Zamknij Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
MAN 2025

Porsche Cayenne Electric. Czy po raz drugi SUV uratuje markę?

Udostępnij

Cayenne już raz postawił Porsche na nogi. W 2002 wielu łapało się za głowy. Porsche SUV-em? Czy w wersji elektrycznej, uda mu się ta sama sztuczka? W końcu to nie pierwszy elektryk marki, ale pierwszy o mocy (chwilowej) ponad 1000 KM.

Cayenne ma być nowym otwarciem i olbrzymią szansą w trudnych czasach. Czasach, gdy zysk marki po opodatkowaniu spadł w 2025 roku o ponad 91 proc. do 310 mln euro. Wszystko przez m.in. amerykańskie cła, słabszą sprzedaż w Chinach oraz koszty transformacji. Czy zatem olbrzymia moc nowego elektryka, przyspieszenie i legendarne właściwości jezdne wystarczą, by dźwignąć się po prostym podbródkowym?

Na start debiutują dwie wersje: Turbo i po prostu Cayenne. Ten pierwszy przyspiesza w 7,4 sekundy do… 200 km/h. Ma 1156 KM i nadal jest cywilną wersją drogowego… SUV-a. Słabsza ma tylko 408 KM. Ktoś twierdzi, że współczesna motoryzacja jest nudna?
Cayenne Electric to kontynuacja nowej epoki Porsche.

W końcu to nie pierwszy samochód elektryczny marki, tylko… już czwarty. Pierwszy powstał ponad 120 lat temu. Po Lohner-Porsche Mixte, po współczesnym Taycanie i elektrycznym Macanie przyszła pora na coś kompletnie nowego i rewolucyjnego – tym czymś ma być Cayenne Electric.

Jako w pełni elektryczny SUV łączy DNA producenta sportowych aut z pionierską techniką i zapierającymi dech w piersiach osiągami. Moc 1156 KM, przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, moc ładowania do 400 kW i zasięg WLTP do 642 kilometrów.

To najmocniejsze seryjne Porsche wszech czasów. I choć jest wygodnym SUV-em, zawstydza osiągami niejedno sportowe auto marki, z hybrydowym supersamochodem sprzed lat - Porsche 918 Spyder.

Jak w Formule E

Rodzina w pełni elektrycznego Cayenne początkowo składa się z dwóch wariantów: Cayenne Electric oraz Cayenne Turbo Electric – oba z napędem na wszystkie koła, a zatem wyposażone w elektroniczny układ Porsche Traction Management (ePTM).

Cayenne Turbo przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, od 0 do 200 km/h w 7,4 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 260 km/h. Te imponujące osiągi umożliwia zastosowanie nowo opracowanego zespołu napędowego, który z funkcją wyścigowego ruszania Launch Control rozwija moc do 1156 KM oraz do 1500 Nm momentu obrotowego. Odmiana Turbo oferuje bezpośrednie chłodzenie olejowe silnika elektrycznego tylnej osi. To innowacja ze świata sportów motorowych, która zapewnia wysoką moc ciągłą i jeszcze większą efektywność. W trybie jazdy Normal dostępne jest do 857 KM. Dzięki funkcji Push-to-Pass, za naciśnięciem przycisku, na 10 sekund można aktywować dodatkowe 176 KM.

Schodzimy na ziemię

Podstawowa odmiana Cayenne generuje już tylko 408 KM mocy w trybie Normal oraz 442 KM i moment obrotowy 835 Nm z Launch Control. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,8 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 230 km/h.

Nie tylko moc i przyspieszenie robią tutaj wrażenie. Cayenne Electric oferuje również niespotykaną umiejętność odzysku energii, osiągając poziom bolidu Formuły E – moc rekuperacji wynosi do 600 kW. W codziennej eksploatacji około 97% wszystkich operacji hamowania może być wykonywanych wyłącznie przez silniki elektryczne, więc mechaniczne hamulce cierne są rzadko zmuszone do interwencji. Mimo to, dla Cayenne Turbo opcjonalnie dostępny jest układ hamulcowy Porsche Ceramic Composite Brake (PCCB).

Swoją wszechstronność Cayenne Electric w dużej mierze zawdzięcza podwoziu. Standardowo w obu wariantach montowane jest adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z systemem Porsche Active Suspension Management (PASM). Turbo seryjnie oferuje również tylny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu Porsche Torque Vectoring Plus (PTV Plus). Obie odmiany mogą zostać doposażone w skrętną tylną oś, która skręca tylne koła maksymalnie o pięć stopni.

Ponadto, po raz pierwszy w Cayenne, na życzenie dla Turbo można zamówić aktywne zawieszenie znane ze sportowych limuzyn producenta sportowych aut – Porsche Active Ride, które niemal całkowicie kompensuje ruchy nadwozia, zapewniając wyjątkową mieszankę stabilności, dynamiki oraz komfortu.

Nowy akumulator i silniki

Sercem w pełni elektrycznego Cayenne jest nowo opracowany akumulator wysokonapięciowy o pojemności 113 kWh, który dzięki dwustronnemu chłodzeniu zapewnia optymalne zarządzanie temperaturą. Rezultat: do 642 km zasięgu w mieszanym cyklu WLTP dla Cayenne Electric i do 623 km dla Turbo. Tym samym Cayenne ma zatrzeć niezbyt dobre wrażenie po Taycanie, który mimo osiągów z zasięgiem nie radził sobie zbyt dobrze.

Dzięki architekturze 800 V Cayenne ładuje się prądem stałym z maksymalną mocą 390 kW, a w określonych warunkach nawet 400 kW. Stopień naładowania (SoC) można zwiększyć z 10 do 80% w mniej niż 16 minut, a 10-minutowe ładowanie może wystarczyć, aby zwiększyć zasięg o 325 km (Cayenne) lub 315 km (Cayenne Turbo). Wszystko jednak w ściśle określonych warunkach.

Cayenne Electric to również pierwsze Porsche, które opcjonalnie obsługuje ładowanie indukcyjne, oferujące moc do 11 kW. Aby skorzystać z bezprzewodowego ładowania Porsche, wystarczy zaparkować samochód nad specjalną płytą umieszczoną na nawierzchni. Proces rozpoczyna się automatycznie. Koszt takiej przystawki i doposażenia auta w pętlę indukcyjną to ok. 7 tys. euro.

Ze skrzydełkami

Nie tylko osiągi robią w tym aucie wrażenie. Cayenne Electric wygląda nowocześnie, jest muskularny, ale przy tym nie przerysowany. Zgrabnie wkomponowano aerodynamiczne detale, co sprawia, że to najbardziej opływowy SUV w historii.

Aktywne elementy aerodynamiczne obejmują ruchome klapy przedniego wlotu powietrza, adaptacyjny spojler dachowy oraz innowacyjne, aktywne aeropanele z tyłu Turbo. Wydłużają one boczne krawędzie odrywania strumienia powietrza i poprawiają charakterystykę przepływu, co przekłada się na zwiększenie zasięgu, szczególnie przy wyższych prędkościach.

W sumie nowe Cayenne Electric nieco urosło z zewnątrz. Jest dłuższe o 5,5 cm (4985 mm), ale największa różnica dotyczy rozstawu osi (3023 mm) – prawie 13-centymetrów więcej. A to oznacza naprawdę sporo miejsca w środku. Tylne siedzenia są standardowo regulowane elektrycznie i oferują elastyczne opcje konfiguracji, od ustawienia komfortowego po pozycję cargo. Pojemność bagażnika wynosi od 781 do 1588 litrów, plus 90-litrowy przedni bagażnik (tzw. frunk). Wartość użytkową zwiększa nawet 3,5-tonowy uciąg (w zależności od wyposażenia).

Ekranoza, level hard

A wnętrze? Z jednej strony jest dość tradycyjne z drugiej bardzo nowatorskie. Przede wszystkim dzięki wygiętym ekranom i nowej, cyfrowej filozofii obsługi. Sercem nowo opracowanej koncepcji Porsche Driver Experience jest wyświetlacz Flow Display – elegancko zakrzywiony panel OLED, który płynnie wtapia się w konsolę środkową i umożliwia wyraźne oddzielenie ekranu od obszarów sterowania.

Uzupełnieniem jest w pełni cyfrowy zestaw wskaźników z 14,25-calowym wyświetlaczem OLED oraz opcjonalny 14,9-calowy ekran dla pasażera. Razem tworzą one największą powierzchnię wyświetlaczy, jaką kiedykolwiek można było spotkać w Porsche.

Po raz pierwszy w Cayenne dostępny jest również wyświetlacz head-up z technologią rozszerzonej rzeczywistości (AR), który projektuje 87-calowy obszar wyświetlania w odległości 10 metrów przed pojazdem. Wszystkie ekrany są harmonijnie wkomponowane w architekturę wnętrza. Przyciski i elementy sterujące dla najczęściej używanych funkcji, takich jak klimatyzacja i głośność systemu audio, mają analogową formę.

Dodatkowo opracowano podpórkę pod nadgarstki umożliwiającą kierowcy ergonomiczną obsługę cyfrowych i analogowych elementów – nawet w szczególnie dynamicznych sytuacjach na drodze. Sprawdzimy podczas jazd, bo jak na razie mogliśmy oglądać auto podczas prewmiery w nowym salonie Porsche Centrum Warszawa Wawer. Więcej o premiewrze pisaliśmy TUTAJ.

Elektryczny i spalinowy rownolegle

Dopełnieniem jest ogrzewanie powierzchniowe: podgrzewa ono nie tylko fotele, ale także rozległe powierzchnie styku, takie jak podłokietniki i panele drzwi. Gamę udogodnień uzupełnia rozbudowane oświetlenie ambientowe, w tym komunikacyjne – animowany pas świetlny wita podróżujących przy wsiadaniu i wizualizuje różne statusy, jak np. proces ładowania.

W pełni elektryczne Cayenne można już zamawiać w polskich Porsche Centrach. Ceny z VAT zaczynają się od 446 tys. zł za Cayenne i od 727 tys. zł za Cayenne Turbo.

A jak dla kogoś elektryczne Cayenne jest kolejnym końcem świata, mamy dobrą wiadomość. Równolegle Porsche cały czas produkuje i będzie produkować spalinową i hybrydową wersję modelu. Na razie wyglądają one inaczej od elektryka, bo ten powstał na kompletnie innej platformie.

Przeczytaj również
Popularne