena polegającą na zwiększaniu dostępności swoich modeli przy zachowaniu wysokiego poziomu wyposażenia oraz nowoczesnych rozwiązań technicznych. Przy cenie startującej od 119 990 zł nowa odmiana może okazać się jedną z najciekawszych propozycji w gamie niemieckiego producenta dla klientów poszukujących uniwersalnego samochodu do codziennej eksploatacji.
Wersja Pure dla Polo i Taigo odniosły sukces. Czy w przypadku Golfa będzie podobnie? Czas pokaże, ale widać, że VW walczy o klientów także tych, którzy poszli do chińskiej konkurencji.