.jpg)
Włosi potrafią budować emocje. Lamborghini zaprezentowało najnowszy model z limitowanej serii Few-Off – Fenomeno Roadster. To najmocniejsze auto w historii marki i pierwszy roadster w hybrydzie. Powstanie ich zaledwie 15 egzemplarzy.
Fenomeno to rozwinięcie konceptu Fenomeno Coupé, pokazowego modelu zaprezentowanego po raz pierwszy w 2025 roku. Dwuosobowy supersamochód łączy ekstremalne osiągi z rozwiązaniami inspirowanymi motorsportem oraz nowatorskim designem opracowanym przez Lamborghini Centro Stile: studio, które od ponad 20 lat definiuje stylistyczny język marki.
Fenomeno Roadster jest najczystszym wyrazem wartości Lamborghini: wizjonerskiego designu, bezkompromisowych osiągów i absolutnej ekskluzywności. To wyjątkowa interpretacja emocji związanych z prowadzeniem, stworzona dla wąskiego grona klientów poszukujących czegoś wykraczającego poza utarte schematy. Każdy egzemplarz powstaje jako kolekcjonerskie dzieło sztuki, w którym inżynieryjna perfekcja spotyka się z rzemiosłem personalizacji na najwyższym poziomie – mówi Stephan Winkelmann, President and CEO Automobili Lamborghini S.p.A.
Przy okazji tego modelu można długo opowiadać, wzdychać i kontemplować, ale najwazniejsze są tutaj dane techniczne: silnik V12 z układem hybrydowym i łączna moc 1080 KM. To najmocniejszy model, jaki kiedykolwiek stworzyło Lamborghini.
Przy okazji Fenomeno Roadster to pierwszy w historii Lamborghini otwarty supersamochód bez dachu wyposażony w hybrydowy napęd HPEV z wolnossącym silnikiem V12. Sercem jest tu wolnossące V12 o pojemności 6,5 litra, które generuje 835 KM przy 9250 obr./min oraz 725 Nm momentu obrotowego przy 6750 obr./min, co czyni je najmocniejszym silnikiem V12 w historii Lamborghini.
Jednostka współpracuje z trzema silnikami elektrycznymi – dwoma przy przedniej osi i jednym umieszczonym nad ośmiobiegową skrzynią dwusprzęgłową. System wspiera m.in. torque vectoring oraz odzyskiwanie energii podczas hamowania. Litowo-jonowy akumulator o pojemności 7 kWh umożliwia również jazdę w trybie w pełni elektrycznym.
Za prowadzenie odpowiada zaawansowany system zarządzania dynamiką pojazdu z wykorzystaniem czujnika 6D, monitorującego w czasie rzeczywistym ruch samochodu we wszystkich osiach. Rozwiązanie pozwala precyzyjnie analizować prędkość, kąt poślizgu oraz poziom przyczepności opon.
Model wyposażono także w ręcznie regulowane amortyzatory wyścigowe oraz hamulce karbonowo-ceramiczne CCM-R Plus inspirowane technologiami motorsportowymi.
Aerodynamika inspirowana motorsportem
Fenomeno Roadster otrzymał całkowicie nowy pakiet aerodynamiczny opracowany specjalnie z myślą o konstrukcji bez dachu. Lamborghini przeprojektowało kluczowe powierzchnie nadwozia, dzięki czemu model zachowuje poziom docisku, stabilności i balansu znany z wersji Coupé, jednocześnie zapewniając optymalne chłodzenie silnika oraz układu hamulcowego.
Nowy spoiler zamontowany na przedniej szybie kieruje przepływ powietrza nad kokpitem i do komory silnika, minimalizując turbulencje nawet przy bardzo wysokich prędkościach. Dużym wyzwaniem konstrukcyjnym było także opracowanie pałąków przeciwkapotażowych – ich forma musiała jednocześnie gwarantować bezpieczeństwo oraz ograniczać hałas i zawirowania powietrza. Elementy wykonane z włókna węglowego zostały płynnie zintegrowane z linią nadwozia oraz charakterystycznymi „Speedster humps”.
Za projekt odpowiada Lamborghini Centro Stile, które połączyło inspiracje historycznym DNA marki z futurystycznym podejściem do designu.
Sylwetka modelu została wydłużona optycznie dzięki tylnej części inspirowanej zarówno modelem Essenza SCV12, jak i prototypami wyścigowymi z lat 70. Charakterystycznym detalem pozostaje wysoko poprowadzony, sześciokątny wydech, podkreślający techniczny i bezkompromisowy charakter samochodu.
Motyw sześciokąta przewija się przez cały projekt – od wlotów powietrza i nadkoli, po grafikę świateł LED oraz elementy wnętrza. Kokpit utrzymano w stylistyce high-tech zgodnej z filozofią „Feel Like a Pilot”. Wykorzystano włókno węglowe, Corsatex by Dinamica oraz opatentowany materiał Carbon Skin.
To co, zapraszamy do salonu?